– Prezydent jest taki, powiedzmy sobie, mocno zdystansowany, tak bym to określił – wyznał w środę Jarosław Kaczyński. Prezes PiS komentował w ten sposób decyzję prezydenta dotycząca I prezesa Sądu Najwyższego.

- Sędzia Zbigniew Kapiński nowym I prezesem Sądu Najwyższego. Tak zdecydował prezydent, mimo sprzeciwu prawicy.
- – Wybrał tak, jak on uważa, natomiast uważałem inaczej i w dalszym ciągu uważam inaczej – skomentował prezes Jarosław Kaczyński.
- Mówił także o swoich relacjach z głową państwa.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński był w środę pytany przez dziennikarzy w Sejmie o decyzję prezydenta Karola Nawrockiego dot. wyboru sędziego Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa Sądu Najwyższego.
Prezydent powołał pierwszego prezesa Sądu Najwyższego
– Prezydent jest tutaj decydentem, nie mam do niego pretensji, że wybrał tak, jak on uważa, natomiast uważałem inaczej i w dalszym ciągu uważam inaczej – stwierdził.
Jak jednak dodał, „oczywiście to jest jego prawo”. – To, co robi dobrego dla Polski, jest w tej chwili nieporównanie ważniejsze niż tego rodzaju drobne sprawy – zaznaczył.
Kiedy ostatnio rozmawiali? Kaczyński: Dawno temu
Kaczyński został także zapytany o to, kiedy ostatnio rozmawiał z Nawrockim. Odparł, że „dawno temu”. Zaznaczył, że nie ma sporu między jego partią, a Kancelarią Prezydenta.
Poseł PiS o decyzji Nawrockiego: Trudno żebyśmy się zżymali
– Natomiast prezydent jest taki, powiedzmy sobie, mocno zdystansowany, tak bym to określił – stwierdził.
Kontrowersje wokół Kapińskiego
Powodem sprzeciwu PiS wokół sędziego Kapińskiego jest fakt, że w sierpniu 2000 r. zasiadał on w składzie sądu orzekającego o zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego Lecha Wałęsy.
„26 lat, jakie dzielą nas od pseudoprocesu lustracyjnego Lecha Wałęsy, i 18 lat od wydania książki IPN, która opisała nie tylko sprawę agenturalnej przeszłości L. Wałęsy, ale również sądową lustrację z 2000 roku, nie wyobrażam sobie, aby sędzia, który brał w tym udział, został I prezesem Sądu Najwyższego” – napisał kilka dni temu na portalu X prezes PiS.