Reklama
Reklama
Reklama

Krzysztof Zanussi miał wypadek na planie. Reżyserował ze szpitalnego łóżka

Krzysztof Zanussi doznał wypadku na planie swojego nowego filmu „Całopalenie”. Na planie filmowym w Toruniu reżyser spadł ze schodów i doznał poważnych obrażeń. Mimo wypadku, kontynuował zdjęcia ze szpitalnego łóżka.

Krzysztof Zanussi miał wypadek na planie filmowym.
Krzysztof Zanussi miał wypadek na planie filmowym. (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Krzysztof Zanussi doznał wypadku w Toruniu podczas zdjęć do filmu „Całopalenie”.
  • Reżyser spadł ze schodów – jak przekonuje, z własnej winy. Złamał rękę oraz jedną z kości czaszki.
  • Mimo poważnych obrażeń, nie przerwał produkcji. W filmie opublikowanym w mediach społecznościowych poinformował, że trwa już montaż filmu.

Krzysztof Zanussi miał wypadek na planie swojego nowego filmu „Całopalenie”. Reżyser  zakończył już część zdjęć zaplanowanych w Polsce, w Toruniu. Ostatnie dni pracy przyniosły nieoczekiwane komplikacje.

– Staram się unikać aktualności spotykając się z Państwem, no ale czasami życie nas prześciga – powiedział w nagraniu opublikowanym na Facebooku. Jak stwierdził, ostatnie dni pracy nad jego najnowszym filmem nie były pozbawione „przygód”.

Mieli grać u Zanussiego, uciekli w ostatniej chwili. „Dziwaczne tłumaczenie”

Reklama
Reklama

„Czasami życie nas prześciga”

– Miałem ostatnią porcję zdjęć w Toruniu i tam niestety doznałem wypadku z własnej winy. W tym wieku już bardzo grawitacja ciąży – powiedział. – Spadłem z jakichś żelaznych schodów i zdołałem połamać sobie rękę, złamać kość czaszki oraz potłuc się ze wszystkich stron – relacjonował.

Mimo poważnych obrażeń produkcja nie została zatrzymana. Zanussi powiedział, że ostatnie prace mógł prowadzić ze szpitalnego pokoju. Zdjęcia nadzorował przez monitor i telefon.

– Miałem przed sobą podgląd, jak ujęcia powstają. Mówiłem do aktorów i nakręciliśmy te brakujące cząstki, co było pewnym wyczynem, ponieważ pierwszy raz i mam nadzieję ostatni reżyserowałem ze szpitalnego łóżka – wspominał.

Reklama
Reklama

Jak przekazał Krzysztof Zanussi, trwa już montaż filmu. Reżyser przyznał, że praca jest trudna, ponieważ stosuje rozwiązania, których nie próbował jeszcze przez całe swoje zawodowe życie. W tok narracji wstawia fragmenty innych filmów. – Zobaczymy czy to wszystko się spełni – powiedział.

O co chodzi z UPA? Historia, która dzieli do dziś

„Całopalenie” powstaje w bólach

To nie pierwsze trudne wydarzenia na planie filmu „Całopalenie". Nowy film Krzysztofa Zanussiego miał być projektem szczególnym, dlatego, że być może ostatnim w jego karierze. Produkcja otrzymała finansowanie, jednak długo pozostawała w zawieszeniu.

Na początku grudnia 2025 r. pojawiła się konieczność rozpoczęcia zdjęć niemal natychmiast. Powód? Część środków przeznaczonych na realizację filmu była zagrożona utratą.

Reklama
Reklama

Dwoje aktorów, wcześniej zakontraktowanych do głównych ról, wycofało się tuż przed startem zdjęć. Decyzja była jednoznaczna: nie chcą brać udziału w projekcie. Jak wynikało z relacji reżysera, odmowa nie była impulsywna, lecz wynikała z pewnego światopoglądowego dystansu.

Krzysztof Zanussi jest jednym z czołowych przedstawicieli kina moralnego niepokoju. Filmy Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland czy właśnie Krzysztofa Zanussiego przez lata prowokowały do refleksji nad wartościami, opisywały dylematy moralne jednostki uwikłanej w system totalitarny oraz kłopoty z wolnością i ludzką godnością.

 

 

Źródła: Zero.pl, Tvn24.pl
Reklama
Reklama