
Organizatorzy Marszu Niepodległości spodziewają się, że tegoroczna manifestacja może zgromadzić nawet pół miliona osób. To trzykrotnie więcej niż szacowana przez nich frekwencja z ubiegłego r. Wydarzenie ma być nie tylko demonstracją sprzeciwu wobec masowej migracji, lecz także manifestacją przeciwko rządowi Donalda Tuska. Wśród uczestników mają znaleźć się liderzy prawicy, być może też prezydent Nawrocki – ustaliła „Rzeczpospolita”.
- Organizatorzy szacują, że w Marszu Niepodległości może wziąć udział nawet 500 tys. osób. Rok temu podawali liczbę 300 tys.
- Manifestacja odbędzie się pod hasłem „Polak w Polsce gospodarzem”. Wśród tematów mają znaleźć się migracja, spór o Trybunał Konstytucyjny i krytyka Unii Europejskiej.
- Udział zapowiadają liderzy prawicy, m.in. Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Krzysztof Bosak, Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun. Nie będą jednak maszerować wspólnie.
- Organizatorzy są w kontakcie z Karolem Nawrockim, ale Kancelaria Prezydenta nie potwierdziła jego udziału. Według nieoficjalnych informacji głowa państwa ma pojawić się na marszu. Tegoroczna manifestacja ma być także okazją do wyrażenia sprzeciwu wobec rządu Donalda Tuska, na rok przed wyborami parlamentarnymi.
Organizatorzy Marszu Niepodległości zapowiadają rekordową frekwencję. W tym r. na ulice Warszawy może wyjść nawet pół miliona osób – wynika z deklaracji Rafała Bucy, rzecznika Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”, który rozmawiał z „Rzeczpospolitą”. To jednak prognoza organizatorów, a nie potwierdzona liczba uczestników. W ubiegłym r. szacowali oni frekwencję na 300 tys. osób.
Policja w domu szefa Marszu Niepodległości. „Mieli kamizelki, tarcze i broń w rękach”
Liczba chętnych „ trzykrotnie większa niż w ubiegłym roku”
– Liczba autokarów i uczestników korzystających ze zorganizowanych wyjazdów z poszczególnych miejscowości jest trzykrotnie większa niż w ubiegłym roku – przekazał Buca. Organizatorzy odnotowują też więcej zgłoszeń od osób zainteresowanych wolontariatem. Większa skala wydarzenia oznacza dodatkowe wydatki, m.in. na zabezpieczenie marszu, służbę informacyjną i zaplecze sanitarne.
Manifestacja tradycyjnie wyruszy z ronda im. Romana Dmowskiego. Początek zaplanowano na godz. 14.30. Tegoroczne hasło brzmi: „Polak w Polsce gospodarzem”.
Od protestu przeciw migracji po krytykę Unii Europejskiej
Marsz ma być demonstracją sprzeciwu wobec masowej imigracji, ale jego program polityczny jest znacznie szerszy. Organizatorzy zapowiadają akcenty suwerennościowe i antyrządowe, a także krytykę Unii Europejskiej. Wśród tematów ma pojawić się również sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Rafał Buca przekonuje, że tegoroczne wydarzenie ma zgromadzić różne środowiska prawicowe, a nawet grupy, które niekoniecznie identyfikują się z prawicą. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” podkreślał, że hasło „Polak w Polsce gospodarzem” ma oznaczać sprzeciw wobec zależności od obcych stolic i międzynarodowych korporacji, a także postulat państwa narodowego, które nie dopuszcza do masowej migracji.
Nie zabraknie również krytycznych haseł pod adresem Unii Europejskiej. Buca zarzuca jej wspieranie nurtów ideologicznych, które – w ocenie organizatorów – szkodzą Europie. Dodał, że Polska powinna mieć przygotowaną procedurę wyjścia ze Wspólnoty na wypadek, gdyby dalsze członkostwo przestało być korzystne lub zaczęło zagrażać państwu.
Zwrot ws. Marszu Powstania Warszawskiego. Sąd stanął po stronie organizatorów
– Uważamy, że potrzebne jest bezpieczne wyjście awaryjne na wypadek, gdyby nasza obecność w Unii Europejskiej przestała być opłacalna i zaczęła stanowić zagrożenie – mówił rzecznik stowarzyszenia.
Kaczyński, Morawiecki, Bosak, Mentzen i Braun na jednej manifestacji
Marsz ma być również politycznym pokazem siły prawicy. Organizatorzy spodziewają się udziału liderów najważniejszych ugrupowań tego obozu. Na manifestacji mają pojawić się Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Krzysztof Bosak, Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun.
Nie oznacza to jednak wspólnego wystąpienia ani demonstracyjnego porozumienia między politykami. Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, liderzy mają być zjednoczeni przede wszystkim przez hasła krytyczne wobec rządu, ale nie będą maszerować ramię w ramię.
Szczególnie wymowny jest wątek obecności Grzegorza Brauna obok Jarosława Kaczyńskiego. Wcześniejsze wspólne zdjęcie obu polityków przed Trybunałem Konstytucyjnym wywołało spekulacje dotyczące możliwej współpracy PiS z Konfederacją Korony Polskiej. Tym razem do podobnego gestu może nie dojść.
– Drugiej fotki Brauna z prezesem nie będzie – mówią źródła „Rzeczpospolitej” w PiS. Przedstawiciele tej partii deklarują, że nie ma mowy o współpracy z ugrupowaniem Brauna, choć pozostają otwarci na jego wyborców. Rywalizacja o prawicowy elektorat trwa bowiem przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r.
Nawrocki na marszu? Organizatorzy są w kontakcie z prezydentem
Ważną postacią tegorocznych obchodów może być również Karol Nawrocki. Rafał Buca potwierdził, że organizatorzy pozostają w kontakcie z prezydentem. Przypomniał też, że Nawrocki uczestniczył w Marszu Niepodległości jeszcze przed objęciem urzędu. W tym r. przekazał organizatorom swoje rękawice bokserskie na licytację.
Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że głowa państwa weźmie udział w manifestacji. Kancelaria Prezydenta nie potwierdziła tego w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Według nieoficjalnych informacji, na które powołuje się gazeta, Nawrocki ma jednak pojawić się na marszu. Podobnie mogą postąpić ministrowie, w tym rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Może Cię zainteresować: