– Węgry zawsze były ważnym partnerem Polski w budowaniu pozycji w regionie i z pewnością mogą taką rolę odgrywać – mówi dr Wojciech Przybylski, prezes Fundacji Res Publica. Zastrzega jednak, że oba kraje muszą przedefiniować swoje relacje. Eksperta pytamy o cele wizyty Petera Magyara w Polsce, a także o to, na co liczy premier Węgier po rozmowach z Donaldem Tuskiem.

- Za poprzednich rządów Viktor Orbán okazał się swoistym „ojcem chrzestnym” polsko-węgierskiej współpracy – mówi Zero.pl dr Wojciech Przybylski z Fundacji Res Publica.
- Przybylski twierdzi, że relacje obu krajów muszą zostać przebudowane, a Polska ma szansę stać się nie tylko sojusznikiem, ale i mentorem Węgier.
- Ekspert mówi o celach wizyty Petera Magyara w Krakowie i Warszawie.
– Obie strony chcą ożywienia formatu bilateralnego Polski i Węgier. Są także nadzieje na współpracę wyszehradzką, ale i tę w szerszym wymiarze europejskim. Premier Węgier przyjeżdża, żeby dopilnować zmaterializowania tej wizji – mówi Zero.pl dr Wojciech Przybylski, prezes Fundacji Res Publica.
Premier Węgier Péter Magyar rozpoczął we wtorek wizytę w Polsce. Pierwszy przystanek to Kraków. Magyar odwiedził Wawel i spotkał się z metropolitą krakowskim Grzegorzem Rysiem. Program wizyty obejmuje jeszcze Warszawę i Gdańsk oraz spotkania z Donaldem Tuskiem, Karolem Nawrockim i Lechem Wałęsą.
Molestowanie na uczelni w Siedlcach. Jest decyzja ws. rektora Minkiny
Polska i Węgry po erze Orbana
– Węgry zawsze były ważnym partnerem Polski w budowaniu pozycji w regionie i z pewnością mogą taką rolę odgrywać – podkreśla dr Wojciech Przybylski. – Relacje muszą jednak zostać zredefiniowane – dodaje.
Przybylski tłumaczy, że poprzedni premier Węgier wywołał pewną asymetrię w relacjach z Polską. – Okazał się swoistym „ojcem chrzestnym” tej współpracy i to on nadawał jej kierunek. I to mimo faktu, że Węgry są państwem istotnym, ale mniejszym i słabszym od Polski – wyjaśnia.
Energetyka i finanse. Polska mentorem Węgier
Jakie są cele Petera Magyara podczas wizyty w Polsce? Wojciech Przybylski na pierwszym miejscu wymienia osiągnięcie porozumienia w obszarze bezpieczeństwa energetycznego. Planowane są rozmowy z polskim rządem o wspólnej infrastrukturze.
– Wymaga to jednak jeszcze porozumienia ze Słowacją, przez której terytorium przebiegałyby połączenia. Kolejnym krajem tworzącym potencjalne korytarze logistyczne jest oczywiście Ukraina – podkreśla Przybylski.
Istotnym wątkiem jest również ten dotyczący finansów. Węgry liczą na odblokowanie środków przez Komisję Europejską w związku z reformami praworządnościowymi. – Polska może być tu nieocenionym sojusznikiem, ale także mentorem. Polski rząd z sukcesem przeszedł już podobną drogę – zauważa ekspert.
„Jedziemy z tym, nie ma odwrotu”. Stanowski ogłasza start telewizji ZERO
Walka o miliardy z Unii Europejskiej
Kolejnym wymiarem polsko-węgierskiej współpracy jest obronność, w tym współpraca przemysłów, które w obu krajach intensywnie się rozwijają. Według Wojciecha Przybylskiego ważnym dla Węgier kontekstem jest perspektywa odblokowania funduszy z programu SAFE.
Mają do dyspozycji około 16 mld euro – to drugi najwyższy beneficjent programu po Polsce. W momencie odblokowania środków polskie przedsiębiorstwa z pewnością będą analizować potencjał współpracy.
Wojciech Przybylski, prezes Fundacji Res Publica
Ponadto Przybylski przypomina o 500 mln euro zwrotu dla Polski za wydatki poniesione na pomoc Ukrainie. Rząd Viktora Orbana wiele miesięcy blokował wypłatę tych środków w Komisji Europejskiej. To istotny element nadchodzących negocjacji finansowych.
Wojciech Przybylski jest również redaktorem naczelnym serwisu „Visegrad Insight”, na którego stronie opublikował obszerną analizę poświęconą wizycie.