Reklama
Reklama
Reklama

Gigantyczne odszkodowanie dla ofiar molestowania od archidiecezji. Pierwszy taki pozew

Sąd w Quebecu zatwierdził ugodę w wysokości 31,5 mln dol. kanadyjskich w pozwie zbiorowym przeciwko tamtejszej archidiecezji katolickiej, skierowanym przez osoby molestowane przez księży i świecki personel w parafiach. Jak donoszą lokalne media, jest to pierwszy przypadek w historii kraju, gdy masowy pozew skierowano przeciwko całej strukturze diecezjalnej.

Quebec,City,Canada,08,03,2024:,Seminary,Of,Quebec,Is
Archidiecezja miasta Quebec będzie wypłacać milionowe zadośćuczynienia ofiarom molestowania (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Gigantyczna kwota 31,5 mln dol. kanadyjskich zostanie przeznaczona na wypłatę odszkodowań dla osób, które padły ofiarą molestowania przez księży i świecki personel instytucji kościelnych w kanadyjskim Quebecu.
  • Kanadyjskie media podkreślają, że to pierwszy przypadek pozwu zbiorowego przeciw całej diecezji.
  • Pozew złożyli dwaj mężczyźni, którzy w latach 50. i 60. XX w. byli molestowani przez księży w parafiach. Dołączyło do nich ok. 200 osób.

Sprawę zainicjowało dwóch mężczyzn, którzy jako nastolatkowie (w wieku 12 i 14 lat) padli ofiarą przemocy seksualnej w latach 50. i 60. XX w. Jeden z głównych powodów ma dziś 86 lat. Ostatecznie do pozwu przyłączyło się około 200 osób – zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Ofiary były molestowane nie tylko przez księży, ale również przez świecki personel instytucji kościelnych.

Groźny pożar w sanockim skansenie. Spłonął cenny zabytkowy kościół

Odszkodowania od Kościoła katolickiego dla ofiar molestowania w Kanadzie

Finansową odpowiedzialność za wypłatę zadośćuczynienia wezmą na siebie cztery podmioty: archidiecezja Quebecu, Seminarium Quebecu, College François-de-Laval oraz L’Assurance Mutuelle des Fabriques de Québec – ubezpieczyciel instytucji sakralnych i religijnych.

Dodatkowo pozwane instytucje zostały zobowiązane do sfinansowania wszelkich kosztów towarzyszących, w tym m.in. procesu odnajdywania i kompletowania dokumentacji medycznej ofiar.

Reklama
Reklama

Biskup: Coś musi zostać powiedziane

W oficjalnym oświadczeniu na stronie archidiecezji przywołano słowa biskupa pomocniczego Jeana Tailleur z lipcowej rozprawy sądowej, który mówił wówczas: „Wobec cierpień, które niesiecie, mało jest rzeczy, w których moje słowa mogą ulżyć lub nieść uzdrowienie. Jednak coś musi zostać powiedziane. W imieniu Kościoła katolickiego Quebecu chcę wam przedstawić nasze najszczersze przeprosiny”.

Jak poinformowała agencja The Canadian Press, powołując się na kancelarię prawną Dufresne Wee, poszkodowani mają trzy miesiące na złożenie wniosków roszczeniowych. W dokumentach tych muszą opisać, w jaki sposób doznana krzywda wpłynęła na ich dalsze losy.

Ostateczną kwotę rekompensaty dla każdej osoby ustali dwóch emerytowanych sędziów, którzy ocenią każdy przypadek indywidualnie. Oprócz wsparcia finansowego, każda z ofiar otrzyma oficjalny, pisemny list z przeprosinami od władz archidiecezji. Reprezentujący poszkodowanych mecenas Justin Wee podkreślił, że jest to jedna z najwyższych ugód finansowych, jakie kiedykolwiek zawarto z diecezją w prowincji Quebec.

Archidiecezja Quebecu, która obejmuje stolicę prowincji oraz okoliczne rejony, liczy obecnie 38 parafii – co stanowi ogromny spadek w porównaniu z latami 50. XX w., gdy funkcjonowało ich aż 285.

Reklama
Reklama

Nawrocki jako patron prawicy? Siła realna, ale ograniczona

Upublicznione przy okazji innej sprawy sądowej dokumenty ze stycznia 2024 r. ujawniają kondycję finansową archidiecezji. Dysponowała ona wówczas majątkiem o wartości 311 mln dol. kanadyjskich, natomiast aktywa Seminarium Quebeku w 2023 r. wyceniano na blisko 150 mln dol. kanadyjskich.

Reklama
Reklama