Ministerstwo Rozwoju i Technologii reaguje na doniesienia w sprawie korporacji Elemental Holdings, która otrzymała dotację z pieniędzy publicznych na ponad miliard złotych. Według dziennikarzy „Superwizjera” TVN przedsiębiorstwo jest zaangażowane w fałszowanie dokumentów związanych z recyklingiem elektrośmieci. Firma ma być już pod lupą służb.

- Reporterzy wyśledzili procedury fabrykowania dokumentów dotyczących recyklingu odpadów.
- Fikcyjny recykling przynosił ogromny zysk firmom śmieciowym, które sprzedawały fałszywe papiery producentom elektroniki.
- Ministerstwo Rozwoju i Technologii reaguje na doniesienia dotyczące korporacji Elemental Holding.
Jak donosi „Superwizjer” TVN, po Polsce jeżdżą ciężarówki, które według dokumentów transportują odpady, co w rzeczywistości nie ma miejsca. W fałszowanie faktur związanych z recyklingiem elektrośmieci ma być zaangażowana m.in. wielka odpadowa korporacja Elemental Holding.
„Reporterzy „Superwizjera” wyśledzili i nagrali ciężarówki, które udają, że wożą odpady. Mają też dowody na fabrykowanie dokumentów związanych z transportami odpadów w państwowym systemie” – czytamy na stronie TVN24.
Jak ujawniają dziennikarze, firmy śmieciowe sprzedają dokumenty potwierdzające recykling, „a ich ostatecznymi nabywcami są producenci i sprzedawcy sprzętów RTV i AGD. Pieniądze na tę pseudoekologię pochodzą od klientów, którzy wcześniej kupują elektronikę”. W cenach sprzętów ukryta jest bowiem opłata za zbieranie elektrośmieci, która wynika z przepisów.
„Superwizjer” podkreśla, że „każdy taki podrobiony dokument to tysiące złotych zysku”.
Z informacji reporterów wynika, że firmą Elemental Holding zainteresowały się już Prokuratura Krajowa oraz Centralne Biuro Śledcze Policji.
Ministerstwo reaguje na doniesienia mediów
Dziennikarza ujawniają także, że korporacja otrzymała dotację w wysokości miliarda złotych od ministra Andrzeja Domańskiego. Pieniądze przyznano na odzyskiwanie metali krytycznych, które miały trafiać m.in. do firm zbrojeniowych.
Po publikacji „Superwizjera” do doniesień na temat korporacji odniosło się Ministerstwo Rozwoju i Technologii. W specjalnym oświadczeniu napisano m.in., że do 11 sierpnia firma nie otrzymała żadnych środków publicznych.
„MRiT wykonuje regularne czynności kontrolne związane z realizacją projektu. Do pełnego wyjaśnienia sprawy żadne środki nie zostaną wypłacone” – podkreślono.
Resort przypomniał także, że „firma Elemental Battery Metals Sp. z o.o. otrzymała wsparcie na podstawie rozporządzenia Ministra Rozwoju i Technologii z dnia 29 września 2023 r. w sprawie udzielania pomocy publicznej na realizację projektów inwestycyjnych o znaczeniu strategicznym dla przejścia na gospodarkę o zerowej emisji netto. Procedura ta nie ma charakteru konkursowego ani nie podlega przepisom o zamówieniach publicznych (w tym procedurze przetargowej). Każdy wniosek podlega odrębnej, szczegółowej analizie formalnej i materialnej. Podmioty niespełniające kryteriów nie mogą otrzymać wsparcia”.
Podkreślono również, że korporacja otrzymała liczne rekomendacje, m.in. od Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.