Konflikt na prawicy wszedł w nową fazę. Po ogłoszeniu przez Mateusza Morawieckiego powstania nowego klubu parlamentarnego prezes PiS Jarosław Kaczyński oskarżył byłego premiera o doprowadzenie do rozłamu w partii i stwierdził, że stało się to w „najbardziej nieodpowiednim momencie” z punktu widzenia interesów Polski. Politycy do niedawna jednej formacji zaczepiają i atakują się w sieci.

- Jarosław Kaczyński oświadczył, że do końca próbował porozumieć się z Mateuszem Morawieckim, jednak były premier realizował własny plan polityczny.
- Prezes PiS ocenił, że rozłam w partii nastąpił w najgorszym możliwym momencie i działa na korzyść politycznych przeciwników prawicy.
- Mateusz Morawiecki ogłosił wcześniej utworzenie nowego klubu parlamentarnego skupiającego 40 posłów i jednego senatora związanego ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus”.
- Inni politycy nie pozostają sobie dłużni. Na portalu X Mateusza Morawieckiego zaatakował Tobiasz Bocheński, któremu odpowiedział Marcin Horała.
Mateusz Morawiecki ogłosił w środę, że powstanie nowy klub parlamentarny złożony z parlamentarzystów, którzy związani są z jego stowarzyszeniem „Rozwój Plus”, a którzy uważają, że zostali wypchnięci z PiS. Dodał, że klub postanowiło założyć „40. posłów i senator” i że będzie to forum do działania stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
Morawiecki wyrwie koalicjanta z rządu? Były premier doczekał się szybkiej riposty
„Plan polityczny, realizowany na bazie rozłamu PiS”
Prezes PiS ocenił w środę na X, że „stało się to, co było do przewidzenia”. „Do końca podejmowałem próby porozumienia, niestety Mateusz Morawiecki ewidentnie miał w głowie swój własny plan polityczny, realizowany na bazie rozłamu PiS” – napisał.
Według niego, rozłam w PiS, którego – jak stwierdził – dokonał Morawiecki, „nastąpił w najbardziej nieodpowiednim momencie z punktu widzenia Polski i służy tym, którzy szkodzą naszej Ojczyźnie”.
„Jako Prawo i Sprawiedliwość nie zatrzymujemy się: mamy strategię, mamy program i patrzymy w przyszłość. Fatalny rząd Tuska musi zostać odsunięty od władzy. Tylko zjednoczony obóz patriotyczny ma szansę na realny sukces. Patriotą trzeba być w czynach, a nie w słowach” – dodał prezes PiS.
Rozłam PiS faktem. Morawiecki powołuje klub parlamentarny w Sejmie
Szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak napisał z kolei na X, że „liczą się intencje” oraz że Morawiecki wraz ze swoimi współpracownikami „od dłuższego czasu parli do rozłamu”. „Kwestionowali naszą prekampanię, wzniecali konflikty, budowali struktury. Doprowadzić do rozłamu taki był ich plan” - uważa Błaszczak.
Jego zdaniem w stowarzyszeniu „Rozwój plus” jest „spora grupa posłów, którzy są po prostu oszukiwani”. Obiecano im – jak napisał – „złote góry, a nie wiedzą, że zmierzają wprost na górę lodową i po prostu do Sejmu w następnej kadencji już nie wejdą”. „Jedyne co dzisiaj osiągnął Mateusz Morawiecki to wywołanie wielkiego zadowolenia u Donalda Tuska” – dodał szef klubu PiS.
Konsekwencje rozłamu PiS
We wtorek Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w terminie wymaganego oświadczenia, że nie należą do stowarzyszeń o charakterze politycznym - w praktyce do stowarzyszenia „Rozwój plus” - albo złożyły je na niewłaściwym formularzu. Sprawa została skierowana do rzecznika dyscypliny partyjnej w PiS Karola Karskiego. Ma on każdym przypadkiem zajmować się indywidualnie, by zakończyć procedurę statutową.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek powiedział w środę dziennikarzom, że formalnie decyzja ws. wykluczenia z PiS parlamentarzystów, którzy dołączyli do stowarzyszenia Morawieckiego, nie zapadła i że postępowanie się toczy przed rzecznikiem dyscyplinarnym partii, bo tego wymagają wewnętrzne regulacje PiS. Według Bochenka, jeśli posłowie związani z Morawiecki chcą założyć nowy klub, muszą wystąpić z klubu PiS.
Morawiecki powiedział na wcześniejszej środowej konferencji prasowej, że „w ostatnim czasie byliśmy świadkami bardzo dziwnych partyjnych gierek” w PiS, które „są zupełnie niepotrzebne”, a „prawdziwi rozłamowcy” chcą doprowadzić do tego, by zajmować się „życiem partyjnym, samymi sobą”. Mówił też, że w sprawie polityków związanych z jego stowarzyszeniem „trwają jakieś procedury partyjne” w PiS, ale ich to „nie interesuje”. Sam Morawiecki i jego współpracownicy uważają, że już w ubiegłym tygodniu zapadła decyzja o ich wykluczeniu z PiS, a świadczą o tym piątkowe słowa prezesa PiS.
„Zdradeusz” i „Muchomorki”
Kaczyński powiedział wówczas m.in., że każdy wiedział z czym wiąże się niezłożenie oświadczenia i że „koło trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS”. Szef PiS stwierdził, że jest „można powiedzieć, w jakimś sensie po wszystkim” i nawiązując do zapowiedzianego wówczas posiedzenia Komitetu Politycznego dodał, że musi być jeszcze dokonana pewna formalność. Politycy związani z Morawieckim podkreślają, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, bo oświadczenie nie dotyczyło przynależności do partii.
Na informacje o założeniu przez Mateusza Morawieckiego klubu parlamentarnego zareagował również europoseł PiS, Tobiasz Bocheński. „Zdradeusz” – napisał na portalu X. Odpowiedział mu Marcin Horała. „Super Tobiaszku, grupa muchomorki jest z Ciebie dumna. A na serio to nie ciągnij kolego tego żenującego dla wyborców spektaklu” – napisał polityk związany ze Stowarzyszeniem Rozwój Plus.