Z ustaleń dziennikarza portalu Zero.pl Jacka Prusinowskiego wynika, że były premier Mateusz Morawiecki i jego stronnictwo wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości ma być już za kilka miesięcy być gotowe, by pójść swoją drogą i opuścić partię–matkę. Informacja wywołała lawinę komentarzy wśród dziennikarzy i publicystów.

- Poinformowaliśmy nieoficjalnie, że Mateusz Morawiecki może odejść z PiS, by stworzyć własne ugrupowanie i samodzielnie wystartować w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
- Przyczyną mają być narastające napięcia wewnątrz partii i marginalizowanie jego frakcji, a współpracownicy byłego premiera już budują struktury oraz zaplecze nowego projektu.
- Doniesienia wywołały komentarze, a dodatkowego znaczenia sprawie nadała zapowiedź Kaczyńskiego o wyborze kandydata na przyszłego premiera.
Portal Zero.pl ustalił nieoficjalnie, że były premier Mateusz Morawiecki planuje opuścić Prawo i Sprawiedliwość, by budować własną polityczną siłę, zdolną do samodzielnego startu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Dziennikarz portalu Zero.pl Jacek Prusinowski informował, że przyczyną tego jest rosnące niezadowolenie w otoczeniu byłego premiera z faktu, że jego frakcja ma być marginalizowana we władzach PiS na rzecz stronnictwa tzw. maślarzy, czyli polityków byłej Solidarnej Polski.
W tym celu skupieni wokół Morawieckiego działacze partii już teraz szykują własne struktury.
– Jeździmy po kraju i badamy nastroje, budujemy media społecznościowe, bo to za ich pośrednictwem moglibyśmy zebrać podpisy pozwalające na samodzielny start w wyborach – mówił nam polityk związany z frakcją „harcerzy”, czyli ludzi byłego premiera.
Ten sam rozmówca pytany o pieniądze na nową partię zarzekał się, że się o to nie obawia, bo – jego zdaniem – wsparcie dla nowego projektu popłynie szerokim strumieniem od zwolenników Mateusza Morawieckiego.
Dziennikarze o planach Mateusza Morawieckiego
Przekazane przez Jacka Prusinowskiego informacje odbiły się echem w środowisku dziennikarskim.
I tak publicysta Jakub Majmurek w serwisie X ocenił, że „jeśli maślarze wypchną Morawieckiego i jego ludzi do »obozu demokratycznego«, np. jako koalicjantów PSL i partnerów przyszłego rządu anty-prawicowo-populistycznego, to byłaby to wspaniała ironia”.
Dziennikarz Łukasz Warzecha ocenia, że scenariusz, w którym Mateusz Morawiecki opuszcza PiS, staje się coraz bardziej realny. „Kiedy kilka tygodni temu napisałem o takim scenariuszu duży tekst w »Do Rzeczy« sam uznawałem to za bardzo mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe. Zdaje się, że staje się to coraz bardziej realne. I bardzo dobrze. Niech opuszcza” – napisał na X Warzecha.
Były wicepremier Janusz Piechociński, komentując te informacje w serwisie X, zwrócił uwagę na czwartkową deklarację prezesa Jarosława Kaczyńskiego w sprawie kandydata na przyszłego premiera w ewentualnym rządzie tworzonym przez PiS.
Kaczyński wybrał kandydata na premiera
Jarosław Kaczyński mówił w Radiu Maryja, że wybrał już swojego kandydata. – To musi być człowiek dobrze przygotowany. Mam wrażenie, że nie wszyscy w partii rozumieją to, że dziś pewnego rodzaju zasługi, zdolności nie mogą być tym, co jest jedyną przesłanką do wyboru – oświadczył.
Kaczyński powiedział, że sam już wybrał kandydata na stanowisko szefa rządu. Jak przekazał, on sam dokonał już wyboru. – Nie ukrywam, że w głowie już go dokonałem. Chcę go oczywiście przedstawić na jakimś dużym partyjnym gromadzeniu – mówił.
– Nie powiem, o kogo chodzi, ale ten wybór został już dokonany. Jest ktoś, kto wydaje się odpowiadać tym wymogom – podkreślił.