Wyboczy triumf Petera Magyara na Węgrzech przedstawia się jako istotne osłabienie rosyjskich wpływów na kontynencie europejskim. Kreml, co prawda, stracił swoją antenę w Budapeszcie ale zapominamy jednak o aktywnej, rosyjskiej infiltracji na Słowacji, Bułgarii i Serbii. Nie wspominając o Francji i Niemczech.

- Spektakularne zwycięstwo Petera Magyara zmienia układ sił w regionie, ale to może być tylko pozorna strata Kremla.
- Słowacja Roberta Ficy balansuje między pragmatyzmem energetycznym a polityczną grą z Rosją i Chinami.
- Wybory w Bułgarii mogą w krótkim czasie odwrócić geopolityczny bilans Moskwy w Europie.
Robert Fico, często określany jest jako lewicowy populista, odwołujący się do idei antyfaszyzmu i socjaldemokracji. Premier Słowacji deklaruje chęć uczynienia ze swojego kraju pomostu między Wschodem a Zachodem. Równocześnie dąży do zacieśniania relacji z Azją, w szczególności z Chinami.
Do tej pory, Fico wraz z Orbánem stanowili trzon prorosyjskiej polityki w łonie Unii Europejskiej.
Podczas jednej z konferencji prasowej premier Fico użył obrazowego porównania: „Jeśli ktoś będzie budował nową żelazną kurtynę, gwarantuję, że użyję piły do metalu”. W jego ocenie, to właśnie Unia Europejska odpowiada za próby tworzenia nowego podziału między Zachodem a Federacją Rosyjską. W tym samym wystąpieniu stanowczo odrzucił plan Komisji Europejskiej, zakładający całkowite uniezależnienie się od rosyjskich surowców energetycznych do końca 2027 r. Nazwał wówczas inicjatywę UE „ideologiczną decyzją pozbawioną zdrowego rozsądku”.
Słowacja pozostaje w dużym stopniu uzależniona od rosyjskiego gazu, który obecnie dociera do kraju nie przez Ukrainę, lecz przez Turcję, Bałkany i Węgry.
Mazurek zapytał o kolegów z KO. „Niech przeproszą”
Robert Fico i polityczny pragmatyzm Słowacji wobec Rosji
Według eksperta polityki rosyjskiej i publicysty I.pl Grzegorza Kuczyńskiego, słowacka prorosyjskość jest w głównej mierze wynikiem politycznej pragmatyki.
– Fico nie jest prorosyjski ze względu na jakieś szczególne upodobania dla Putina. Słowacja jest krajem małym, bez dostępu do morza i bez możliwości wybudowania terminalu skroplonego gazu. Jego energetyka jest uzależniona od państw tranzytowych. Stąd potrzeba dobrych relacji z Rosją, która dostarcza jej surowce po obniżonych stawkach. Słowacja mogłaby swoją energetykę dywersyfikować, natomiast wiążę się to z większymi kosztami – podkreśla w rozmowie z Zero.pl Kuczyński .
Ekspert polityki rosyjskiej zwraca uwagę jeszcze na szczególny aspekt mentalności słowackiej, która tradycyjnie nigdy nie wyróżniała się wrogim stosunkiem do Rosji.
– Przypominam również, że podczas II Wojny Światowej Słowacja była w dużej mierze autonomiczna. Tam było duże powstanie, więc gdy armia czerwona wchodziła na tamtejsze tereny, to wiele miejscowości było już wyzwolonych. Stąd dość dobre relacje słowacko-rosyjskie – przypomina Grzegorz Kuczyński.
Profesor Przemysław Żurawski vel Grajewski, ekspert polityki rosyjskiej z Uniwersytetu Łódzkiego, zwraca uwagę, że tożsamość narodowa Słowaków została zbudowana po Wiośnie Ludów jako wyraz opozycji do Węgier oraz micie wielkiego słowiańskiego brata, czyli Rosji.
