Reklama
Reklama
Reklama

Katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych. PKP Intercity liczy milionowe straty

Katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych. PKP Intercity liczy milionowe straty
Katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych. PKP Intercity liczy milionowe straty. (fot. Piotr Nowak / PAP)

Sokolińska katastrofa kolejowa niesie ze sobą ogromne koszty dla PKP Intercity. W wyniku zderzenia pociągu z ciężarówką zginęła jedna osoba, a przewoźnik szacuje pierwsze straty na kilkanaście milionów złotych. Część taboru uległa całkowitemu zniszczeniu i trafi bezpośrednio do kasacji.

  • Wstępne szacunki PKP Intercity wskazują na szkody opiewające na kilkanaście milionów złotych, do których dochodzi 3 mln zł strat w infrastrukturze PLK.
  • Lokomotywa oraz co najmniej dwa wagony zostaną skasowane na miejscu z powodu stopnia zniszczeń, a los czterech kolejnych stoi pod znakiem zapytania.
  • Przewoźnik zapewnia, że mimo uszczuplenia parku taborowego oferta dla pasażerów pozostanie bez zmian dzięki nowo odbieranym wagonom.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w Sokolnikach Suchych na terenie województwa mazowieckiego. Z pierwszych ustaleń wynika, że kierujący samochodem ciężarowym zignorował pulsujące czerwone światło ostrzegawcze i wjechał bezpośrednio przed nadjeżdżający pociąg. W wyniku silnego zderzenia zginęła jedna pasażerka składu, a wiele osób, w tym maszynista, zostało rannych.

Akcja ratunkowa oraz wstępne oględziny na miejscu zdarzenia od razu wykazały ogromną skalę zniszczeń. Przez niemal tydzień ruch na kluczowym odcinku linii kolejowej nr 22 był sparaliżowany. Dopiero we wtorek PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały o pełnym przywróceniu przejezdności w obu kierunkach po naprawie torowiska i sieci trakcyjnej.

Sprzęt trafi do kasacji na miejscu

Skutki wypadku okazują się dewastujące dla infrastruktury sprzętowej przewoźnika. Zniszczenia są tak duże, że lokomotywa oraz dwa wagony nie nadają się nawet do bezpiecznego transportu do zaplecza technicznego. Zostaną rozebrane i skasowane na miejscu wypadku.

Reklama
Reklama

Cztery pozostałe wagony udało się wkoleić i przetransportować do zakładu PKP Intercity Remtrak. Tam inżynierowie dokładnie ocenią ich stan techniczny. Konstrukcje podwozia wykazują bardzo poważne odkształcenia, co oznacza, że powrót tych pojazdów na tory stoi pod dużym znakiem zapytania i prawdopodobnie one również wyjdą z eksploatacji na zawsze.

Miliony złotych strat i ciągłość kursowania

Przedstawiciele PKP Intercity jednoznacznie wskazują, że na ten moment koszty związane z katastrofą wynoszą kilkanaście milionów złotych, a końcowy bilans może jeszcze wzrosnąć. Do tego dochodzą szkody po stronie infrastruktury zarządzanej przez PKP PLK, wyceniane na około 3 mln zł, obejmujące uszkodzone tory, podkłady oraz słupy trakcyjne.

Reklama
Reklama

Mimo tak znacznej ubytku w taborze, spółka zapewnia pasażerów o pełnej stabilności rozkładu jazdy. Park taborowy przewoźnika, liczący blisko 1,7 tys. wagonów, uległ chwilowemu uszczupleniu, ale rezerwy sprzętowe oraz bieżące dostawy kolejnych zmodernizowanych jednostek w ramach obowiązujących kontraktów pozwolą utrzymać dotychczasową ofertę przewozową bez cięć.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama