
Mateusz Morawiecki zapowiedział, że klub Rozwój Plus poprze prezydencki projekt ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Były premier ocenił, że propozycja Karola Nawrockiego jest lepsza od wcześniejszych rozwiązań przygotowanych przez rząd.
- Klub Rozwój Plus poprze prezydencki projekt ustawy regulującej rynek kryptoaktywów – zapowiedział Mateusz Morawiecki.
- Były premier ocenił, że propozycja Karola Nawrockiego jest „dużo lepsza” od wcześniejszego projektu rządu.
- Prezydencka ustawa zakłada m.in. kontrolę sądową nad przedłużaniem blokady rachunków kryptoaktywów oraz obowiązkowe ostrzeżenia dla inwestorów.
- Projekt przewiduje krótszy maksymalny okres blokady rachunku i niższe opłaty nadzorcze niż rozwiązania proponowane wcześniej przez rząd.
We wtorek w Sejmie został złożony drugi prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów, o czym poinformował szef KPRP Zbigniew Bogucki.
Próba „rozwiązania jałowego sporu”
Morawiecki został spytany o projekt w trakcie 35. Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Były premier ocenił, że prezydencka inicjatywa jest „dużo lepsza” niż ta, którą wcześniej w tej sprawie proponował rząd. Poinformował również, że jego klub poprze projekt.
Morawiecki chce komisji śledczej ds. Zondacrypto. Będzie polityczny „spektakl”?
Szef prezydenckiej kancelarii, informując we wtorek o projekcie skierowanym do Sejmu przez Karola Nawrockiego, przekonywał, że stanowi on próbę rozwiązania „jałowego sporu” wokół kwestii uregulowania rynku kryptowalut. Według niego fundamentem dla projektu jest trzecia rządowa ustawa o regulacji rynku kryptoaktywów.
Bogucki powiedział, że wśród głównych założeń projektu jest mechanizm ostrzeżeń w postaci obowiązkowych komunikatów przed wpłatą dla chcących zainwestować na rynku kryptoaktywów oraz kontrola sądowa przedłużania blokady rachunku. Jego zdaniem dotychczasowe rządowe ustawy ws. kryptoaktywów w zakresie mechanizmu ostrzegania przewidywały „ślepą blokadę i działanie ex post”, kiedy środki już zniknęły.
W czerwcu prezydent Karol Nawrocki zawetował - po raz trzeci - rządową ustawę ws. rynku kryptoaktywów; w ubiegły piątek Sejm nie zdołał odrzuć prezydenckiego weta.
eDziennik zawetowany przez prezydenta. Morawiecki przygotował własny projekt
Opublikowany na stronie KPRP projekt prezydencki, który we wtorek trafił do Sejmu, jest co do zasady podobny złożonego przez prezydenta w maju 2026 r. Zmiany dotyczą kwestii redakcyjnych, czy przepisów przejściowych. Jednocześnie projekt prezydenta jest zbliżony wobec wcześniejszych propozycji rządu, zawetowanych przez prezydenta. Różnice koncentrują się wokół trzech głównych obszarów: blokad rachunków kryptoaktywów, mechanizmu blokowania domen internetowych oraz kosztów nadzoru i kar administracyjnych.
Dodatkowe przepisy prezydenta
Obie propozycje umożliwiają Komisji Nadzoru Finansowego blokowanie rachunków pieniężnych lub kryptoaktywów, czy wstrzymywanie określonych transakcji na 96 godzin, z możliwością przedłużenia. Rząd chciał, by blokada nie mogła trwać dłużej niż 6 miesięcy; prezydent zaproponował skrócenie tego czasu o połowę (do 3 miesięcy).
Dodatkowo w projekcie prezydenta wydłużenie blokady wymaga uprzedniej zgody sądu administracyjnego, czego nie przewidywała ustawa rządowa. Projekt prezydenta wprowadza też dodatkowy przepis o odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za szkody wyrządzone blokadą lub jej przedłużeniem z naruszeniem prawa.
Zgodnie z projektem prezydenckim maksymalna opłata pobierana od emitentów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem miałaby wynieść nie więcej niż 0,1 proc. średniej sum zobowiązań finansowych z tytułu wyemitowanych tokenów. Rząd proponował, by opłata ta nie mogła przekroczyć 0,5 proc.
Rządowa ustawa przewidywała ponadto, że opłata dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów nie mogłaby przekraczać 0,4 proc. średniej wartości przychodów, a projekt prezydencki - 0,1 proc.
Obie propozycje zakładają, że KNF zyskałaby możliwość nakładania sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
Co z blokadą domen?
W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Różnice dotyczą zakresu stosowania tego rejestru.
Prezydent proponuje, by blokowanie domen (wpis do rejestru) dotyczyło wyłącznie tych stron, za pomocą których prowadzona jest działalność bez wymaganego zezwolenia. Dla innych naruszeń prezydent proponuje inny, łagodniejszy środek – wpis na listę ostrzeżeń publicznych KNF połączony z żądaniem opublikowania komunikatu ostrzegawczego na stronie przez samego właściciela domeny. Brak publikacji takiego komunikatu miałby skutkować karą do 1 mln zł.
Zgodnie z zawetowaną przez prezydenta ustawą rządową wpis do rejestru następowałby w szerszym spektrum przypadków, tj. prowadzenia działalności bez zezwolenia oraz innych naruszeń rozporządzenia MiCA, gdy jest to niezbędne do zapobieżenia poważnym szkodom. Jednocześnie ustawa nie przewidywała obowiązku publikacji ostrzeżenia przez właściciela domeny.
W środę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował o tym, że rząd pracuje nad kolejnym projektem regulującym rynek kryptoaktywów. Zastrzegł jednak, że decyzja o tym, czy projekt zostanie złożona jeszcze nie zapadła.