Są pierwsze reakcje po naszym tekście o zarobkach młodego radnego KO zatrudnionego w kilku stołecznych szpitalach. Po publikacji Zero.pl Naczelna Izba Lekarska zawnioskowała o postępowanie dyscyplinarne wobec Dawida Kacprzyka. Lekarz w czterech stołecznych szpitalach zarobił 2025 r. aż 1,6 mln zł.

- Naczelna Izba Lekarska zawnioskowała o postępowanie dyscyplinarne wobec Dawida Kacprzyka – 28-letniego lekarza i radnego KO w Ursusie.
- Z grafików szpitalnych, do których dotarliśmy, wynika, że Kacprzyk wielokrotnie dyżurował przez trzy lub cztery doby bez przerwy, a w kilku udokumentowanych przypadkach podczas dyżurów był poza szpitalem – w telewizji, urzędach i na posiedzeniach rady dzielnicy.
- Postępowania dyscyplinarne potrafią trwać latami, a do jego zakończenia Kacprzyk może pozostać na stanowisku koordynatora SOR-u.
Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej i ekspert Kanału Zero Jakub Kosikowski potwierdził, że Izba Lekarska – na podstawie publikacji Zero.pl – złożyła do pionu odpowiedzialności zawodowej oficjalne zawiadomienie dot. Dawida Kacprzyka .
Kosikowski zaznacza, że teraz wyznaczony zostanie rzecznik dyscyplinarny, który poprowadzi sprawę. Z uwagi na to, że Kacprzyk jest członkiem Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, sprawa zostanie przekierowana do innej Izby. Kosikowski dodaje, że zawiadomienie będzie uzupełniane o kolejne informacje, które będą się pojawiały w przestrzeni publicznej.
Rzecznik NIL przyznaje, że postępowanie dyscyplinarne może potrwać miesiące, a nawet lata, bo jest tożsame z postępowaniami prokuratorskimi i sądowymi. Oznacza to, że Kacprzyk będzie mógł dalej pełnić swoje funkcje, m.in. koordynatora szpitalnego oddziału ratunkowego w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Dawid Kacprzyk – pytania się mnożą
Dawid Kacprzyk to 28-letni lekarz od niespełna dwóch lat wykonujący zawód, jednocześnie radny Koalicji Obywatelskiej w dzielnicy Ursus i do niedawna szef młodzieżówki wspierającej KO. Pracuje w czterech warszawskich publicznych placówkach medycznych. Pełni funkcję koordynatora szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) w Warszawskim Szpitalu Południowym – placówce należącej do miasta. Nie ma jeszcze specjalizacji (ubiega się o anestezjologię), co eksperci uznają za sytuację co najmniej nietypową przy tego rodzaju stanowisku.
8 czerwca 2026 r. Urząd m.st. Warszawy opublikował oświadczenie majątkowe Kacprzyka. Wynika z niego, że w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł z własnej praktyki lekarskiej.
Szpital Południowy potwierdził, że Kacprzyk wypracował w 2025 r. łącznie 3976 godzin, co daje średnio 331 godzin miesięcznie – statystycznie 11 godzin dziennie, przez 365 dni w roku, bez żadnego dnia wolnego. W poszczególnych miesiącach obciążenie było jeszcze wyższe: w lutym średnio 13,5 godz./dobę, w czerwcu blisko 14 godz., w listopadzie 15 godz. Szpital twierdzi, że zarobki nie odbiegają od stawek rynkowych; Naczelna Izba Lekarska plasuje Kacprzyka w górnym 1 proc. najlepiej zarabiających lekarzy w Polsce.
Nieścisłości w grafiku
Zero.pl dotarło do wewnętrznych grafików szpitala za 2025 r. i zestawiło je z publiczną aktywnością lekarza. W kilku przypadkach Kacprzyk był widoczny poza szpitalem w godzinach, gdy według dokumentacji miał pełnić dyżur:
- 13 lutego – opublikował zdjęcie ze spotkania z marszałek Senatu Małgorzatą Kidawą-Błońską, choć grafik wskazuje na ciągły dyżur od 10 do co najmniej 13 lutego
- 30 kwietnia – wystąpił jako gość w TVP3 Warszawa podczas całodobowego dyżuru
- 1 czerwca (dzień wyborów prezydenckich) – o 8:22 pisał w sieci, że „dopiero rusza do pracy po głosowaniu", choć dyżur miał zacząć się o 8:00
- 12 czerwca – uczestniczył w posiedzeniu rady dzielnicy Ursus, mając według grafiku dyżur na SOR-ze.
Redakcja naliczyła kilkanaście dodatkowych przypadków aktywności politycznej w mediach społecznościowych (m.in. zachęcanie do głosowania na Rafała Trzaskowskiego, chwalenie władz miasta) prowadzonej w czasie wpisanych dyżurów.
Maratony dyżurowe
Z dokumentacji wynika, że Kacprzyk wielokrotnie dyżurował przez trzy, a nawet cztery doby bez przerwy. Najdłuższy odnotowany ciąg to 96 godzin – od 11 do 15 kwietnia 2025 r. Eksperci są zgodni, że to zagrożenie dla lekarza i pacjentów.
– Nie ma możliwości, aby pracująca w taki sposób osoba była w stanie wykorzystywać pełnię swoich umiejętności – ocenił Damian Patecki, były przewodniczący komisji kształcenia medycznego NIL. – Lekarz w trzeciej dobie pracy jest w najlepszym razie półprzytomny – dodał Michał Sutkowski, przewodniczący Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce
Lekarze ze Szpitala Południowego wskazują, że na SOR-ze z reguły dyżuruje jednocześnie dwóch medyków przy ok. 65 pacjentach dziennie, a dyżurowanie „pod telefonem" z domu jest w tym miejscu wykluczone.
Dyrektorem Warszawskiego Szpitala Południowego jest Anna Łukasik, była wiceminister zdrowia w rządzie PO-PSL (2015). Szpital od 2018 do 2024 r. wykazał zysk netto tylko w jednym roku; w 2023 i 2024 r. strata sięgała blisko 5 mln zł rocznie. Kacprzyk jako koordynator SOR był odpowiedzialny m.in. za prowadzenie i aktualizowanie grafiku dyżurów – tego samego, który jest teraz przedmiotem wątpliwości.
