Reklama
Reklama
Reklama

Umowa na ćwierć wieku i tajemniczy wyjazd do Malezji. Orlen zawiadomił prokuraturę

Daniel Obajtek
Europoseł Daniel Obajtek. (fot. Paweł Supernak / PAP)

Orlen zawiadomił prokuraturę w związku z umową zawartą jeszcze za czasów poprzedniego zarządu. Obecne władze koncernu twierdzą, że jej skutkiem może być ryzyko kar sięgających nawet 1,2 mld dol., czyli ponad 4 mld zł. W tle są wieloletni kontrakt, opóźniona inwestycja i niewyjaśniony wyjazd menedżerów do Malezji.

  • Umowa podpisana w 2021 r. miała obowiązywać aż do 2048 r.
  • Teraz obecne władze Orlenu twierdzą, że jej warunki mogą narazić koncern na kary sięgające 1,2 mld dol., czyli ponad 4 mld zł.
  • Jak ujawnia Business Insider Polska, sprawą zajmuje się prokuratura, a jednym z badanych wątków jest niewyjaśniony wyjazd menedżerów Orlenu do Malezji.

Orlen zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z umową dotyczącą sprzedaży tlenku etylenu, podpisaną w październiku 2021 r. Jak opisuje Business Insider Polska, według obecnych władz koncernu kontrakt zawarty za czasów zarządu Daniela Obajtka może narazić spółkę na kary w wysokości nawet 1,2 mld dol., czyli ponad 4 mld zł.

Umowa została podpisana 11 października 2021 r. ze znaną na polskim rynku firmą z branży chemicznej. Dotyczyła sprzedaży tlenku etylenu – surowca wykorzystywanego m.in. w produkcji tworzyw sztucznych. Dostawy miały ruszyć częściowo od początku 2024 r., a zasadnicza część kontraktu od stycznia 2027 r. Umowę zawarto aż do końca 2048 r.

Zawiadomienie trafiło ostatniego dnia sierpnia do prokuratora generalnego Waldemara Żurka, a następnie zostało przekazane Prokuraturze Regionalnej w Warszawie.

Reklama
Reklama

Zastępca szefa tej jednostki, prokurator Tomasz Nowicki, potwierdził portalowi, że prowadzone jest postępowanie sprawdzające dotyczące czynu z art. 296 par. 1a kodeksu karnego, czyli sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej.

Orlen wskazuje na byłych menedżerów

Orlen twierdzi w zawiadomieniu, że Michał Róg, członek zarządu spółki od września 2018 r. do lutego 2024 r., oraz jeden z dyrektorów wykonawczych prowadzili negocjacje, które zakończyły się podpisaniem umowy na warunkach niekorzystnych dla koncernu.

Spółka uważa również, że odpowiedzialność za jej zawarcie może dotyczyć członków ówczesnego zarządu, którzy 17 sierpnia 2021 r. zaakceptowali dokumenty, oraz rady nadzorczej, która zatwierdziła kontrakt 30 września.

Reklama
Reklama

Według obecnych władz Orlenu potencjalna szkoda, na jaką narażono spółkę, sięga 1,2 mld dol. To na razie stanowisko przedstawione przez koncern organom ścigania. Prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające.

Wyjazd do Malezji i zmiana planów

Jednym z najbardziej zagadkowych elementów sprawy jest opisany wyjazd przedstawicieli Orlenu do Malezji.

Wcześniej koncern analizował dwa sposoby zagospodarowania nadwyżek tlenku etylenu. Pierwszy zakładał przejęcie firmy, która mogłaby przerabiać surowiec na produkty o wyższej marży. Drugi – samodzielną budowę odpowiednich zdolności produkcyjnych.

Według ustaleń audytorów w Orlenie panowało przekonanie, że spółka wybierze jeden z tych wariantów.

Jak opisuje Business Insider Polska, zmiana podejścia miała zbiec się w czasie z podróżą Michała Roga i jednego z dyrektorów wykonawczych do Malezji. Celem wyjazdu miały być negocjacje dotyczące przejęcia malezyjskich aktywów polskiej firmy.

Po powrocie – jak wynika z zawiadomienia Orlenu – koncepcja miała jednak ulec zmianie. Zamiast przejęcia aktywów doszło ostatecznie do zawarcia długoterminowej umowy na sprzedaż tlenku etylenu.

Orlen: nie wiadomo, kto zapłacił za podróż

Koncern zwraca uwagę na jeszcze jedną okoliczność. Wyjazdu do Malezji nie odnotowano w systemie księgowo-finansowym Orlenu. W rezultacie obecne władze spółki twierdzą, że nie wiadomo, kto pokrył jego koszty.

Reklama
Reklama

Orlen chce, by śledczy sprawdzili zarówno finansowanie podróży, jak i charakter kontaktów między osobami uczestniczącymi w negocjacjach a przedstawicielami firmy, z którą później podpisano kontrakt.

Koncern wskazuje na potrzebę analizy korespondencji elektronicznej, telefonów, komunikatorów i przepływów finansowych, a także przesłuchania osób biorących udział w rozmowach.

Dziennikarze podkreślają jednak istotne zastrzeżenie: audytorzy nie byli w stanie zweryfikować hipotez przedstawionych w zawiadomieniu, a w materiale nie ma dowodów, że Michał Róg lub ktokolwiek inny otrzymał korzyść majątkową. Portal nie uzyskał komentarza Michała Roga.

Kontrakt, którego realizacja była zagrożona już przy podpisaniu?

Drugim kluczowym wątkiem są warunki techniczne realizacji umowy.

Aby dostarczać tlenek etylenu o parametrach określonych w kontrakcie od 2027 r., Orlen musiał zbudować nową instalację NITE oraz odpowiednią infrastrukturę w ramach kompleksu Olefiny III.

Problem w tym, że – jak czytamy – w chwili podpisania umowy w październiku 2021 r. było już wiadomo o 15-miesięcznym opóźnieniu budowy infrastruktury.

Stary zakład Orlenu produkował tlenek etylenu, ale jego parametry nie odpowiadały specyfikacji przewidzianej dla dostaw od 2027 r.

Zdaniem obecnych władz koncernu oznacza to, że ryzyko problemów z wykonaniem umowy istniało już w momencie jej zawierania.

Reklama
Reklama

Nawet wynajęci wówczas przez Orlen prawnicy mieli w korespondencji e-mailowej zgłaszać zastrzeżenia, że sposób prowadzenia rozmów nie zabezpiecza odpowiednio interesów spółki.

Władze Orlenu chcą ugody

Według doniesień obecny zarząd koncernu próbuje teraz doprowadzić do ugody, która pozwoliłaby ograniczyć lub wyeliminować ryzyko zapłaty wielomiliardowych kar.

Dodatkowe zastrzeżenia obecnych władz budzi długość umowy. Kontrakt zawarto do 2048 r., podczas gdy wcześniejsza umowa obowiązywała przez 10 lat i wygasła w 2024 r.

Sam Orlen nie komentuje szczegółów kontraktu.

– Orlen nie komentuje szczegółów umów handlowych ani ich realizacji, w tym kwestii wolumenów, jakości, terminów dostaw, rozliczeń, roszczeń czy ewentualnych kar umownych – przekazało Business Insider Polska biuro prasowe spółki.

Koncern zaznaczył również, że dalsze ustalenia dotyczące umowy mają charakter poufny i są objęte tajemnicą handlową.

Źródła: Zero.pl, Bussines Insider
Reklama
Reklama