Reklama
REKLAMA
Reklama

Młodzi w Polsce zbuntują się jak na Zachodzie? Jest nowy sondaż

Protesty we Francji
Protesty we Francji (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Nie widać tu bardzo silnego potencjału protestu – stwierdził politolog dr Błażej Choroś, komentując wyniki sondażu dla „Dziennika Gazety Prawnej” dot. możliwości masowych protestów młodzieży w Polsce. Odmienną opinię mają najmłodsi dorośli.

  • Niemal połowa Polaków uważa, że problemy młodych ludzi są dziś na tyle poważne, że mogłyby doprowadzić do masowych protestów podobnych do tych, obserwowanych w innych krajach Europy.
  • Takiego zdania jest 45,9 proc. badanych, przeciwnego – 42,1 proc. – wynika z sondażu SW Research na zlecenie „Dziennika Gazety Prawnej”.
  • Największe różnice w odpowiedzi na pytanie widać między pokoleniami.

Wśród osób do 24. roku życia możliwość takiego buntu dostrzega 58,2 proc. respondentów, a w grupie między 25. a 34. rokiem życia, czyli w tej, która weszła już w dorosłe życie – nawet 65,7 proc. – pisze „DGP” we wtorkowym wydaniu.

Dr Błażej Choroś, politolog z Uniwersytetu Opolskiego, zwraca uwagę, że to właśnie na początku dorosłego życia kumuluje się kilka źródeł niepewności: sytuacja mieszkaniowa, wejście na rynek pracy czy wysokość dochodów.

Widmo komunizmu krąży po Europie. Co mówią nam transparenty młodych?

REKLAMA
Reklama

– Kto zaczyna pierwszą pracę i myśli o kupnie mieszkania, widzi, że jest to bardzo trudne. Ceny najmu także są wysokie, szczególnie w dużych miastach. Dochód, który zostaje, nie daje więc pełnego komfortu – mówi gazecie ekspert.

Starsi nie przewidują buntu młodych

W kolejnych grupach wiekowych odsetek odpowiedzi wskazujących na dostrzeganie powodów do protestów wśród młodych wyraźnie spada.

Wśród osób między 35. a 49. rokiem życia 47,2 proc. uważa, że sytuacja młodych może doprowadzić do protestów, a 42,9 proc. jest przeciwnego zdania. Po „pięćdziesiątce” proporcje się odwracają: powody do buntu wśród młodych widzi 35,9 proc. respondentów, podczas gdy 50,3 proc. odpowiada „raczej nie” lub „zdecydowanie nie” – wskazuje „DGP”.

REKLAMA
Reklama

Niespodzianka w nowym sondażu. Topnieje przewaga KO, Braun goni Konfederację

Błażej Choroś nie uważa, że sondaż miałby świadczyć o zbliżającej się fali protestów. – Nie widać tu bardzo silnego potencjału protestu. Widzimy pewne niezadowolenie i frustrację w wielu punktach, ale żeby ocenić, czy ta tendencja rośnie, potrzebowalibyśmy danych porównawczych z wcześniejszych badań – podkreśla.

Badanie zrealizowano w dniach 27 - 28 października na reprezentatywnej grupie 800 dorosłych Polaków. 

Obejrzyj także:

REKLAMA
Reklama