
Służby zidentyfikowały sprawców sierpniowego incydentu na lotnisku w Lipsku – przekazały w środę media. To Rosjanie – jeden ma być współpracownikiem rosyjskich służb i posługiwać się rosyjskim paszportem, drugi pochodzi z Białorusi, był już notowany za inne przestępstwa.
- W nocy z 4 na 5 sierpnia doszło do incydentu na lotnisku w Lipsku. Znalazł się tam uzbrojony dron. Zderzył się z nim jeden z samolotów.
- Zidentyfikowano podejrzanych o próbę ataku na ukraiński samolot transportowy na lotnisku w Lipsku – informują w środę media.
- Są to: mężczyzna z łotewskim paszportem, urodzony w Rosji, oraz Rosjanin pochodzący z Białorusi – przekazują dziennik „Sueddeutsche Zeitung” oraz rozgłośnie publiczne NDR i WDR.
Według mediów urodzony w Rosji mężczyzna z łotewskim paszportem utrzymuje powiązania z rosyjskimi służbami specjalnymi. Do Niemiec miał przylecieć pod koniec lipca przez lotnisko w Berlinie, a następnie – jechać wynajętym samochodem w kierunku Lipska. Kraj opuścił na dwa dni przed nieudanym atakiem, ponownie przez lotnisko w stolicy Niemiec.
Śledczy są przekonani, że mężczyzna był logistykiem i instruktorem planowanego zamachu – napisała „SZ”.
Bruksela reaguje na wydarzenia w Lipsku. „Znamiona terroryzmu państwowego”
Drugi podejrzany, pochodzący z Białorusi, był już notowany w różnych krajach za inne przestępstwa. Śledczy dotarli do niego dzięki śladom DNA, znalezionym na jednym z dronów na terenie lotniska. Mężczyzna miał wjechać do Niemiec z włoską wizą turystyczną, wydaną pod koniec kwietnia w placówce Włoch w Mińsku.
Według „SZ” śledczy są sceptyczni co do możliwości pociągnięcia domniemanych sprawców do odpowiedzialności. Dziennik przypomniał, że po ataku hakerskim na Bundestag w 2015 r. władzom nie udało się aresztować podejrzanych osób z Rosji, ponieważ nie przybyły już do Europy.
Ponadto Federalny Urząd Kryminalny (BKA) zakłada, że do nieudanego ataku w Lipsku mogło zostać wykorzystanych więcej dronów niż dotychczas wiadomo. „SZ” podała, że znaleziono trzy urządzenia – w całości lub w częściach.
Incydent w Lipsku
W nocy z 4 na 5 sierpnia w pobliżu lotniska w Lipsku na wschodzie Niemiec samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Samolot przekierowano do Hanoweru, gdzie stwierdzono jego niewielkie uszkodzenia.
Chwile grozy w Niemczech. Uzbrojony dron na płycie lotniska
Krótko wcześniej lipskie lotnisko wstrzymało działalność z powodu znalezienia na płycie, przy ukraińskim samolocie transportowym Antonow, drona z detonatorem oraz materiałów wybuchowych.
We wtorek MSW Niemiec poinformowało, że – zgodnie z ustaleniami śledztwa – za incydent odpowiada Rosja.
– Od dłuższego czasu nasze służby bezpieczeństwa obserwują hybrydowe akcje w Niemczech i europejskim sąsiedztwie. Te akcje skierowane są przeciwko infrastrukturze krytycznej, firmom zbrojeniowym i wspieraniu Ukrainy. Ustalenia naszych służb i służb krajów partnerskich wskazują jasno na rosyjski udział w planowanych, przeprowadzonych i udaremnionych akcjach – powiedział szef niemieciego MSW Alexander Dobrindt na wspólnej konferencji prasowej z Wadephulem w Berlinie
Szef MSZ Johann Wadephul zapowiedział zamknięcie konsulatu Rosji w Bonn oraz Rosyjskiego Domu w Berlinie.