
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował, że stały przedstawiciel Polski przy ONZ Krzysztof Szczerski wyszedł z prośbą do Radosława Sikorskiego o zakończenie jego kadencji. To już trzeci polski ambasador, który podjął taką decyzję od piątku. Szef MSZ zdążył się już odnieść do tej serii rezygnacji urzędników.
Krzysztof Szczerski jest trzecim ambasadorem od piątku, który zrezygnował ze swojej funkcji. Wcześniej zrobili to Jakub Kumoch oraz Paweł Soloch.
- Choć nie podano powodu, to powołany przez Andrzeja Dudę na stanowisko stałego przedstawiciela Polski przy ONZ Szczerski mógł to zrobić w ramach protestu na chaos wokół TK.
- Radosław Sikorski podczas poniedziałkowej konferencji w Sejmie poinformował, że prezydent Karol Nawrocki miał osobiście nakłaniać ambasadorów do odejścia.
Najpierw w piątek ambasador RP w Chinach Jakub Kumoch poinformował, że złożył rezygnację ze stanowiska, które pełnił od 2023 r. Potem w sobotę to samo zrobił ambasador RP w Rumunii Paweł Soloch. W obu przypadkach decyzja była reakcją na chaos, jaki nastąpił wokół Trybunału Konstytucyjnego. Teraz do tej listy dołączyło kolejne nazwisko.
„Ambasador Krzysztof Szczerski zwrócił się do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego z prośbą o skrócenie swojej misji dyplomatycznej przy ONZ. Minister Sikorski przychylił się do tej prośby. Ambasador Szczerski zakończy misję jeszcze w tym miesiącu” – podał w mediach społecznościowych rzecznik MSZ.
Choć nie znamy przyczyny, to można się domyślać, że jest ona podyktowana sytuacją wokół TK. Szczerski, który obejmuje swoje stanowisko w ONZ od 2021 r., został na nie mianowany przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. W latach 2015-2021 pracował w kancelarii głowy państwa, będąc m.in. szefem Gabinetu Prezydenta RP i szefem Biura Polityki Międzynarodowej.
Czytaj także: Kryzys wokół Trybunału. Sąd Najwyższy ma zająć „jednoznaczne stanowisko”
Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w kancelarii prezydenta, napisał na X, że Szczerski jest trzecim wysokiej rangi dyplomatą, „który nie chce firmować bezprawia rządu Donalda Tuska swoją osobą”.
Może cię zainteresować:
Reakcja Sikorskiego
Jeszcze w sobotę wieczorem na antenie TVN24 Radosław Sikorski w odniesieniu do rezygnacji Kumocha i Solocha stwierdził, że jest to „nieprofesjonalne zachowanie” z ich strony. – Pamiętajmy też, że nie zrobili tego sami z siebie, byli do tego nakłaniani przez personel pana prezydenta, tak jak poprzednio już kandydaci na ambasadorów, są nakłaniani do tego, aby nie kandydować. Skandaliczne zachowania – powiedział minister.
W poniedziałek szef MSZ, jak sam to ujął, postanowił skorygować swoją wcześniejszą wypowiedź. – Myślałem, że to personel pana prezydenta nakłaniał ambasadorów do rezygnacji ze stanowisk, do porzucenia swojej misji. Okazuje się, że robił to osobiście prezydent. To nie jest rola prezydenta zmuszanie polskich ambasadorów do rezygnacji – powiedział polityk podczas konferencji w Sejmie.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
Przypomnijmy, że w piątek przed budynkiem TK odbyła się demonstracja, w której uczestniczyli politycy m.in. PiS i Konfederacji. Była to reakcja na komunikat opublikowany na stronach instytucji. Zamieszczono w nim o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Pieczę nad TK przejęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która została wybrana przez Sejm obecnej kadencji.
Podczas protestu tłum sforsował bramę TK, przecinając łańcuch szlifierką. Budynek został otoczony przez policję. Święczkowski nie został wpuszczony do środka.
Czytaj także: Czarzasty zwraca się do prezydenta. „Ręce precz od Trybunału”
Kierowanie pracami Trybunału powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, wybranej do jego składu przez Sejm obecnej kadencji. W nocy z piątku na sobotę do siedziby Trybunału przyjechał prezydent Karol Nawrocki, który zawrócił lot do Senegalu. W mediach szybko pojawiły się spore doniesienia odnośnie jego wejścia do budynku. Jedna strona oskarżała o naruszenie nietykalności prezydenta, druga o agresywne zachowanie Nawrockiego wobec sędziów TK.
Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy z niektórymi przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.