Wstrząsające szczegóły śledztwa na Podkarpaciu. Znana patomorfolożka Magdalena H. zakopała na prywatnej posesji ludzkie szczątki, w tym 34 płody, oraz odpady medyczne. Dziennikarze śledczy dotarli do znajomych kobiety i ujawnili tajemnicze kulisy z jej życia, w tym nagłe przeprowadzki i potężne długi.

- Na terenie prywatnej posesji robotnik budowlany odkrył zakopane na głębokości do 1,6 metra odpady medyczne oraz szczątki 34 ludzkich płodów.
- 57-letnia Magdalena H. to doktor nauk medycznych, była biegła sądowa, która pracowała w szpitalach w Rzeszowie i Zamościu. Kobieta przyznała się do winy.
- Z ustaleń dziennikarzy wynika, że lekarka w ostatnich latach zmagała się z ogromnymi długami – prowadzono wobec niej aż 19 postępowań o zapłatę.
Sprawa makabrycznego odkrycia w Lutoryżu pod Rzeszowem wstrząsnęła całą Polską. Na jaw wychodzą nowe fakty dotyczące życia 57-letniej Magdaleny H. Dziennikarze programu „Uwaga!” TVN dotarli do bliskich znajomych kobiety, która przez lata cieszyła się statusem szanowanego lekarza. Magdalena H., doktor nauk medycznych i patomorfolożka, kontynuowała rodzinną tradycję – przez pewien czas pracowała wspólnie z matką, po której przejęła gabinet. W swojej karierze pełniła również funkcję biegłej sądowej przy Sądzie Okręgowym w Rzeszowie.
Znajomi kobiety wskazują na nagłe decyzje o przeprowadzkach oraz narastające problemy finansowe. Magdalena H. najpierw zdecydowała się na sprzedaż domu w Rzeszowie, by przenieść się do podmiejskiego Lutoryża. Niedługo później sprzedała również tę nieruchomość i powróciła do stolicy Podkarpacia, zamieszkując w mieszkaniu po zmarłej matce.
Reporterzy ustalili, że powodem tych ruchów na rynku nieruchomości mogło być gigantyczne zadłużenie. Oficjalne dokumenty potwierdzają, że od 2021 r. wobec patomorfolożki toczyło się łącznie 19 postępowań dotyczących zapłaty zaległych należności. Doniesienia o problemach finansowych podejrzanej skomentował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prokurator Krzysztof Ciechanowski. „Nie mogę potwierdzić, nie twierdzę że tak nie jest, były jakieś zaległości finansowe, ale to wszystko jest przedmiotem śledztwa i na razie poza tymi trzema komunikatami, które opublikowaliśmy w tej sprawie nie mamy nic więcej do dodania” – przekazał redakcji TVN.
Tajemnica ukryta głęboko w ogrodzie
Do makabrycznego odkrycia na posesji w Lutoryżu doszło w środę, 10 czerwca, podczas rutynowych prac ziemnych. Jeden z robotników pracujących na działce natknął się na ludzki płód oraz nietypowe śmieci. Wezwana na miejsce policja wraz z technikami kryminalistyki prowadziła wykopaliska przez cztery dni. Śledczy wykopali szczątki należące do łącznie 34 płodów lub ich fragmentów, a także płytki mikroskopowe i zniszczoną dokumentację medyczną.
Wszystkie znaleziska były ukryte w różnych miejscach ogrodu na głębokości od 1,2 do 1,6 m. Zabezpieczone przez policję ludzkie szczątki zostały niezwłocznie przekazane do biegłych z zakresu medycyny sądowej.
Areszt i widmo wieloletniego więzienia
Magdalena H. została zatrzymana przez funkcjonariuszy w piątek, 12 czerwca, w drodze do swojej obecnej pracy. Kobieta wciąż była czynna zawodowo – współpracowała z kilkoma szpitalami w Rzeszowie, a ostatnio znalazła zatrudnienie w placówce medycznej na terenie Zamościa. Medyczka usłyszała już prokuratorskie zarzuty obejmujące znieważenie zwłok, a także nielegalne i niebezpieczne składowanie odpadów medycznych w miejscu do tego nieprzeznaczonym.
Podczas przesłuchania kobieta przyznała, że osobiście pakowała, przewoziła i zakopywała ludzkie szczątki oraz medyczne materiały odpadowe na terenie swojej dawnej posesji. Sąd na wniosek prokuratury podjął decyzję o zastosowaniu wobec 57-latki środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Za popełnione przestępstwa lekarce grozi teraz kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.