Reklama
REKLAMA
Reklama

Podsumowanie nocy. Alert RCB we wschodniej Polsce, dron na Łotwie, USA atakują Iran

Amerykańskie samoloty F35
Amerykańskie samoloty F35 (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Alert RCB i działania polskiej obrony powietrznej – to skutek zmasowanego ataku powietrznego Rosji na Ukrainę. USA potajemnie dokonały nocnego ataku na Iran. Łotewskie służby poszukują bezzałogowca, który spadł w pobliżu granicy z Rosją. Zapraszamy na podsumowanie nocnych wydarzeń.

  • Zmasowany atak Rosji na Ukrainę. Polskie Dowództwo Operacyjne wydało komunikat.
  • Stany Zjednoczone zaatakowały w poniedziałek irańską wyspę Keszm – poinformowali amerykańscy urzędnicy, cytowani przez „Wall Street Journal”.
  • Na terenie gminy Balvi w płn.-wsch. części Łotwy niedaleko granicy z Rosją spadł dron.

W związku ze zmasowanymi uderzeniami Federacji Rosyjskiej na cele na terytorium Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem środków napadu powietrznego, uruchomiono poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego niezbędne siły i środki Systemu Obrony Powietrznej RP – podało w nocy z poniedziałku na wtorek Dowództwo Operacyjne Rodzajów sił Zbrojnych.

Podejmowane działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę polskiej przestrzeni powietrznej, ze szczególnym uwzględnieniem rejonów przygranicznych – poinformowało DORSZ na portalu X.

REKLAMA
Reklama

Dowództwo Operacyjne RSZ na bieżąco monitoruje rozwój sytuacji, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji – zapewniono.

Zełenski: Rosja poniosła rekordowe straty. „54,4 tys. żołnierzy w miesiąc”

Wydano także alert RCB dla woj. lubelskiego i woj. podkarpackiego.

„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na Ukrainie. Sytuacja jest monitorowana. Podniesiono gotowość Systemu Obrony Powietrznej RP. Oczekuj dalszych komunikatów” – głosi komunikat.

Alert został odwołany tuż przed godz. 7.

USA atakują Iran

Stany Zjednoczone zaatakowały w poniedziałek irańską wyspę Keszm – poinformowali amerykańscy urzędnicy, cytowani przez „Wall Street Journal”. To kolejny atak o ograniczonej skali, potajemnie przeprowadzony przez Waszyngton w ostatnich tygodniach – zaznaczył dziennik. 

REKLAMA
Reklama

Do ataku doszło po wypowiedziach prezydenta Donalda Trumpa, w których bagatelizował możliwość wznowienia wojny z Iranem po wtorkowych wyborach śródokresowych – podkreśliła gazeta. – Mieliśmy wojnę z Iranem. Wygraliśmy – powiedział Trump dziennikarzom w poniedziałek. – Nie wiem nawet, czy można to nazwać wojną, ponieważ od miesięcy nie prowadzimy żadnych działań bojowych – dodał.

USA u progu wyborów połówkowych. Niespodziewany zwrot w Michigan

Jednak, jak poinformowali urzędnicy, Stany Zjednoczone od kilku tygodni prowadzą przeciwko Iranowi uderzenia na mniejszą skalę. W poniedziałek w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia o eksplozjach w rejonie wyspy Keszm. Irańska agencja IRNA poinformowała o dźwiękach wybuchów w okolicy wyspy, położonej w cieśninie Ormuz. Była ona atakowana przez siły amerykańskie w przeszłości.

Niektórzy urzędnicy określili te ataki jako działania o charakterze obronnym, mające uniemożliwić Iranowi swobodne atakowanie statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz.

W przeciwieństwie do wcześniejszego etapu wojny, Stany Zjednoczone nie informowały publicznie o przeprowadzanych atakach. USA celowo utrzymują te działania w tajemnicy, aby nie sugerować zamiaru wznowienia zakrojonych na szeroką skalę operacji zbrojnych – powiedział jeden z urzędników.

REKLAMA
Reklama

Dron na Łotwie 

Na terenie gminy Balvi w płn.-wsch. części kraju niedaleko granicy z Rosją spadł dron – poinformowało we wtorek po północy dowództwo sił zbrojnych Łotwy.

Wcześniej około godziny 00:10 czasu lokalnego (godz. 23:10 czasu polskiego) służby za pośrednictwem sieci telefonii komórkowej ogłosiły alert w związku z potencjalnym zagrożeniem dla przestrzeni powietrznej. Mieszkańcom zalecono pozostanie w pomieszczeniach. Równocześnie aktywowane zostały myśliwce NATO aktualnie patrolujące przestrzeń powietrzną krajów bałtyckich - przekazała agencja LETA. 

Według sił zbrojnych rozpoczęto poszukiwania obiektu, który spadł w rejonie gminy Balvi położonej we wschodnim rejonie Łatgalii.   

To kolejny w tym roku incydent związany z bezzałogowcem, który wtargnął w przestrzeń powietrzną Łotwy.

W maju po uderzeniu w magazyn paliw niewykrytych przez radary dronów do dymisji podał się minister obrony Andris Spruds, a cały incydent doprowadził do upadku rządu Eviki Siliny. 

Obejrzyj także:

REKLAMA
Reklama