Czy to koniec uciążliwego przestawiania wskazówek zegara dwa razy w roku? Komisja Europejska oficjalnie analizuje konsekwencje rezygnacji ze zmiany czasu na terenie Wspólnoty. O postępach w pracach poinformował w Luksemburgu minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Przypominał, że temat ten był już poruszany podczas prezydencji Polski w Radzie UE.

- Temat sezonowej zmiany czasu w UE powrócił podczas posiedzenia ministrów w Luksemburgu.
- Komisja Europejska przygotowuje obecnie ocenę wpływu zaprzestania sezonowych zmian czasu.
- Temat ten został wprowadzony do harmonogramu prac podczas prezydencji Polski w Radzie UE.
Gwałtowna zmiana pogody. IMGW ostrzega przed burzami i gradem w 13 regionach
Sezonowa zmiana czasu była jednym z tematów posiedzenia ministrów odpowiedzialnych za transport, zorganizowanego w czerwcu ubiegłego roku w Luksemburgu podczas polskiej prezydencji.
Do tego tematu powrócił szef resortu infrastruktury przebywający obecnie w Luksemburgu na posiedzeniu unijnych ministrów zajmujących się transportem.
„Jeszcze jedna pozytywna informacja! Komisarz przedstawił podejmowane obecnie działania Komisji Europejskiej nad przygotowaniem oceny wpływu zaprzestania sezonowych zmian czasu na terytorium UE” – napisał minister na platformie X.
Dodał, że cieszy się, że zostało to wprowadzone do harmonogramu prac podczas prezydencji Polski w Radzie UE, a „dzisiaj ma swoją kontynuację”.
W ubiegłym roku, podczas gdy Polska kończyła prezydencję w Radzie UE, komisarz ds. transportu Apostolos Dzidzikostas powiedział, że jest głęboko przekonany, że „nadszedł czas, aby 27 państw członkowskich Unii podjęło decyzję o zaprzestaniu tych zmian czasu dwa razy w roku”. „
Uzgodniliśmy podczas posiedzenia, że KE przeprowadzi badanie i powróci do Rady z konkretnymi propozycjami opartymi na konkretnych faktach" – zadeklarował.