Reklama
Reklama
Reklama

„Na Kremlu się przestraszyli”. Partia Jabłoko wykluczona z wyborów w Rosji

Rosyjski Sąd Najwyższy zakazał jedynej realnie opozycyjnej partii „Jabłoko” udziału w zaplanowanych na wrzesień wyborach parlamentarnych. „Na Kremlu się przestraszyli. Zobaczyli to, czego bardzo nie chcieli widzieć: ludzie zaczynają się jednoczyć” – skomentowała w mediach społecznościowych Julia Nawalna, liderka rosyjskiej opozycji na uchodźstwie.

Partia Jabłoko nie weźmie udziału w wyborach w Rosji. Julia Nawalna o lękach Kremla
Partia Jabłoko nie weźmie udziału w wyborach w Rosji. Julia Nawalna o lękach Kremla (fot. SERGEI ILNITSKY / PAP / EPA)
  • Decyzją rosyjskiego Sądu Najwyższego opozycyjna partia „Jabłoko” została wykluczona z udziału w wyborach parlamentarnych w Rosji.
  • W proteście zorganizowanym przed sądem uczestniczyło ok. 500 osób.
  • Liderka antykremlowskiej opozycji Julia Nawalna mówi o obawach władz i komentuje: „Miliony Rosjan zyskują możliwość powiedzenia tego, co naprawdę myślą o Putinie i o wojnie”.

Wykluczenia tego ugrupowania ze startu w wyborach domagała się skrajnie prawicowa partia Rodina (Ojczyzna). Jej przedstawiciele oskarżyli „Jabłoko” m.in. o naruszenie praw autorskich oraz o finansowanie z zagranicy.

„Jabłoko” rzekomo otrzymało 16,9 tys. rubli (ok. 178 euro) ze Stanów Zjednoczonych i z Niemiec.

„Klatki” na polskich pojazdach wojskowych. Antydronowe osłony na defiladzie

Reklama
Reklama

„Jabłoko” miało szansę na przekroczenie pięcioprocentowego progu

Przewodniczący „Jabłoka” Nikołaj Rybakow odrzucił te zarzuty i zaapelował do sądu o oddalenie pozwu.

Według Rybakowa jednym z głównych argumentów zawartych we wniosku jest wsparcie udzielane „Jabłoku” przez jego zwolenników w internecie. Autorzy pozwu twierdzą, że w ciągu ostatnich 10 dni zapłacono za publikowanie postów i filmów oraz dodawanie polubień 88 mln rubli (blisko 4 mln zł), a łączny zasięg tych działań miał objąć 527 mln użytkowników sieci.

Partia w oświadczeniu zapowiedziała apelację do poniedziałkowej decyzji sądu. Według agencji dpa pozew był następstwem dobrych wyników opozycyjnej partii w sondażach. „Jabłoko” miało szansę na przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego. Ponadto było jedynym wśród zarejestrowanych do wyborów ugrupowań, które sprzeciwia się inwazji Rosji na Ukrainę.

Nawalna: „Ludzie zaczynają się jednoczyć”

Przed sądem podczas procesu zebrało się ok. 500 osób, aby wyrazić poparcie dla ugrupowania.

Reklama
Reklama

„Na Kremlu się przestraszyli. Zobaczyli to, czego bardzo nie chcieli widzieć: ludzie zaczynają się jednoczyć. I nie chodzi tu nawet o poparcie dla partii „Jabłoko”. Chodzi o to, że miliony Rosjan zyskują możliwość powiedzenia tego, co naprawdę myślą o Putinie i o wojnie” – napisała w mediach społecznościowych Julia Nawalna, jedna z liderek antykremlowskiej opozycji, wdowa po zamęczonym przez reżim Aleksieju Nawalnym.

„Plan był prosty: dopuścić „Jabłoko”, pokazać ich dwuprocentowy wynik, a potem powiedzieć: To wszystko. Tyle was jest” – komentowała Nawalna. „Teraz przechodzą do planu B – próby przekonania wszystkich, że nic nie da się zmienić. Że wszystko jest z góry ustalone. Że trzeba się poddać i przestać mieć nadzieję” – dodała.

Ale co się stanie, jeśli się nie poddamy? Jeśli będziemy nadal mówić, jednoczyć się i wspierać się nawzajem? My też mamy plan B – podsumowała.

Reklama
Reklama