
Wiceminister finansów Jurand Drop przestrzegł w czwartek w Sejmie, że nieodrzucenie weta prezydenta ws. kryptowalut może sprowadzić na Polskę problemy finansowe. Witold Tumanowicz z Konfederacji uważa, że ustawa ma na celu „utopienie opozycji”. Według Adriana Zandberga „zabawa z wetami” trwa już za długo. W piątek głosowanie w tej sprawie.
- Sejm w czwartek debatował na temat odrzucenia prezydenckiego weta ws. ustawy o rynku kryptoaktywów.
- Kluby PiS, Rozwój Plus oraz Konfederacja zapowiedziały jego podtrzymanie. Za jego odrzuceniem opowiedziały się partie wchodzące w skład koalicji rządowej.
- Również lider Razem Adrian Zandberg zapowiedział, że jego koło zagłosuje za odrzuceniem weta.
W czwartek Sejm na posiedzeniu plenarnym wysłuchał sprawozdania Komisji Finansów Publicznych dotyczącego wniosku o odrzucenie ostatniego prezydenckiego weta ws. ustawy o kryptoaktywach.
Prezydent Karol Nawrocki 11 czerwca po raz trzeci zawetował przepisy rządowej ustawy o rynku kryptoaktywów. Przekonywał, że rząd zamiast realnie rozwiązać problem „z uporem maniaka uprawia walkę z »kryptocieniem«”.
Zatrzymanie znanego inwestora. W tle ponad milion z Zondacrypto
Przy wcześniejszych wetach Nawrocki argumentował, że zaproponowane przez rząd przepisy nadregulują rynek i mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę. Przeciwnego zdania była strona rządowa, która argumentowała, że nowe regulacje mają pomóc w walce z nadużyciami na tym rynku i mają chronić konsumentów.
Bogucki: mamy do czynienia z politycznym teatrem
W czwartek szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki podkreślił, że argumenty prezydenta, przez które zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, są cały czas w mocy.
– Nic się w tej ustawie nie zmieniło i przez szacunek dla polskiego podatnika, powinniśmy tę dyskusję właściwie zamknąć – oświadczył z mównicy sejmowej. W jego ocenie „mamy do czynienia z politycznym teatrem”.
Zauważył też, że kancelaria prezydenta złożyła poprawki oraz swój projekt ustawy, który był zbliżony do propozycji rządowej, lecz nie zostały one przez Sejm uchwalone.
Wiceminister: konsekwencją mogą być sankcje finansowe
Wiceminister finansów Jurand Drop zwrócił natomiast uwagę, że Komisja Europejska prowadzi wobec naszego kraju postępowanie naruszeniowe, gdyż nadal nie wdrożyliśmy unijnego rozporządzenia MiCa, które reguluje rynek kryptoaktywów.
– Konsekwencją mogą być sankcje finansowe (...) Dla nas terminowe wdrożenie prawa europejskiego było najważniejszą sprawą związaną z tym rozporządzeniem – podkreślił.
Zondacrypto chciała sponsorować reprezentację Polski. Tajemnicze spotkanie w Bergamo
Stwierdził, że kwestia blokady stron internetowych, którą przewiduje ustawa, a opozycja krytykowała, wynika z unijnego rozporządzenia, a zatem Polska ma obowiązek wprowadzenia takiej możliwości przepisami krajowymi.
– W tej ustawie nie znajduje się praktycznie nic, co byłoby wykroczeniem poza przepisy samego rozporządzenia MiCA – przekonywał Drop. Ocenił też, że poprawki zgłoszone przez kancelarię prezydenta „nie służą ochronie konsumentów”.
KO: weto działa na szkodę polskiej gospodarki
W imieniu klubu KO poseł Marek Sowa ocenił, że prezydent, wetując tę ustawę, działa na szkodę polskiej gospodarki i bezpieczeństwa. Według niego, każdy poseł, który będzie przeciwny odrzuceniu weta, „chce dalej blokować nadzór nad rynkiem kryptoaktywów”.
– W piątek każdy poseł ma szansę na odrzucenie weta, zwłaszcza ci, którzy głosowali poprzednio z linią partii – dodał.
Nowy trop w aferze Zondacrypto. Trwa przeszukanie w PKOl i UOKIK, 3 osoby zatrzymane
W podobnym tonie wypowiedzieli się też posłowie: Agnieszka Kłopotek (PSL-TD), Dariusz Wieczorek (Lewica) oraz Sławomir Ćwik (Centrum), którzy także wyrazili poparcie dla uchylenia weta. Również lider Razem Adrian Zandberg zapowiedział, że jego koło zagłosuje za odrzuceniem weta. Według niego, „zabawa z wetami” trwa już za długo.
PiS: jak można proponować trzy razy to samo?
Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk ocenił, że członkowie komisji finansów publicznych „nie byli zainteresowani” wnoszonymi przez opozycję poprawkami. Jego zdaniem, gdyby koalicji rządzącej zależało na procedowaniu ustawy, niektóre z poprawek zostałyby przyjęte „za pierwszym razem”.
– Jak można proponować trzy razy to samo i oczekiwać teraz innego rezultatu? To się kłóci z elementarną logiką – podkreślił. Wiceprzewodnicząca klubu PiS Barbara Bartuś przekazała wcześniej PAP, że PiS zagłosuje przeciwko odrzuceniu prezydenckiego weta ws. kryptoaktywów.
Rozwój Plus: mieliście trzy szanse, żeby zrobić to dobrze
Przedstawiciel Rozwoju Plus poseł Janusz Cieszyński zapowiedział, że klub również będzie głosował przeciwko odrzuceniu weta prezydenta. – Mieliście trzy szanse, żeby zrobić to dobrze – żadnej nie wykorzystaliście – ocenił, zwracając się w stronę posłów koalicji rządzącej.
Konfederacja: ustawa to „utopienie opozycji”
Poseł Konfederacji Witold Tumanowicz podkreślił, że klub popiera regulację rynku kryptoaktywów, ale procedowana ustawa ma na celu – jego zdaniem – „utopienie opozycji”. Ocenił, że nie pojawiły się nowe okoliczności, które zmieniłyby stanowisko opozycji co do głosowania, a dyskusja ma charakter wyłącznie polityczny.
Ryszard Wilk (Konfederacja) dodał, że klub nie poprze uchylenia weta, ponieważ ustawa umożliwia administracji publicznej drogę do nadregulacji.
Morawiecki chce komisji śledczej ds. Zondacrypto. Będzie polityczny „spektakl”?
W środę premier Donald Tusk stwierdził, że Rosja korzysta z kryptowalut do finansowania aktów sabotażu. Z tego powodu zaapelował do parlamentarzystów opozycji i prezydenta Karola Nawrockiego o zmianę stanowiska wobec ustawy o rynku kryptoaktywów podkreślając, że jej przyjęcie „bardzo utrudni” finansowanie wymierzonych w Polskę działań terrorystycznych.
Cel ustawy o kryptoaktywach
Celem ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, aby wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.
Przepisy zakładają, że stawka maksymalnej opłaty pobieranej od emitentów tokenów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem ma wynieść 0,5 proc. Z kolei opłata uiszczana przez dostawców usług w zakresie kryptoaktywów miałaby nie przekraczać 0,4 proc.
Ustawa umożliwia KNF nakładanie sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
Moskal odpiera zarzuty ws. Zondacrypto i atakuje: To jest realny skandal
W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów.