Ostatnie tygodnie to kolejne informacje o atakach na Ukraińców w Polsce. Czy napięcia polityczne doprowadzają do wzrostu niechęci oraz agresji polsko-ukraińskiej? Zero.pl przyjrzało się sprawie i zapytało o zdanie ekspertów z dziedziny socjologii, psychologii i kryminologii.

- Zero.pl pyta ekspertów, czy w Polsce dochodzi do negatywnych zjawisk wpływających na przemoc i niechęć wobec Ukraińców. – Mogą pojawiać się różne akty agresji, ale one nie są zazwyczaj powiązane z narodowością, tylko z alkoholem, czy spotkaniami różnych grup mężczyzn – mówi kryminolog, dr hab. Paweł Ostaszewski.
- – Wydaje mi się, że w związku z tendencjami ostrzegawczymi w mediach trzeba podkreślić wzrost sympatii, solidaryzmu do ludności ukraińskiej „drugiej strony” społeczeństwa polskiego – mówi Zero.pl kryminolog i socjolog, dr Paweł Moczydłowski.
- – Dyskusja o stosunku Polaków do Ukraińców ma jeden podstawowy problem. Jest instrumentalnie używana do rozgrywania bieżących sporów politycznych – przekonuje psycholog i psychoanalityk, Paweł Droździak.
W ostatnich tygodniach odnotowano kilka głośnych przypadków agresji wobec obywateli Ukrainy. Pod koniec lipca we Wrocławiu grupa mężczyzn brutalnie pobiła młodą ukraińską parę – policja informowała, że wszystko wskazuje na podłoże narodowościowe, a w sprawie zatrzymano podejrzanych. Kilka dni później, w pociągu zatrzymującym się na stacji Zielonka, dwóch nietrzeźwych mężczyzn miało obrażać 16-letniego obywatela Ukrainy i wykrzykiwać ksenofobiczne hasła. Jeden z nich odepchnął interweniującego kierownika pociągu, a agresorów ostatecznie obezwładnili i wyprowadzili z wagonu pasażerowie.
Wiceszef MSZ z wizytą we Lwowie. Ukraina otworzy archiwa?
„Te nastroje się pogarszają”
Wcześniej głośno było również o zdarzeniu w Bielsku-Białej, gdzie w autobusie komunikacji miejskiej mężczyzna kierował wulgarne wyzwiska i groźby wobec ukraińskich nastolatek. Według ustaleń policji i informacji MZK jego zachowanie mogło mieć podłoże narodowościowe; mężczyzna został zatrzymany.
Pytanie, czy te przykłady wpisują się w szerszy obraz i mówią dużo o obecnym stosunku Polaków do Ukraińców? – To jest trudno mierzalne, jest jakiś poziom niechęci do ludności ukraińskiej. Z pewnością można powiedzieć, że od dłuższego czasu te nastroje się pogarszają, mamy do czynienia z taką tendencją wzrostową – mówi dr Paweł Moczydłowski.
– Elementem wskaźnikowym jest to, że doszło do ataków fizycznych. One nie są na tyle liczne, by już wzbudzać panikę, ale zainteresowanie tym problemem – że on narasta i może stać się groźny, jest słuszne – dodaje kryminolog i socjolog.
„Mamy społeczną sytuację napięcia”
Nieco inaczej na sprawę patrzy ekspert ds. kryminologii, dr hab. Paweł Ostaszewski.
– Wyciąganie wniosków z pojedynczych, drastycznych sytuacji jest zbyt daleko idące. Nie mam jednoznacznych danych, które pokazywałyby wzrost lub jakąkolwiek zmianę – szeroko nazywanych ataków na tle narodowościowym – mówi.
Tak Ukraina radzi sobie z ostrzeganiem o zagrożeniach. Tu nie ma jednego systemu
– Mamy społeczną sytuację napięcia pomiędzy oboma krajami. Mogą pojawiać się różne akty agresji, ale one nie są zazwyczaj powiązane z narodowością, tylko alkoholem, czy spotkaniami różnych grup mężczyzn. Równie dobrze pobić mogą się dwie ukraińskie grupy, lub kilku Polaków między sobą. Dziś mówimy o Ukraińcach, pół roku temu mówiono o Kolumbijczykach – dodaje Ostaszewski.
Według psychologa i psychoanalityka Pawła Droździaka problem napięć polsko-ukraińskich jest wykorzystywany politycznie i należy spojrzeć na niego szerzej.
– Mamy gotową kliszę: Ukraińcy występują jako dawni Żydzi, Polacy jako dawni sprawcy pogromów, a każdy, kto zgłasza zastrzeżenia do ukraińskiej polityki historycznej albo mówi o konflikcie interesów, może zostać obsadzony w roli faszysty z lat trzydziestych, ewentualnie człowieka Putina, który z kolei występuje jako dzisiejszy Hitler – mówi.
– Jeżeli naprawdę chcemy coś zrozumieć, znacznie ciekawsze jest spojrzenie na to, co wydarzyło się z polskim stosunkiem do Ukrainy w ciągu ostatnich kilku lat – dodaje Droździak.
„To była idealizacja”
Zdaniem psychologa, przed wojną obraz Ukraińca w Polsce nie był specjalnie pozytywny, pojawiały się stereotypy o taniej pracy, przestępczości, biedzie i zaszłościach historycznych. Rosyjska agresja na naszych wschodnich sąsiadów miała odmienić ten wizerunek.
– Ukrainiec stał się bohaterem, Ukraina krajem bohaterskim, a Polacy społeczeństwem, które w skali właściwie bezprecedensowej otworzyło się na ogromną liczbę ludzi uciekających przed wojną. Tylko że z punktu widzenia psychoterapeuty był w tym od początku pewien problem. To była idealizacja – mówi psycholog.
– Wiedza kliniczna podpowiada nam, co zazwyczaj dzieje się z idealizacją, której nie wolno konfrontować z rzeczywistością. Ona nie przechodzi łagodnie w realizm. Bardzo łatwo przechodzi w dewaluację. I mam wrażenie, że właśnie taki proces obserwujemy. Od „Ukraińcy są wspaniali” zaczynamy przechodzić do „Ukraińcy są straszni”. Jedno i drugie jest równie nierealistyczne – dodaje Droździak.
Zdaniem dra Moczydłowskiego odpowiedzią na pojedyncze, głośne przypadki ataków na przedstawicieli narodu ukraińskiego w Polsce jest z kolei wzrost solidarności z ofiarami.
– Ci, którzy próbują nakręcić antyukraińskie nastroje, mogą kierować się błędną kalkulacją.
– Dziś można mierzyć stosunek do Ukraińców na bazie codziennych doświadczeń i kontaktów z nimi. One są w swej masie pozytywne. To ubogaca nasze życie społeczne, kulturę i to jest pozytywne – mówi socjolog.
Dr Paweł Ostaszewski przekonuje, że wskaźniki przestępczości związane z napaściami i atakami fizycznymi w Polsce maleją.
– W długim trendzie przemoc nam mocno spada. Żadne dane statystyczne nie wskazują na drastyczny wzrost ataków i przestępstw na tle narodowościowym na Ukraińcach. Jest to temat wart monitorowania, jak każdy dotykający problemów kryminologicznych. Warto go zgłębiać, patrząc na narodowość ofiary i sprawcy. Na razie jednak nic nie wskazuje, by był to palący problem społeczny – mówi.
Według szacunków w Polsce mieszka ok. 1,5 mln obywateli Ukrainy. Wysłaliśmy do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Komendy Głównej Policji pytania dotyczące statystyk przemocy wobec Ukraińców w Polsce.

