
W odpowiedzi na weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy wprowadzającej bezpłatny eDziennik, Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego przygotował własny projekt. Proponowana nowelizacja Prawa oświatowego nakłada bezwzględny zakaz pobierania od rodziców opłat za korzystanie z e-dzienników. Nowe przepisy mają zagwarantować rodzicom i uczniom darmowy dostęp do aplikacji mobilnych, powiadomień oraz komunikatorów.
- Jeśli projekt wejdzie w życie aplikacje mobilne, powiadomienia push i moduł wiadomości do nauczycieli będą w 100 proc. bezpłatne i wolne od reklam.
- Rodzice otrzymają zwrot opłat za pozostałą część roku szkolnego, a dostawcom za złamanie zakazu grożą surowe kary od UOKiK.
- Operatorzy systemów nie będą mogli wyłączyć istniejących funkcji ani obniżyć jakości usług bez zgody ministra edukacji.
- Ministra edukacji narodowej Barbara Nowacka zapowiedziała zwrócenie się do służb o zbadanie „działań lobbingowych”.
Ryszard Terlecki o odejściu z PiS: Do końca sądziliśmy, że to się jakoś ułoży
Grupa posłów Rozwoju Plus, skupiona wokół Mateusza Morawieckiego, przygotowała projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, który ma wyeliminować praktykę pobierania opłat za mobilny dostęp do e-dzienników. To odpowiedź na weto prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie eDziennika.
– Projekt rozwiązuje od ręki wszystkie problemy, które rząd chciał rozwiązać eDziennikiem – ocenił w rozmowie z Zero.pl poseł Rozwoju Plus Janusz Cieszyński.
Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że z cyfrowych systemów korzysta aż 97 proc. polskich szkół publicznych. Choć samo przeglądanie ocen w przeglądarce internetowej było darmowe, to funkcje kluczowe dla codziennej komunikacji z placówką – takie jak aplikacja na smartfona, powiadomienia czy usprawiedliwianie nieobecności – wymagały rocznego abonamentu w wysokości od 33 do 50 zł za każde dziecko.
Projekt przygotowany przez posłów Mateusza Morawieckiego, reprezentowanych przez Janusza Cieszyńskiego, przenosi zasadę bezpłatności na poziom ustawowy i rozszerza ją na pełne korzystanie z systemu teleinformatycznego. Nowy przepis jednoznacznie zakazuje pobierania jakichkolwiek opłat – bezpośrednich oraz pośrednich, np. w formie dobrowolnych składek na radę rodziców – za pełen pakiet funkcjonalności. Co więcej, projekt wprowadza zakaz wyświetlania dzieciom i rodzicom reklam oraz wykorzystywania ich danych osobowych do celów marketingowych.
Gwarancje prawne i zwrot wniesionych opłat
Wnioskodawcy przewidzieli mechanizmy obronne przed potencjalną reakcją rynkową ze strony dostawców oprogramowania. Projekt wprowadza tzw. klauzulę zachowania stanu posiadania – firmy komercyjne nie będą mogły celowo obniżyć jakości bezpłatnych usług, wyłączyć aplikacji ani opóźniać aktualizacji danych w stosunku do stanu z 1 sierpnia 2026 r. Jakiekolwiek zawężenie oferty będzie wymagało uzyskania formalnej zgody ministra właściwego do spraw oświaty, wydawanej wyłącznie w uzasadnionych przypadkach technicznych lub prawnych.
Proponowane przepisy zakładają szybkie wejście w życie – zaledwie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Co istotne dla portfeli rodaków, ustawa obejmie również umowy zawarte wcześniej. Za okres po wejściu przepisów w życie rodzicom będzie przysługiwał proporcjonalny zwrot wcześniej wpłaconych środków. Naruszenie przepisów przez firmy dostarczające systemy zostanie uznane za działanie godzące w zbiorowe interesy konsumentów, co otworzy drogę do surowych kar nakładanych przez Prezesa UOKiK.
– Mamy brak opłat dla rodziców, brak reklam i brak wykorzystywania danych młodych ludzi. To wszystko można wprowadzić szybko i nie trzeba czekać na to, aż rząd w końcu zrobi taki e-dziennik, który spełni oczekiwania użytkowników – wyjaśnił Janusz Cieszyński.
