Dziewięciodniowy „lajw” charytatywny Łatwoganga podbił serca Polaków. Do akcji szerzej odniósł się Jurek Owsiak, który skomentował zarzuty pojawiające się w kierunku jego i WOŚP przy okazji zbiórki. Wcześniej mówił o nich Krzysztof Stanowski.

- Łatwogang zebrał ponad 282 mln zł podczas dziewięciodniowej transmisji. Kwota ta stale rośnie.
- Jerzy Owsiak odniósł się do zarzutów kierowanych do niego i WOŚP w związku z akcją. Podkreślił, że fundacja działa od 34 lat i jest przyzwyczajona do krytyki.
- Krzysztof Stanowski zaapelował o zaprzestanie ataków na dorobek Jerzego Owsiaka. Wskazał, że sukces młodych twórców nie powinien służyć do dyskredytowania innych.
Podczas dziewięciodniowej transmisji Łatwogangowi – i masie ludzi, którzy go wspierali – udało się uzbierać ponad 251 mln zł. Co więcej, kwota ta nadal rośnie. Aktualnie licznik wskazuje 282 mln zł.
Dotychczas zbiórki tej skali kojarzone były przede wszystkim z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Nie dziwi więc fakt, że 23-letni Piotrek natychmiast został porównany do stojącego na czele głośnej fundacji od 34 lat Jurka Owsiaka.
Wraz z porównaniami w kierunku Owsiaka pojawiła się seria zarzutów. Dotyczyły one m.in. tego, jak podobny sukces zyskała akcja prowadzona w małej kawalerce do tej, która każdego roku pochłania miliony złotych.
Owsiak reaguje na hejt
Szerzej do zarzutów twórca WOŚP odniósł się w mediach społecznościowych. – Jesteśmy już przyzwyczajeni – stwierdził na nagraniu.
– Co nie zabije, to wzmocni. Ta maksyma naprawdę ma sens, ponieważ trzeba umieć do tego podejść, trzeba umieć być cierpliwym, trzeba umieć przeczekać to wszystko, co się dzieje wokół mnie i wokół nas. Nie powiem, że to nie boli, ale z drugiej strony także dziękuję tym wszystkim, którzy piszą wspaniałe teksty na temat tego, co się wydarzyło i na temat zakończonej zbiórki w niedzielę i na temat tego, że my zbieramy od 34 lat – powiedział.
Owsiak wrócił m.in. do pierwszego finału Orkiestry, który odbył się na początku 1993 r. – Kiedy my robiliśmy pierwszy finał, mieliśmy dwa aparaty telefoniczne analogowe. Nie było niczego więcej. Nigdzie nie można było pyknąć, nacisnąć, wysłać i zrobić coś takiego, co przyspieszyłby element samej zbiórki – przypomniał.
– Czasy się zmieniają. Też się temu przyglądamy i fantastycznie, że ktoś potrafi wykorzystać wszystko to, co dzisiaj niosą najnowsze technologie, swoich odbiorców i potrafi to skierować na takie tory – zauważył.
Czytaj też: Łatwogang robi coś niesamowitego. I nie chodzi tylko o zbiórkę
Stanowski w obronie Owsiaka
Wcześniej w obronie jedności działań charytatywnych stanął Krzysztof Stanowski. Twórca Kanału Zero zaapelował o zaprzestanie hejtu i prób dyskredytowania dotychczasowych dokonań Owsiaka za pomocą sukcesu młodszych twórców.
– Została podjęta tylko jedna próba wykorzystania akcji Łatwoganga i Bedoesa do obrzydzenia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i Jerzego Owsiaka. I o ile sam z każdym rokiem mam coraz więcej zastrzeżeń do WOŚP, to jednak apeluję – dajcie spokój – zaznaczył.
Stanowski zwrócił jednak uwagę na naturalną zmianę pokoleniową i ewolucję potrzeb odbiorców. W jego ocenie sukces Łatwoganga wynika z lepszego dopasowania do współczesnej wrażliwości i tempa życia młodych ludzi.
– Jest oczywiste, że coś się kończy i coś się zaczyna, że pewne idee się zużywają, że nie wszystko zawsze będzie super na czasie. Pojawi się ktoś, kto umie lepiej w teraźniejszość, umie lepiej w emocje, umie lepiej w młodych ludzi, jest świeższy, nowy, mniej znerwicowany – dodał.