Słowacki rząd wprowadza przepisy, które uniemożliwią kierowcom z zagranicy, w tym z Polski, tankowanie paliwa po niższej cenie. Zgodnie z nowymi przepisami obcokrajowcy nie będą też mieli możliwości tankowania na tamtejszych stacjach większej ilości ropy czy benzyny.

- Rząd Słowacji przyjął w środę nowe przepisy dotyczące cen paliwa na krajowych stacjach.
- Po zmianach będą one wyższe dla kierowców zza granicy, w tym z Polski.
- Do tego kierowców z naszego kraju zacznie obowiązywać ograniczenie dotyczące ilości paliwa, które można kupić.
Nowe przepisy wprowadzone na Słowacji to dla kierowców z zagranicy spore utrudnienie. Po pierwsze, o cenie paliwa na stacjach, którą będą musieli zapłacić przejeżdżający przez ten kraj, zadecyduje minister finansów. Jej wysokość to średnia arytmetyczna cen ropy i benzyny w Austrii, Czechach i Polsce.
Obecnie na Słowacji za litr ropy trzeba zapłacić ok. 1,5 euro. To jednak cena przed wejściem w życie nowych przepisów. Po zmianach cudzoziemcy nie będą mogli tankować ponadto do woli – maksymalnie zapłacą za paliwo 400 euro. Do tego rząd Słowacji zezwala na to, by zabrali ze sobą jeden napełniony kanister o objętości 10 litrów.
Słowacja podniesie ceny paliwa. Kierowcy zza granicy zapłacą więcej
Do czasu wprowadzenia rządowych regulacji cena paliw na Słowacji była niższa niż na zachodzie Europy, a także w Polsce. Obecnie cena benzyny Pb95 w Bratysławie w przeliczeniu na złotówki wynosi ok. 6,44 zł/l. To mniej niż choćby w Austrii (ok. 7,41 zł/l), Belgii (7.46 zł/l), Francji (7,97 zł/l), Holandii (10,32 zł/l), Niemczech (8,76 zł/l), czy Rumunii (7,20 zł/l). Mniej niż na Słowacji płaci się z kolei w Słowenii (6,27 zł/l) czy Bułgarii (5,74 zł/l).
W połowie marca w Polsce za litr benzyny Pb95 trzeba zapłacić ok. 6,48–6,79 zł. Na wielu stacjach ta cena przekroczyła już 7 zł/l.
Za litr oleju napędowego na Słowacji trzeba zapłacić ok 6,59 zł. W większości państw zachodniej Europy ta cena jest wyższa – w Belgii wynosi 8,59 zł/l, w Niemczech to ok. 9,29 zł/l, we Francji 8,62 zł/l, Szwajcarii 9,11 zł/l, a w Polsce ok 7,76 zł/l.
Przepisy wobec cudzoziemców wejdą w życie z chwilą publikacji ustawy w dzienniku urzędowym, czyli, według zapowiedzi premiera Słowacji Roberta Fico, od tego czwartku. Zmiany mają obowiązywać przez 30 dni.
Rząd Słowacji chciał też zabezpieczyć się przed pustkami na stacjach i wprowadził tymczasowe ograniczenie eksportu oleju napędowego. Z tego kraju będzie można wywieźć jedynie paliwo znajdujące się w zbiorniku pojazdu.
Po ataku USA na Iran ceny paliwa, zwłaszcza oleju napędowego, znacznie wzrosły, a Słowacja stała się rajem dla tzw. paliwowych turystów. Z tego powodu na wielu stacjach benzynowych brakowało surowców. Ustały też dostawy ropy na Słowację przez rurociąg „Przyjaźń”, co zmusiło rząd Ficy do wprowadzenia stanu wyjątkowego w sektorze naftowym.