Reklama

Podpalił własne auto, a oskarżył ideowego rywala. Polityk AfD sam się zdradził

Reklama

Gdy polityk niemieckiej, prawicowej partii AfD zgłosił, że podpalono mu auto, policja początkowo podejrzewała, że stoją za tym jego polityczni przeciwnicy. Prawdziwym winnym był jednak kto inny, a zdradził go charakter pisma.

Aschaffenburg,,Germany.,February,22,,2025.,Thousands,Of,People,Demonstrate,In
(fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • 44-letni członek prawicowej partii AfD zgłosił na policję, że jego auto płonie.
  • Jak poinformował, za podpaleniem prawdopodobnie stał członek Antify, czyli organizacji anarchistyczno-lewicowej.
  • Dowodem na to, że auto podpalił właśnie członek Antify, miał był list z pogróżkami, który otrzymał członek AfD. 

Reklama

Zgłoszenie o płonącym aucie otrzymali policjanci z Norymbergii. Właścicielem pojazdu był 44-letni członek AfD z Bawarii. Po tym, jak funkcjonariusze dotarli na miejsce, auto było już całkowicie zajęte przez ogień.

Straty oszacowano na około 30 tys. euro. Właściciel auta przekazał funkcjonariuszom list, w którym zostały wypisane groźby pod jego adresem. Mężczyzna twierdził również, że kilka dni wcześniej pojazd został pokryty politycznym graffiti.


Reklama

Polityk AfD zgłosił podpalenie auta. Oskarżył członka Antify 

List z groźbami miał wyglądać tak, by przypominał pismo od członka Antify, anarchistyczno-lewicowej organizacji, która stanowi ideową opozycję wobec AfD. Alternative für Deutschland głosi antyemigracyjne poglądy czy sprzeciwia się odejściu od paliw kopalnych. Antifa przeciwnie – popiera imigrację i „zieloną” transformację energetyczną.


Reklama

Z tego powodu policja początkowo podejrzewała, że auto członka AfD podpalił właśnie jeden z działaczy Antify. Gdy śledztwo nie przyniosło skutków, mundurowi zaczęli podejrzewać, że w akcji brał udział... sam poszkodowany. Potwierdziła to analiza rzekomego listu z groźbami, który został napisany charakterem pisma łudząco podobnym do tego używanego przez 44-letniego polityka.

– Mężczyzna ostatecznie przyznał się do podpalenia samochodu oraz sfałszowania listu, który miał wyglądać na wiadomość od Antify – poinformowała policja w Norymberdze.


Reklama

Lokalne struktury AfD początkowo nazwały podpalenie „tchórzliwym atakiem”, wymierzonym w członka partii. Gdy ujawniono, że to polityk odpowiada za incydent, oddział AfD w Neustadt/Aisch poinformował, że wyciągnie konsekwencje wobec działacza, który okłamał służby. „Słusznie postąpiliśmy, powierzając nasze zaufanie obiektywnym dochodzeniom prokuratury. Rozpoczniemy wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne przeciwko tej osobie” – napisano w oświadczeniu.


Reklama

Przewodniczący AfD Stephan Protschka podkreślił za to, że incydent musi zostać w pełni zbadany i oceniony prawnie. – Według aktualnych informacji wygląda na to, że chodzi o wykroczenie popełnione przez jedną osobę. Oskarżanie całej partii i jej członków jest kategorycznie zabronione – stwierdził podczas konferencji.

 


Reklama