Michał Kobosko zrezygnował z członkostwa w partii Polska 2050. Polityk, jako główny powód swojej decyzji, wskazał uchwałę Rady Krajowej, która zamraża wszelkie zmiany personalne w partii oraz klubie parlamentarnym do 21 marca 2026 r. Z ugrupowania odchodzi również Anna Radwan-Röhrenschef, była wiceminister spraw zagranicznych.

- Były przewodniczący i wiceszef Polski 2050 zrezygnował z członkostwa w partii, wskazując na uchwałę zamrażającą zmiany personalne do 21 marca 2026 r.
- W oświadczeniu przesłanym do Polskiej Agencji Prasowej europoseł ocenił decyzję Rady Krajowej jako ograniczenie wewnętrznej demokracji i „próbę wprowadzenia dyktatury”.
- Z Polski 2050 odchodzi również Anna Radwan-Röhrenschef, była wiceminister spraw zagranicznych.
W poniedziałkowym oświadczeniu przesłanym do Polskiej Agencji Prasowej europoseł poinformował, że nie może zaakceptować kierunku, w jakim zmierza ugrupowanie. Uchwałę Rady Krajowej określił jako próbę ograniczenia wewnętrznej demokracji.
„Takie działania, zaproponowanie i przegłosowanie takiej uchwały, określam wprost jako próbę wprowadzenia w partii dyktatury”– napisał.
Z ostrym sformułowaniem Koboski nie zgadza się w rozmowie z Zero.pl jego były kolega partyjny, poseł Michał Gramatyka. – Znam treść tej uchwały i jego ocena jest nieadekwatna. Działa ona tymczasowo, przez miesiąc, aby zatrzymać postepowania dyscyplinarne, które obecnie są w toku. To nie ma nic wspólnego z dyktaturą.
Podobnie uważa Andrzej Szeptycki, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego z ramienia Polski 2050. – Zdanie o dyktaturze to nieporozumienie. Mieliśmy przecież w Polsce 2050 długi okres wyborczy. Zwyciężyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Następnego dnia po wyborach, zamiast współpracy, zaczęła się wojna podjazdowa, aby podważyć jej pozycję. Kobosko uczestniczył w niej aktywnie – podkreślił w rozmowie z Zero.pl.
Decyzja o zamrożeniu zmian personalnych obejmuje zarówno struktury partyjne, jak i klub parlamentarny. Zdaniem Koboski oznacza to zablokowanie naturalnych procesów wewnętrznych i uniemożliwienie dyskusji o przyszłości ugrupowania.
Na decyzję zareagowały na platformie X władze Polski 2050.
Były wiceszef partii podziękował jednocześnie wszystkim współpracownikom, z którymi współtworzył Polskę 2050. Kobosko docenił ich zaangażowanie oraz, jak zaznaczył, autentyczną troskę o dobro kraju.
Kobosko odchodzi z Polski 2050. "Fantastyczny człowiek"
Michał Gramatyka z kolei o samym polityku wypowiada się dobrze. – Fantastyczny człowiek o szerokich horyzontach. Prawdziwy we wszystkim, co robi. To wielka strata dla Polski 2050.
Andrzej Szeptycki natomiast uważa, że Kobosko okazał Polsce 2050 daleko idącą niewdzięczność. – Pamiętam, jak w 2023 r. przeniósł się do Warszawy i z tego okręgu dostał się do Sejmu. Zwyciężył dzięki zaangażowaniu całego naszego środowiska. Osobiście rozdawałem ulotki, gdy kandydował do Parlamentu Europejskiego. Jego obecna postawa jest bardzo smutna i budzi rozczarowanie.
Michał Kobosko zapowiedział, że mimo odejścia z partii pozostaje aktywny politycznie i nadal będzie pracował w Parlamencie Europejskim. W swoim oświadczeniu zaznaczył, że Polska potrzebuje silnej partii środka, wolnej od ideologicznych sporów i skoncentrowanej na rozwoju gospodarczym oraz stabilności państwa. „Na rzecz takich inicjatyw jestem zdecydowany nadal działać” – napisał, już były, polityk Polski 2050.
Kolejna osoba odchodzi z partii
Z partią pożegnała się również Anna Radwan-Röhrenschef, była wiceminister spraw zagranicznych. "Nie odnajduję się w miejscu, gdzie merytoryczną polityczną debatę zastąpiły niedemokratyczne i nietransparentne decyzje. Dziękuję koleżankom i kolegom z Polski 2050 za kilka lat dobrej współpracy" – oceniła polityk w oświadczeniu w mediach społecznościowych.
Anna Radwan-Röhrenschef w latach 2007-2015 była prezesem zarządu Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana. Później kierowała Fundacją Instytut Bronisława Komorowskiego. Następnie tworzyła think tank Instytut In.Europa.