Reklama
Reklama
Reklama

Kaczyński o Nawrockim. Wyjawił, kiedy ostatnio rozmawiali

– Prezydent jest taki, powiedzmy sobie, mocno zdystansowany, tak bym to określił – wyznał w środę Jarosław Kaczyński. Prezes PiS komentował w ten sposób decyzję prezydenta dotycząca I prezesa Sądu Najwyższego.

Karol Nawrocki i Jarosław Kaczyński
Karol Nawrocki i Jarosław Kaczyński. (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Sędzia Zbigniew Kapiński nowym I prezesem Sądu Najwyższego. Tak zdecydował prezydent, mimo sprzeciwu prawicy. 
  • – Wybrał tak, jak on uważa, natomiast uważałem inaczej i w dalszym ciągu uważam inaczej – skomentował prezes Jarosław Kaczyński. 
  • Mówił także o swoich relacjach z głową państwa. 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński był w środę pytany przez dziennikarzy w Sejmie o decyzję prezydenta Karola Nawrockiego dot. wyboru sędziego Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa Sądu Najwyższego.

Prezydent powołał pierwszego prezesa Sądu Najwyższego

– Prezydent jest tutaj decydentem, nie mam do niego pretensji, że wybrał tak, jak on uważa, natomiast uważałem inaczej i w dalszym ciągu uważam inaczej – stwierdził.

Reklama
Reklama

Jak jednak dodał, „oczywiście to jest jego prawo”. – To, co robi dobrego dla Polski, jest w tej chwili nieporównanie ważniejsze niż tego rodzaju drobne sprawy – zaznaczył.

Kiedy ostatnio rozmawiali? Kaczyński: Dawno temu

Kaczyński został także zapytany o to, kiedy ostatnio rozmawiał z Nawrockim. Odparł, że „dawno temu”. Zaznaczył, że nie ma sporu między jego partią, a Kancelarią Prezydenta.

Poseł PiS o decyzji Nawrockiego: Trudno żebyśmy się zżymali

Reklama
Reklama

– Natomiast prezydent jest taki, powiedzmy sobie, mocno zdystansowany, tak bym to określił – stwierdził. 

Kontrowersje wokół Kapińskiego

Powodem sprzeciwu PiS wokół sędziego Kapińskiego jest fakt, że w sierpniu 2000 r. zasiadał on w składzie sądu orzekającego o zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego Lecha Wałęsy. 

„26 lat, jakie dzielą nas od pseudoprocesu lustracyjnego Lecha Wałęsy, i 18 lat od wydania książki IPN, która opisała nie tylko sprawę agenturalnej przeszłości L. Wałęsy, ale również sądową lustrację z 2000 roku, nie wyobrażam sobie, aby sędzia, który brał w tym udział, został I prezesem Sądu Najwyższego” – napisał kilka dni temu na portalu X prezes PiS. 

Reklama
Reklama
Źródła: Zero.pl , Interia
Reklama
Reklama