
Andrzej Poczobut ocenił w Waszyngtonie, że władze Białorusi nie są zainteresowane siłową konfrontacją z Zachodem ani Ukrainą. Dziennikarz mówił też o sytuacji Polaków na Białorusi, represjach oraz efektach dialogu prowadzonego przez USA z reżimem Alaksandra Łukaszenki.
- Poczobut ocenił, że Mińsk zdaje sobie sprawę z konsekwencji ewentualnego konfliktu z Zachodem lub Ukrainą.
- Dziennikarz zwrócił uwagę na trudną sytuację polskiej mniejszości i likwidację możliwości nauki języka polskiego w państwowym systemie edukacji.
- Jego zdaniem rozmowy Zachodu z Mińskiem doprowadziły do uwolnienia części więźniów, ale nie zatrzymały represji na Białorusi.
Andrzej Poczobut przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie podczas spotkań mówi o sytuacji Polaków na Białorusi i więźniach politycznych. W piątek podczas briefingu dla polskich dziennikarzy w ambasadzie Polski w Waszyngtonie odniósł się m.in. do rozmów Warszawy z Mińskiem.
Dziennikarz przypomniał, że jego uwolnienie z białoruskiego więzienia było możliwe dzięki zaangażowaniu strony amerykańskiej i współpracy polsko-amerykańskiej. Podkreślił, że podczas wizyty w USA chce również podziękować osobom, które uczestniczyły w działaniach na rzecz jego uwolnienia.
Pytany o wtorkowe spotkanie ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego z szefem białoruskiego MSZ Maksimem Ryżankowem, Poczobut zaznaczył, że nie ma pewności, czy dialog z Mińskiem będzie kontynuowany. Jak wskazał, zachowanie białoruskich władz zależy od wielu czynników, w tym od sytuacji związanej z wojną w Ukrainie. Zaznaczył też, że „nikt nie może dać gwarancji, jak zachowa się białoruski reżim”.
Trudna sytuacja Polaków
Poczobut ocenił, że jeżeli dialog będzie prowadzony, powinien przełożyć się na poprawę sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi. W jego ocenie taki efekt rozmów można byłoby uznać za sukces.
Czytaj także: Andrzej Poczobut opowiedział żart o Łukaszence, który krążył w białoruskim więzieniu
Dziennikarz zwrócił uwagę, że sytuacja Polaków na Białorusi w ostatnich latach znacząco się pogorszyła. Przypomniał, że działające przez dziesięciolecia dwie polskie szkoły zostały przekształcone w szkoły rosyjskie.
Jak podkreślił, zlikwidowana została również możliwość nauki języka polskiego w państwowym systemie edukacji na Białorusi. Obecnie – jak zaznaczył – nauka języka polskiego jest możliwa w szkołach społecznych prowadzonych przez Związek Polaków na Białorusi.
Rozmowy z Łukaszenką i więźniowie
Poczobut odniósł się także do prowadzonego przez administrację Donalda Trumpa dialogu z władzami Białorusi. W ostatnich miesiącach rozmowy USA z Mińskiem doprowadziły do uwolnienia części więźniów politycznych. Jednocześnie represje w kraju nie zostały zakończone.
Czytaj także: Andrzej Poczobut wrócił z Białorusi. „Już na terenie Najjaśniejszej”
Pytany o zapowiadaną przez Trumpa „potężną umowę” dotyczącą importu nawozów potasowych z Białorusi, ocenił, że amerykańska administracja prowadzi z Mińskiem aktywny, transakcyjny dialog. Trump zapowiedział w tym tygodniu negocjacje w sprawie zakupu białoruskiego potasu, wskazując na niższą cenę surowca.
Według Poczobuta dotychczasowe rozmowy nie zatrzymały jednak represji. Jak zauważył, część więźniów jest zwalniana i wywożona z Białorusi, m.in. do Polski i na Litwę, podczas gdy kolejne osoby są aresztowane i trafiają do więzień. W związku z tym – jego zdaniem – trudno mówić o zasadniczej poprawie sytuacji wewnętrznej.
„Warto zachować umiarkowany optymizm”
Andrzej Poczobut zadeklarował, że jest zwolennikiem kontynuowania dialogu Zachodu z Mińskiem, jeśli strona białoruska jest gotowa do rozmów. Wyraził nadzieję, że kontakty te będą prowadziły do poprawy sytuacji na Białorusi.
Poczobut ocenił również, że władze w Mińsku nie są zainteresowane bezpośrednią konfrontacją z Zachodem ani Ukrainą. Jego zdaniem białoruskie władze mają świadomość konsekwencji, jakie taki konflikt mógłby przynieść krajowi. Podobnie – w jego ocenie – sytuację dotychczas postrzegała Rosja, która mogłaby obawiać się destabilizacji Białorusi w przypadku bezpośredniego konfliktu z którymś z sąsiadów.
– Warto zachować, moim zdaniem, umiarkowany optymizm – powiedział Poczobut.
Po zakończeniu wizyty w USA dziennikarz ma udać się do Kanady, gdzie planuje spotkania z przedstawicielami tamtejszych władz oraz Polakami mieszkającymi w tym kraju. Zadeklarował również, że zamierza kontynuować działalność na rzecz Związku Polaków na Białorusi i chce mieszkać w tym kraju, jednocześnie często odwiedzając Polskę. Zapewnił, że nie ma ambicji politycznych w Polsce.
Może zainteresuje Cię także: