Reklama
Reklama

Reklama

„Potężna szansa”. Polska zacieśnia współpracę dronową z Ukrainą

Reklama
TYLKO NA

– Systemy naprowadzania w Szahedach potrafią być modyfikowane co sześć-dwanaście tygodni – mówi w rozmowie z Zero.pl Jędrzej Graf. Redaktor naczelny Defence24 przekonuje, że trzeba przyspieszyć polsko-ukraińską wymianę wiedzy o systemach dronowych. W poniedziałek w Rzeszowie mówił o tym premier Donald Tusk po spotkaniu z szefową rządu Ukrainy.

Polsko-ukraińska współpraca w zakresie systemów dronowych. Zapowiedź Tuska.
Polsko-ukraińska współpraca w zakresie systemów dronowych. Zapowiedź Tuska. (fot. Drone Force / Facebook)
  • – To jest próba przyspieszenia i nadania rangi już wcześniej istniejącym formatom – Jędrzej Graf, redaktor naczelny Defence24, komentuje zapowiedź premiera o rozwoju współpracy wojskowej między Polską a Ukrainą.
  • Donald Tusk spotkał się w Rzeszowie z ukraińską premier Julią Swyrydenko.
  • Premier chce współpracy w obszarze bezzałogowych statków powietrznych. – Polska musi mieć swoją nowoczesną armadę dronową – przekonywał poliyk.

Reklama

– To nie jest jednostronna pomoc. Udało się zbudować model współpracy, w którym także Ukraina daje coś bezcennego – nowoczesne doświadczenie pola walki – mówił w poniedziałek w Rzeszowie Donald Tusk. Premier spotkał się tam z szefową ukraińskiego rządu Julią Swyrydenko.

Szef rządu zapowiedział rozwój współpracy w obszarze technologii wojskowych, w tym systemów dronowych. – Polska musi mieć swoją nowoczesną armadę dronową – powiedział.

Prezydent przejmuje stery. Będzie rozmawiał o energetyce z Amerykanami


Reklama

– To jest próba przyspieszenia i nadania rangi już wcześniej istniejącym formatom – komentuje Jędrzej Graf, redaktor naczelny Defence24. Jak zauważa, Ukraińcy mają bogate doświadczenie stosowania systemów bezzałogowych krótkiego i dalekiego zasięgu oraz systemów antydronowych.


Reklama

Polsko-ukraińska współpraca dronowa

Jędrzej Graf mówi o ogromnym doświadczeniu Ukraińców na polu bitwy – np. o działaniach Rosjan mających na celu odnalezienie luk w systemach defensywnych i skuteczniejszego przeprowadzania ataków.

– To jest bezcenna wiedza – mówi dziennikarz. Jego zdaniem, deklaracja Tuska dotyczy przede wszystkim właśnie wymiany doświadczeń na poziomie armii obu krajów. – Dotychczasowa współpraca nie była dostateczna – ocenia.

– Systemy naprowadzania w Szahedach potrafią być modyfikowane co sześć-dwanaście tygodni – mówi Jędrzej Graf. Zauważa, że Rosjanie równolegle do systemów dronowych dalekiego zasięgu rozwijają produkcję rakiet manewrujących oraz balistycznych. – Wymianę tej wiedzy trzeba przyspieszyć i myślę, że jest wola polityczna po obu stronach – podkreśla.


Reklama


Reklama

Graf: Program SAFE przyspieszy współpracę Polski i Ukrainy

Jędrzej Graf zwraca uwagę, że nie ma dużego polsko-ukraińskiego programu realizowanego na przykład przez Polską Grupę Zbrojeniową bądź inną spółkę Skarbu Państwa. Zauważa za to, że wciąż rozwija się współpraca na szczeblu biznesu. Wiele polskich firm działa na Ukrainie i sprzedaje tam swoje systemy. Z kolei ukraińskie podmioty inwestują w Polsce w centra przemysłowe. – Rozwija się to oddolnie – mówi naczelny Defence24.

– Program SAFE może stać się istotnym akceleratorem tej współpracy, ponieważ wprowadza realny komponent finansowy, którego dotąd brakowało – mówi Graf.

– Jeżeli środki z SAFE zostaną uruchomione na większą skalę, to naturalnym kierunkiem będzie ich wykorzystanie do wspólnych projektów przemysłowych, także z udziałem Ukrainy. To może przełożyć się na przejście z poziomu współpracy „oddolnej” i punktowej do bardziej uporządkowanych, większych programów – podkreśla.


Reklama

Afera Zondacrypto uderza w PKOl. Piesiewicz zapowiada stream po majówce


Reklama

Wojenne know-how jako waluta

Według Jędrzeja w ostatnich dwóch-trzech latach Ukraina znacząco rozwinęła technologie wojskowe. – Są w zupełnie innym miejscu, zbudowali własny przemysł i wykorzystują go jako walutę na poziomie politycznym – zauważa. Zdaniem Grafa w tym obszarze Ukraińcy dysponują silniejszymi kartami od Polski.

Czy to znaczy, że dzisiaj armia na Ukrainie, czy nasze armie będą rezygnować z konwencjonalnego uzbrojenia? – Nie, ale trzeba je dostosować do obrony przed atakami dronowymi. To jest potężna szansa dla naszych sił zbrojnych – mówi Jędrzej Graf.

Dziennikarz wspomina o silnie rozwiniętym przemyśle rakietowym, lotniczym i zbrojeniowym w Ukrainie. Po upadku Związku Radzieckiego ten potencjał w dużej mierze został utrzymany. – Jest też wiele startupów, które rozwinęły się w czasie wojny. Produkują rozmaity sprzęt, od dronów FPV po drony dalekiego zasięgu – zauważa.


Reklama

Wyzwania w pracach badawczo-rozwojowych

– W przypadku nowoczesnych technologii i prac badawczo-rozwojowych problemem jest często odmienne nastawienie obu krajów – ocenia Jędrzej Graf. Ukraińcy starają się wdrażać technologie jak najszybciej. W Polsce proces badawczo-rozwojowy trwa najczęściej wiele lat. – Ukraińcy chcieliby szybko zobaczyć efekty, ale nasze instytuty realizują programy w jakimś cyklu planistycznym – zauważa Graf.

Dziennikarz nie wierzy, że polsko-ukraińska współpraca wojskowa nagle rozrośnie się do wielkich rozmiarów. – Podejrzewam, że wciąż będzie to raczej domena firm – ocenia.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Krzysztof Jabłonowski
Krzysztof JabłonowskiDziennikarz

Reklama