Reklama
Reklama
Reklama

Kryzys dostaw na Krymie. Okupanci reglamentują żywność i paliwo

Na okupowanym przez Rosję Półwyspie Krymskim narasta kryzys zaopatrzeniowy i logistyczny. Działania militarne Sił Zbrojnych Ukrainy doprowadziły do paraliżu szlaków transportowych, co wywołało deficyt paliwa oraz panikę na rynku artykułów spożywczych. Władze okupacyjne wprowadzają reglamentację towarów pierwszej potrzeby.

Ukraine,Olexandria,05,18,2024:,A,Sign,On,The,Gas
Stacja benzynowa w Ukrainie (fot. Shutterstock)
  • Armia ukraińska przejęła kontrolę ogniową nad trasą z Rostowa do Symferopola. Uniemożliwia to bezpieczny transport rosyjskiego paliwa drogą lądową.
  • Handel detaliczny na Krymie wprowadził ścisłe limity sprzedaży, które dotyczą także żywności.
  • Przeprowadzone ataki zniszczyły bazę paliwową w Teodozji oraz promy kolejowe. Spowodowało to drastyczny spadek możliwości zaopatrzeniowych półwyspu.

Skuteczna destrukcja rosyjskich połączeń logistycznych przez ukraińską armię doprowadziła do odcięcia kluczowych dróg zaopatrzenia. Korytarz lądowy o nazwie „Noworosja”, łączący rosyjski Rostów z Symferopolem przez okupowane terytoria obwodów zaporoskiego i chersońskiego, znajduje się pod pełną kontrolą ogniową Ukrainy. Powoduje to masowe niszczenie transportów z paliwem.

Z powodu uszkodzeń Mostu Kerczeńskiego oraz zniszczenia promów kolejowych przez Cieśninę Kerczeńską, Rosjanie utracili stabilne możliwości logistyczne. Wykorzystywane obecnie promy samochodowe nie zapewniają odpowiedniej wydajności.

Eksperci wskazują, że konsekwencje tych odcięć są widoczne w codziennym życiu mieszkańców. Ukraińskie drony zniszczyły kluczowe składy, w tym bazę w Teodozji.

Reklama
Reklama

Danyłow: Ludzie zaczęli wykupywać produkty spożywcze

Wicedyrektor kijowskiego Centrum Badań Bliskowschodnich Serhij Danyłow podkreśla, że sytuacja rozwija się dynamicznie. – Deficyt paliwa na Krymie sprawił, że problemy z zaopatrzeniem zaczęły się nawet szybciej, niż przypuszczałem. Ludzie zaczęli wykupywać produkty spożywcze już przy pierwszych oznakach kryzysu paliwowego – wskazuje ekspert.

Kryzys paliwowy wymusił wprowadzenie systemu rezerwacji. Kierowcy muszą ubiegać się o kupony na 20 l paliwa za pośrednictwem komunikatora Max, który generuje kody QR z wyznaczoną stacją i godziną odbioru. System ten boryka się z brakiem surowców, a kierowcom zamiast benzyny oferowany jest olej napędowy.

Osoby mieszkające na półwyspie donoszą także, że dochodzi również do reglamentacji żywności w handlu detalicznym. Sprzedaż jest limitowana na podstawie specjalnych talonów. – Na jeden paragon można kupić nie więcej niż dwa kurczaki, nie więcej niż dwa kilogramy kaszy i ograniczoną ilość cukru, chyba kilogram lub dwa. Handel detaliczny zaczął limitować sprzedaż żywności – relacjonuje Serhij Danyłow.

Reklama
Reklama

„Wojna przyszła do ich domu”

Problemy dotykają m.in. rosyjskich turystów, którzy przybyli na półwysep i mierzą się z widokiem zniszczonej infrastruktury oraz brakiem możliwości bezpiecznego powrotu. Wśród prorosyjskich mieszkańców i osób, które osiedliły się na Krymie po 2014 r., radykalnie zmieniać się mają nastroje.

– Ci, którzy przyjechali z Rosji albo przeszli na stronę okupantów, święcie wierzyli w potęgę Rosji, że wygra ona tę wojnę i wkrótce Rosjanie dojdą do Kijowa. Teraz, po raz pierwszy od 2014 r., wojna przyszła do ich domu – wskazuje ekspert.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama