Reklama
REKLAMA
Reklama

Polacy boją się rosyjskiej dywersji? Połowa kraju z jasną odpowiedzią

Rosyjska dywersja w Polsce budzi obawy ponad połowy badanych – wynika z sondażu SW Research dla Zero.pl
Rosyjska dywersja w Polsce budzi obawy ponad połowy badanych – wynika z sondażu SW Research dla Zero.pl. (fot. Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Ponad połowa respondentów sondażu SW Research dla Zero.pl przyznaje, że obawia się aktów dywersji ze strony Rosji na terytorium Polski. Przeciwnego zdania jest niespełna jedna trzecia badanych. Wyniki poznajemy w czasie, gdy polskie służby pozostają w stanie podwyższonej gotowości, a premier Donald Tusk ostrzega przed możliwymi prowokacjami.

  • 53,7 proc. ankietowanych obawia się rosyjskiej dywersji na terytorium Polski. Takich obaw nie ma 31,2 proc. badanych.
  • Najmniej zaniepokojeni są najmłodsi respondenci. W grupie do 24. roku życia blisko 60 proc. deklaruje brak obaw.
  • Premier Donald Tusk poinformował, że polskie i sojusznicze służby ostrzegały przed możliwymi aktami dywersji w pierwszej połowie listopada.

Sejm zalany żółtymi plakatami. Uderzają w Tuska. Śledź naszą RELACJĘ LIVE

„Czy wobec ostatnich doniesień medialnych obawiasz się aktów dywersji ze strony Rosji na terytorium Polski?” – takie pytanie zadano uczestnikom najnowszego sondażu SW Research przeprowadzonego na zlecenie Zero.pl.

Odpowiedzi pokazują, że obawy wyraża większość respondentów. „Tak” odpowiedziało 53,7 proc. ankietowanych, natomiast 31,2 proc. zadeklarowało, że nie obawia się tego rodzaju działań. Pozostałe 15,1 proc. nie ma w tej sprawie zdania.

„Czy wobec ostatnich doniesień medialnych obawiasz się aktów dywersji ze strony Rosji na terytorium Polski?” (fot. Zero.pl/AI)

Kto najbardziej obawia się rosyjskiej dywersji?

Wyniki sondażu pokazują różnice między poszczególnymi grupami wiekowymi. Największy odsetek odpowiedzi twierdzących odnotowano wśród osób, które ukończyły 50 lat. W tej grupie rosyjskiej dywersji obawia się 58,4 proc. respondentów, a 25,6 proc. nie podziela tych obaw.

REKLAMA
Reklama

Podobny wynik uzyskano wśród badanych w wieku od 25 do 34 lat. Obawy deklaruje 57,6 proc. z nich, natomiast 25,6 proc. odpowiada przecząco.

W grupie osób w wieku 35-49 lat odsetek odpowiedzi twierdzących wynosi 51,7 proc., a przeczących 34,3 proc.

Wyraźnie inaczej odpowiadają najmłodsi ankietowani. Wśród osób do 24. roku życia rosyjskiej dywersji obawia się 29,5 proc. badanych. Z kolei 59,6 proc. deklaruje, że nie ma takich obaw. Pozostałe 10,9 proc. nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie. Wyniki tej grupy należy jednak interpretować ostrożnie ze względu na mniejszą liczebność respondentów.

Różnice widać również w podziale na płeć, choć są one znacznie mniejsze. Akty dywersji ze strony Rosji budzą obawy 55 proc. kobiet oraz 52,4 proc. mężczyzn.

Odpowiedzi różnią się także w zależności od wykształcenia. Wśród osób z wyższym wykształceniem obawy deklaruje 59,4 proc. badanych. W grupie z wykształceniem średnim odsetek ten wynosi 50,5 proc.

Donald Tusk ostrzega przed rosyjską dywersją

Wyniki badania pojawiają się w czasie, gdy polskie służby informują o zwiększonym zagrożeniu prowokacjami na granicy z Rosją.

W poniedziałek 2 listopada komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń poinformował w rozmowie z RMF FM o utworzeniu w Komendzie Głównej Policji sztabu operacji specjalnej. Działania obejmują województwa warmińsko-mazurskie i podlaskie, a uczestniczą w nich między innymi policjanci, Straż Graniczna, wojsko i służby specjalne.

REKLAMA
Reklama

– Policja zabezpiecza obwód królewiecki pod kątem ewentualnych wydarzeń, które mogłyby doprowadzić do aktów dywersji – mówił Boroń.

Jak wyjaśniał, działania mają charakter prewencyjny. Ich podjęcie wiąże się z informacjami przekazanymi polskim władzom przez służby wywiadowcze, w tym partnerów zagranicznych. Wśród możliwych scenariuszy wskazywano nawet na naruszenie granicy przez uzbrojone grupy.

Dzień później do sytuacji odniósł się premier Donald Tusk. Przed posiedzeniem Rady Ministrów 3 listopada poinformował, że rząd od dłuższego czasu otrzymywał ostrzeżenia od polskich i sojuszniczych służb.

Według szefa rządu wskazywały one, że „w pierwszej połowie listopada może dojść do aktów dywersji albo poważniejszych prowokacji” na granicy z Federacją Rosyjską. Ostrzeżenia dotyczyły również możliwych aktów sabotażu przygotowywanych przez wrogie służby.

Premier przekazał także, że podobne sygnały otrzymał od gen. Alexusa Grynkewicha, naczelnego dowódcy sił sojuszniczych NATO w Europie. Amerykański generał miał uprzedzać o możliwości eskalacji niebezpiecznych zdarzeń jeszcze jesienią tego roku.

Niepokojący incydent na granicy z Rosją

Podczas tego samego wystąpienia Donald Tusk opowiedział o zdarzeniu z nocy z 2 na 3 listopada. Jak relacjonował, Straż Graniczna poinformowała go o nietypowej aktywności w rejonie granicy z obwodem królewieckim.

REKLAMA
Reklama

Funkcjonariusze mieli zauważyć osoby poruszające się z latarkami. W związku z wcześniejszymi ostrzeżeniami służby uznały sytuację za wymagającą zdecydowanej reakcji i skierowały w ten rejon dodatkowe siły.

Premier ocenił, że dzięki mobilizacji służb udało się zapobiec ewentualnej prowokacji. Jednocześnie wyraźnie zastrzegł, że nie wiadomo, jakie były rzeczywiste zamiary zaobserwowanych osób.

Z informacji przekazanych przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów wynika, że w działania prewencyjne w północno-wschodniej Polsce zaangażowano również żołnierzy jednostki GROM oraz policyjnych kontrterrorystów.

Premier po Radzie Bezpieczeństwa Narodowego: Musimy być przygotowani

Kwestia zagrożeń ze strony Rosji pojawiła się także podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego 3 listopada, zwołanego przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Po zakończeniu obrad Donald Tusk poinformował, że uczestnicy spotkania zgodzili się co do konieczności współpracy najważniejszych instytucji państwowych w sprawach bezpieczeństwa. Podkreślił również, że Polska musi liczyć się z możliwością prowokacji i działań dywersyjnych.

– Potencjalne zagrożenie jest oczywiste – stwierdził premier, odnosząc się do możliwych prowokacji i aktów dywersji.

Jak zaznaczył, nie sposób obecnie przewidzieć, czy i jakie działania Rosja może zdecydować się podjąć wobec państw NATO. Dlatego, jego zdaniem, Polska musi przygotowywać się na różne scenariusze.

REKLAMA
Reklama

Szef rządu przekazał także, że podczas posiedzenia RBN panowała zgoda co do potrzeby współpracy instytucji państwowych w obliczu zagrożeń zewnętrznych.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez SW Research na zlecenie Zero.pl w dniach 3–4 listopada 2026 r. metodą CAWI (ankiety internetowe) na próbie 803 respondentów.

REKLAMA
Reklama