Marian Banaś twierdzi, że w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości na podstawie art. 60 Kodeksu karnego można było "zamknąć każdego". – Ludzie trafiali do aresztu wydobywczego bez żadnych konkretnych powodów – przekonuje były prezes Najwyższej Izby Kontroli w wywiadzie dla Onetu.

- Marian Banaś oskarża PiS o nadużycia w prokuraturze. Twierdzi, że blisko 400 prokuratorów działało na polecenie Zbigniewa Ziobry.
- Były szef NIK przekonuje, że za rządów PiS, na podstawie art. 60 K.k., można było "zamknąć każdego".
- Banaś krytykuje KSEF i przekonuje, że jest on narzędziem inwigilacji. Zapowiada start w wyborach parlamentarnych w 2027 r.
Marian Banaś przekonuje, że rząd zbyt powolnie reformuje wymiar sprawiedliwości. W wywiadzie dla Onetu winą obarcza prokuratorów. – Powód jest prosty. Znaczna część tych prokuratorów, a w zasadzie funkcjonariuszy, która została zatrudniona za czasów PiS-u, nadal pracuje – mówi. – Im wszystkim powinny zostać postawione zarzuty. I to zarzuty kryminalne – dodaje.
Banaś podaje przykład afery Get Back – mówi o oszukaniu 20 tys. osób na 3,5 mld zł. – Prokuratura prowadziła postępowanie prawie przez siedem lat i nic. Dopiero kiedy Najwyższa Izba Kontroli rozpoczęła kontrolę – przekonuje.
Banaś: Za czasów PiS każdego można było zamknąć na podstawie art. 60
Marian Banaś twierdzi, że za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości blisko 400 prokuratorów wypełniało wszystkie polecenia "z góry". Jak przekonuje, byli dyspozycyjni wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro i jego ludzi.
Trzeba pamiętać, że za rządów PiS, na podstawie artykułu 60. Kodeksu karnego można było zamknąć każdego. Wystarczyło, że ktoś na kogoś doniósł. Ludzie trafiali do aresztu wydobywczego bez żadnych konkretnych powodów.
To prawdopodobna aluzja do zarzutów o nadużywanie nadzwyczajnego złagodzenia kary w niektórych sprawach karnych. We wrześniu 2025 r. na problemy z instytucją "małego świadka koronnego" zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich.
– To właśnie ten minister, który dzisiaj znajduje się na Węgrzech, który nie chce wrócić do kraju, choć kiedyś mówił, że niewinni nie muszą się niczego bać, stworzył taki system – kontynuował Banaś.
Czy Marian Banaś wystartuje w wyborach parlamentarnych?
Marian Banaś poinformował, wraz ze współpracownikami gromadzi materiały o podobnych sprawach pod szyldem Ruchu Naprawy Polski.
Na pytanie, czy zaczyna właśnie kampanię wyborczą przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r., odpowiedział: – Doskonale wiemy, że żeby rzeczywiście mieć wpływ na to, co się w kraju dzieje, to trzeba mieć mandaty poselskie.
Banaś nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy stara się "wyciągnąć" ludzi z Prawa i Sprawiedliwości. Dopytywany o nacjonalistyczne i antysemickie wypowiedzi lidera Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, odpowiada: – My jesteśmy wolnymi ludźmi. Na pytanie, czy na polskiej scenie politycznej jest miejsce dla takich poglądów, stwierdził, że będzie to zależało od obywateli i prawa.
Banaś: KSEF to przede wszystkim inwigilacja
Były prezes NIK wypowiada się krytycznie o Krajowym Systemie E-Faktur (KSEF). Jak uważa, jest to "przede wszystkim inwigilacja".
Przekonuje, że system ściągania podatku VAT w Polsce i tak jest już uszczelniony. Marian Banaś przypisuje sobie za to zasługi z czasów, kiedy był szefem Krajowej Administracji Skarbowej, a później ministrem finansów.
– Natomiast czy dzisiaj urząd powinien wiedzieć, co ja dokładnie kupiłem? – pyta. – Poza tym e-faktury będą miały również obowiązek przekazywać wszystkie instytucje, które dokonują zakupów dla wojska. Krótko mówiąc, wywiady zagraniczne będą miały używanie – podsumowuje Banaś.