Niemniej warto zaznaczyć, iż prorosyjskie nastawienie premiera Fico spotyka się z rosnącą krytyką wśród części słowackiego społeczeństwa. W kraju regularnie odbywają się demonstracje poparcia dla Ukrainy.
Były minister spraw zagranicznych Słowacji Rastislav Káčer nie szczędzi ostrych słów pod adresem obecnego premiera. „Fico jest tubą propagandową Kremla. Wykorzystuje każdą okazję, by zachowywać się jak agent faszystowskiego, a dziś imperialnego reżimu w Moskwie. Jest niczym innym jak najbardziej użytecznym idiotą reżimu Putina w całej Europie” – ostro stwierdził.
Świat popędził z gratulacjami do Magyara. Trump odmówił komentarza
Żurawski vel Grajewski: nie tylko Węgry, ale też Niemcy i Francja
Dla profesora Przemysław Żurawskiego vel Grajewskiego, eksperta polityki rosyjskiej z Uniwersytetu Łódzkiego, unijna presja na Węgry i oskarżenia o prorosyjskość okazały się pretekstem do propozycji zmian w funkcjonowaniu Rady UE.
– Najważniejszym politycznym skutkiem tych wszystkich węgierskich wet dotyczących sankcji na Rosji, nie było wstrzymanie owych sankcji, bo przecież kolejne pakiety uchwalano. Dostarczono Niemcom argumentu, że należy znieść zasadę jednomyślności – analizuje dla Zero.pl Żurawski vel Grajewski.
Wedle profesora Żurawskiego vel Grajewskiego, mamy tendencję do zapominania, że wpływy rosyjskie nie ograniczają do Europy Środowej.
– W Europie zachodniej rosną ugrupowania, które również mają bardzo rozwinięte relacje z Rosją. Mam na myśli AFD w Niemczech oraz Zjednoczenie Narodowe we Francji. A warto przypomnieć, że Orban był zapraszany na zjazdy CSU jako sztandarowy polityk antyemigrancki. Niemcy inwestowały wiele miliardów euro w system monitoringu węgierskiej kolei i elektrowni jądrowych. Postawiłbym taką tezę, że Orban często robił to, co by Niemcy chcieli, żeby było robione, tylko nie wypadało im tego robić publicznie – ocenia Żurawski vel Grajewski.
Wybory w Bułgarii - czy Moskwa zyska nowego sojusznika?
Wpływy rosyjskie sięgają również Bułgarii, która stoi w przededniu elektoralnych rozstrzygnięć. 19 kwietnia w Bułgarii odbędą się ósme w ciągu ostatnich pięciu lat wybory parlamentarne. Wiele wskazuje na to, że tym razem, inaczej niż poprzednio, może zostać wyłoniony wyraźny zwycięzca. Na prowadzeniu w sondażach znajduje się nowe ugrupowanie polityczne konserwatywno-socjalna Postępowa Bułgaria. Jej nieformalnym liderem jest były prezydent Rumen Radew, który w styczniu 2026 r. zrezygnował z urzędu. Ewentualne zwycięstwo tej formacji mogłoby przyczynić się do stabilizacji sceny politycznej oraz uporządkowania rozdrobnionego parlamentu.
Jednocześnie wiele wskazuje, że Postępowa Bułgaria nie zdobędzie samodzielnej większości, co oznacza konieczność budowy koalicji. Wybór partnerów może mieć istotny wpływ na kierunek polityki zagranicznej nowego rządu. W trakcie kampanii, Radew unika jednoznacznych deklaracji dotyczących przyszłych działań, zarówno w polityce krajowej, jak i międzynarodowej, opierając się raczej na ogólnych hasłach.
Jego wcześniejsza działalność jako prezydenta sugeruje jednak, że Bułgaria może przyjąć bardziej powściągliwe stanowisko wobec integracji europejskiej oraz dążyć do poprawy relacji z Rosją.
– To rozstrzygnięcie będzie tutaj bardzo ważne – uważa Kuczyński. Dodaje, że „może się okazać, że w ciągu jednego tygodnia Rosja straciła Węgry, ale zyskała Bułgarię”.
