"Ewidentny konflikt interesów". "Typowy schemat wyprowadzania środków z każdego typu podmiotu". W rozmowie z Zero.pl Krzysztof Izdebski, ekspert Fundacji Batorego, komentuje doniesienia naszego portalu o wynikach audytu skarbówki w fundacji, której wiceprezesem jest Miłosz Manasterski, komentator Telewizji Republika.

- Audyt rozpoczęty w 2020 r. wykazał możliwe nieprawidłowości w fundacji związanej z Manasterskim. Sprawa ujrzała światło dzienne dopiero teraz.
- Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego mówi o „ewidentnym konflikcie interesów”. Jego zdaniem to typowy schemat wyprowadzania środków publicznych.
- Ekspert wskazuje na parasol ochronny poprzedniej władzy i mediów. Według niego zapewniał on poczucie bezkarności i polityczne wsparcie.
Portal Zero.pl ujawnił w środę wyniki audytu Izby Administracji Skarbowej w Fundacji Rozwoju Centrum Macierz Polonii. Jej wiceprezesem jest Miłosz Manasterski, komentator TV Republika i były komentator Telewizji Polskiej. Jak ustalono, fundacja pobrała setki tys. zł na różne granty – m.in. na stypendia dla młodych ludzi w Stanach Zjednoczonych – jednak niektóre z projektów nie doczekały się realizacji, a część środków przelano na prywatne konta.
Krzysztof Jabłonowski, Zero.pl: Na konto fundacji, której wiceprezesem jest Miłosz Manasterski, wpływa wielka dotacja z Narodowego Instytutu Wolności. Kilkanaście dni później ponad 50 tys. zł trafia na konto prezesa fundacji Tomasza M., a kolejne 30 tys. zł na konto Aleksandry Manasterskiej, żony Miłosza Manasterskiego. Pana pierwsza myśl?
Krzysztof Izdebski, Fundacja Batorego: Jest to ewidentny konflikt interesów i symbol wykorzystywania środków publicznych na wyłącznie prywatne cele.
Czy to typowy schemat korupcyjnego wyprowadzania środków z organizacji pozarządowej?
To jest typowy schemat wyprowadzania środków z każdego typu podmiotu – to nie kwestia podatności samych organizacji społecznych na tego typu praktyki, ale nieuczciwości osób, które podejmują takie czynności oraz – co jest szczególnie widoczne w tym przypadku – uczyniły z tego schematu sposób na życie.
Dlaczego dowiadujemy się o tym dopiero dzisiaj? Skarbówka zajęła się sprawą w 2020 r. Ktoś zawiódł?
Manasterski konsekwentnie, plecąc każdą bzdurę, budował nad sobą parasol ochronny poprzedniego rządu i jego ośrodków medialnych. To element tego właśnie schematu, który zapewniał mu poczucie bezkarności, a osobom, które go chroniły, pozory eksperckiego poparcia dla swoich działań. To był element – nawet pośredniej – transakcji.
Jak zapamiętał pan Miłosza Manasterskiego jako eksperta TVP? Był aktywnym komentatorem tej stacji.
Manasterski jawił się jako ekspert bez ekspertyzy, który nie był w stanie wymyślić nawet nazwy dla swojej redakcji, tylko musiał pośrednio podszywać się pod już istniejące. Szkoda nawet więcej wypowiadać się na jego temat.
Jakie instytucje powinny zareagować na doniesienia o prawdopodobnych nieprawidłowościach?
Krajowa Administracja Skarbowa, minister odpowiedzialny za nadzór nad tą fundacją i prokuratura. W dłuższej perspektywie również sąd rejestrowy.
Czy Manasterski poniesie konsekwencje? A może wszystko zależy od wyniku wyborów?
Mam nadzieję, że przełamiemy wreszcie klątwę obrazu, że odpowiedzialność za drenowanie publicznej kasy zależy od wyników wyborów. Ta sprawa to kolejny przyczynek do poważnej dyskusji na temat niezależności prokuratury, sądów i innych instytucji publicznych od bieżącej polityki. Powinny być one ślepe na to, kto jest przedmiotem ich zainteresowania. A ci, którzy mierzą się z podejrzeniami, niech częściej bronią się argumentami, a nie histerycznymi kontratakami i próbą robienia z siebie papierowego męczennika.
Nie mam jednak złudzeń, że w czasach rosnącej polaryzacji raczej będzie narastała postawa "to nie moja ręka" i wykorzystanie rozliczeń do ataku na rozliczających.
To nie są pierwsze doniesienia o działalności Miłosza Manasterskiego. Mimo to wciąż występuje w Telewizji Republika jako ekspert.
Jeśli mówi się to, co wydawcy Republiki chcą, by było powiedziane, to roztacza się nad taką osobą parasol ochronny za lojalność. To kolejne potwierdzenie, że nie chodzi o rzetelne informacje, tylko wsparcie dla określonych poglądów – nawet nie z samej przyczyny tych nieprawidłowości, ale też z tego, że Manasterski nie był żadnym ekspertem, a jego życie zawodowe to wydmuszka.