Kolejne weta prezydenta. Nawrocki tłumaczy powody
Szybka ścieżka legislacyjna dla dobra portfeli rodziców
Projektodawcy wystąpią do Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o odstąpienie od konsultacji społecznych oraz o natychmiastowe przystąpienie do pierwszego czytania. Pośpiech argumentowany jest kalendarzem roku szkolnego oraz koniecznością jak najszybszego zatrzymania pobierania opłat. Szacuje się, że dzięki zmianom w kieszeniach od 25 proc. do 40 proc. polskich rodzin pozostanie łącznie od 54 do 86 mln zł rocznie, a wszyscy opiekunowie zyskają równy i nieograniczony dostęp do wiedzy o edukacji swoich dzieci.
Projektodawcy podkreślają, że bezpłatny dostęp do informacji o przebiegu nauki dziecka w szkole publicznej wynika bezpośrednio z art. 70 ust. 2 Konstytucji RP, który gwarantuje darmową edukację. Obecne opłaty przerzucały część kosztów funkcjonowania oświaty na rodziców. Nowelizacja nie ingeruje przy tym w relacje finansowe między dostawcami a samorządami – dostawcy e-dzienników zachowują pełną swobodę w kształtowaniu cen licencji sprzedawanych szkołom i gminom.
Weto prezydenta Karola Nawrockiego
Prezydent 28 sierpnia 2026 r. ogłosił, że nie podpisze ustawy wprowadzającej państwowy eDziennik dla szkół. Karol Nawrocki przekazał, że nie jest przeciwnikiem cyfryzacji. Dodał, że ma zastrzeżenia do sposobu przygotowania ustawy i systemu.
Nawrocki powiedział, że jego obawy dotyczą bezpieczeństwa danych uczniów. W eDzieniku znalazłyby się m.in. numery PESEL, zdjęcia, oceny, informacje o frekwencji czy specjalnych potrzebach edukacyjnych uczniów. Prezydent wskazał również na wysokie koszty budowy systemu oraz jego zdaniem zbyt szybkie tempo jego wdrożenia.
Janusz Cieszyński z Rozwoju Plus zgodził się z prezydentem.
– Dla mnie najważniejszy argument za wetem to stanowczy sprzeciw nauczycieli, którzy nie chcą być królikami doświadczalnymi bubla, którego przygotowała Barbara Nowacka – powiedział w rozmowie z Zero.pl.
Decyzja prezydenta spotkała się z krytyką ze strony polityków koalicji rządzącej i zwolenników państwowego eDziennika.
„Co politykom z Kancelarii Prezydenta zawinili rodzice uczniów, którym rząd chciał zapewnić bezpłatny dostęp do e-dzienników. Czyżby efekt lobbingu firm, które dziś zarabiają na tym miliony?” – pytał Jan Grabiec, szef kancelarii premiera Donalda Tuska.
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski porównał państwowy eDziennik z komercyjnymi rozwiązaniami. Wziął pod uwagę m.in koszt, bezpieczeństwo danych i prezentowanie reklam
Prezydenckie weto skomentowała w niedzielę na antenie TVP Info ministra Barbara Nowacka.
– Zarzuty pana prezydenta sprawiają wrażenie zarzutów stricte lobbystycznych. Wdrożenie bezpłatnego dziennika dla rodziców poprzedzone rocznym pilotażem w wybranych szkołach, które się (...) zapisały do pilotażu, było sensownym rozwiązaniem – powiedziała.
Ministra oceniła, że weto uderza w kieszeń rodziców i zyskają na nim dwie prywatne firmy.
– Planuję poprosić służby, by sprawdziły, czy nie doszło tam do niewłaściwych działań i działań lobbingowych takich wprost – powiedziała. Nowacka zwróciła uwagę na podobieństwo uzasadnienia weta do treści pism, jakie wpływały do ministerstwa od prywatnych firm tworzących e-dzienniki.
„Weto w sprawie eDziennika to zła decyzja. Piszę o patologii związanej z tymi systemami od lat. Głównym problemem jest to, że dwie prywatne firmy, w tym jedna należąca do amerykańskiego funduszu - Vulcan i Librus - podzieliły między siebie rynek” – skomentowała Anna Wittenberg, redaktor naczelna Zero.pl
Może Cię także zainteresować:

