Reklama

Macierewicz spiął się z dziennikarzami. Poszło o Putina i Radę Pokoju

Reklama

Środowa Rada Bezpieczeństwa Narodowego ma obradować m.in. na temat potencjalnego dołączenia Polski do Rady Pokoju. Zaproszenie do powołanego przez Donalda Trumpa organu otrzymał także Władimir Putin. O udział w radzie prezydenta Rosji zapytany w Sejmie został Antoni Macierewicz. Między posłem Prawa i Sprawiedliwości a dziennikarzami doszło do ostrej wymiany zdań.

red
Antoni Macierewicz spiął się z dziennikarzami w Sejmie (fot. PAP / Leszek Szymański / X / TVP Info)
  • W środę odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Jednym z tematów będzie potencjalne dołączenie Polski do Rady Pokoju inicjowanej przez Donalda Trumpa. Prezydent chce poznać stanowisko rządu, w tym premiera Donalda Tuska i szefa MSZ Radosława Sikorskiego.
  • Zaproszenie do Rady Pokoju otrzymał również prezydent Rosji Władimir Putin. Kreml potwierdził, że propozycja została przekazana drogą dyplomatyczną i jest analizowana. Rosja zapowiedziała kontakt ze stroną amerykańską w celu doprecyzowania szczegółów.
  • Sprawa wywołała ostrą wymianę zdań w Sejmie między Antonim Macierewiczem a dziennikarzami TVP i TVN24. Dyskusja dotyczyła zaproszenia Putina i rzekomego popierania Rosji. Doszło do wzajemnych oskarżeń o kłamstwo i wspieranie rosyjsko-niemieckich sojuszy.

Reklama

Jednym z tematów środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które przed tygodniem zwołał prezydent Karol Nawrocki, ma być potencjalne dołączenie Polski do organizowanej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa Rady Pokoju. – Bez wątpienia pan prezydent chce usłyszeć stanowisko rządu – informował rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz, wskazując na premiera Donalda Tuska i wicepremiera, ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.

Poza Nawrockim zaproszenie do udziału w radzie otrzymał także m.in. prezydent Rosji Władimir Putin. – Prezydent Putin otrzymał drogą dyplomatyczną propozycję dołączenia do Rady Pokoju. Obecnie analizujemy wszystkie szczegóły tej propozycji. Mamy nadzieję skontaktować się ze stroną amerykańską, aby doprecyzować wszystkie szczegóły – informował w połowie stycznia rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.

Macierewicz spiął się z dziennikarzami. Poszło o Radę Pokoju

O zaproszenie do dołączenia do rady dla kremlowskiego satrapy we wtorek w Sejmie zapytany został poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. – Pan pochwala to, że Donald Trump zaprosił Putina do Rady Pokoju? – zaczęła dziennikarka TVP Justyna Dobrosz-Oracz.


Reklama

– Wie pani co, nie pochwalam, że w systemie międzynarodowym, który istnieje od 1945 r., także jest Rosja, także są Chiny, także są różne zbrodnicze formacje i państwo je wspieracie. Państwo wspieracie tę strukturę – odpowiedział polityk, po czym zaczęła się kłótnia.


Reklama

Dziennikarka natychmiast zareagowała na uszczypliwość Macierewicza. – My nie wspieramy wejścia do Rady Pokoju – stwierdziła. – Ile pan może kłamać? No naprawdę… – włączył się dziennikarz TVN24 Radomir Wit.

Wtrącenie Wita wywołało oburzenie posła PiS. – Ja kłamię? – zapytał. – No tak. My nie wspieramy Rosji – stwierdziła Dobrosz-Oracz. – Proszę pana, w stosunku do pana formacji naprawdę nikt nie kłamie tak jak pan – odpowiedział Witowi Macierewicz.


Reklama

– Panie prezesie, ale pan mówił, że to jest wypowiedzenie wojny, co robił Putin kilka lat temu ws. katastrofy smoleńskiej. A teraz nie krytykujecie Trumpa za to, że go zaprosił do Rady Pokoju. Ja tego nie rozumiem – kontynuowała dziennikarka TVP. – Nie ma wątpliwości, że tak jest, ale niestety także wy popieracie zarówno jego, jak i Niemców – odparł poseł PiS.


Reklama

Dobrosz-Oracz odpowiedziała Macierewiczowi, że „nikogo nie popiera, bo nie rządzi”. – Tak? A w latach 2010-2014 nie popieraliście sojuszu rosyjsko-niemiecko-polskiego? – zapytał poseł PiS. – Proszę się denerwować na Trumpa, a nie na mnie – stwierdziła dziennikarka TVP. – Popieraliście zawsze sojusz rosyjsko-niemiecki – odpowiedział Macierewicz. – Dlaczego pan mówi w liczbie mnogiej do ludzi? – skwitował Wit.

Polska zaproszona do Rady Pokoju. Nawrocki: To wielki prestiż

Polska była jednym z kilkudziesięciu krajów, które otrzymały od prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa zaproszenie do wejścia w skład nowo powstającej Rady Pokoju. Ostatecznie podczas inauguracji organu w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos swój podpis pod dokumentem powołującym go do życia złożyło zaledwie 19 przywódców.


Reklama

Prezydent Karol Nawrocki, choć brał udział w wydarzeniu, deklaracji nie podpisał. – Jako strażnik konstytucji znam reguły przystępowania Polski do międzynarodowych organizacji. Tego typu podpis prezydenta wymaga wcześniejszej akceptacji przez polski parlament, pewnej inicjatywy Rady Ministrów – przekazał mediom.

Jak jednak tłumaczył, „wyraził ogromne zainteresowanie Radą Pokoju”. – To dla Polski jest prestiż, że jest zapraszana do gremiów, które mają rozstrzygać kwestię Bliskiego Wschodu, kwestię wojny między Izraelem a Palestyną. To jest wyraz wielkiego szacunku do polskich żołnierzy, dyplomacji, prezydenta, narodu – mówił.


Reklama