– W ostatnich tygodniach dostaliśmy więcej zgłoszeń niż na przestrzeni wielu ostatnich tygodni – powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. – Członkowie zwyczajni zdecydowali, wybrali większością. Wszyscy deklarowali, że wybór większości uznają, nie wszyscy byli w stanie tej deklaracji dotrzymać – dodała przewodnicząca Polski 2050 w "Porannych rozmowach" w Kanale Zero.

- Przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz jest gościem "Porannych rozmów" w Kanale Zero.
- Pełczyńska-Nałęcz deklaruje, że do partii wpływa teraz więcej zgłoszeń niż na przestrzeni wielu ostatnich tygodni.
- Podkreśla, że Polska 2050 nie wycofuje poparcia dla żadnego ze swoich ministrów. W przypadku jednej osoby jest inaczej.
- Liderka Polski 2050 pyta prezydenta o poparcie ustawy, która zmieniałaby proporcje wydatków na ochronę zdrowia.
Ponad 90 proc. członków Polski 2050 pozostało w partii – powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Minister Funduszy i Polityki Regionalnej i przewodnicząca Polski 2050 jest gościem "Porannych rozmów" w Kanale Zero.
– W ostatnich tygodniach dostaliśmy więcej zgłoszeń niż na przestrzeni wielu ostatnich tygodni – podkreśliła. – Członkowie zwyczajni zdecydowali, wybrali większością. Wszyscy deklarowali, że wybór większości uznają, nie wszyscy byli w stanie tej deklaracji dotrzymać – dodała.
Prowadząca rozmowę Agnieszka Burzyńska zwróciła uwagę, że niektórzy członkowie partii czuli się z niej "wycinani". – Ani jedna osoba nie straciła stanowiska związanego jakoś politycznie z moją decyzyjnością, ani jedna osoba – podkreśliła.
Wicepremier Pełczyńska-Nałęcz? "Dla mnie najważniejsze są sprawy Polski"
Burzyńska zapytała dalej, czy Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała już z ambicji zostania wicepremierem.
– To nie było oczekiwanie czy żądanie, to było zobowiązanie ze strony największego koalicjanta i wszystkich koalicjantów. Wszyscy przyznają, że każdy w koalicji będzie miał wicepremiera – odpowiedziała. – Dla nas – ja to podkreślam – i dla mnie najważniejsze są sprawy, które ja i my jako Polska 2050 możemy realizować jako współodpowiedzialni za Polskę – dodała.
Pełczyńska-Nałęcz podkreślała sprawczość swojego ugrupowania. – Gdy zrobiliśmy rewolucję w polityce mieszkaniowej, pięć naszych ustaw przeszło – zauważyła. – W słusznych sprawach jest szansa na zmiany – zapewniła.
Wszyscy ministrowie Polski 2050 zostają. Z jednym wyjątkiem
Szefowa Polski 2050 zadeklarowała, że partia podtrzymuje poparcie dla wszystkich swoich wiceministrów.
– Wszyscy zostają w rządzie. Jeden jedyny przypadek spośród wielu osób to przypadek minister Pauliny Hennig-Kloski. Decyzja w jej sprawie zależy osobiście od premiera – powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
Dopytywana o ewentualne sojusze wyborcze, podkreśliła, że nigdy nie była zwolenniczką tzw. jednej listy. – Wygrałam wybory ze stanowiskiem, że Polska 2050 jest partią samodzielną – podkreśliła. Dodała jednak, że ostateczne decyzje zapadną przed wyborami.
Pytania do prezydenta w sprawie ochrony zdrowia
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skomentowała również niedawne doniesienia portalu Zero.pl o sytuacji w warszawskim szpitalu MSWiA. Jak ujawniła kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia, pacjentom sugerowano możliwość przyspieszenia terminu zabiegu po wpłacie darowizny na przyszpitalną fundację. W piątek informowaliśmy, że kontrolę zakończyło również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Nie wykazała nieprawidłowości.
Lekarz polityków i dziwna kontrola. MSWiA nie zauważyło, że 97 proc. pacjentów ominęło kolejkę
Przewodnicząca Polski 2050 podkreśliła, że ochronę zdrowia trzeba nie tylko dofinansować, ale i zreorganizować. – Trzeba zmieniać wycenę świadczeń tak, żeby to było adekwatne – podkreśliła. – Właśnie wczoraj złożyliśmy projekt ustawy Polski 2050, który zwiększa akcyzę na alkohol i całość przekierowuje na system ochrony zdrowia – zaznaczyła.
Zwróciła uwagę, że podobna ustawa przeszła wcześniej całą ścieżkę legislacyjną, ale została zawetowana przez prezydenta. Karol Nawrocki podkreślił, że podpisałby ustawę, gdyby wprowadzić mechanizm identyczny z tym proponowanym teraz przez Polskę 2050.
Pytana o ewentualne zmiany ustawowe dotyczące zarobków lekarzy, postawiła prezydentowi kolejne pytanie: – Jeżeli by szła modyfikacja ustawowa algorytmu (wynagradzania lekarzy – red.), to czy byłaby gotowość do podpisania takiej ustawy?
Pełczyńska-Nałęcz przekonywała, że należy zmienić proporcje wydatków na leczenie pacjentów i wynagradzanie pracowników służby zdrowia. Zaznaczyła przy tym, że lekarze zarabiają bardzo różnie.
Pytania o Fundację Otwarty Dialog
Agnieszka Burzyńska pytała dalej o Fundację Otwarty Dialog. W ostatnich dniach Kanał Zero ujawnił, że przygotowywała ona akcję, której celem było zdyskredytowanie Kanału.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz potwierdziła, że wiedziała o istnieniu fundacji już w chwili, gdy była wiceszefową Ministerstwa Spraw Zagranicznych odpowiedzialną za politykę wschodnią i rozwojową. Nigdy z nią jednak nie współpracowała.
Przewodnicząca Polski 2050 potwierdziła, że przed laty krytykowała polskie służby za działania w sprawie Ludmiły Kozłowskiej. W czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości działaczka Fundacji Otwarty Dialog trafiła na tzw. czarną listę i nie mogła podróżować do krajów Unii Europejskiej. – Nie przygotowali wystarczającej argumentacji, wystarczających dowodów i faktów, i w efekcie to działanie okazało się nieskuteczne – wyjaśniła.
Zaznaczyła, że nie ma wiedzy o przyczynach zainteresowania służb fundacją.