Reklama
Reklama

Reklama

Ogromny pożar na Lubelszczyźnie. Wkraczają terytorialsi

Reklama

– Na tę chwilę sytuacja stabilizuje się. Pożar przestał się rozprzestrzeniać – przekazał w mediach społecznościowych szef MSWiA Marcin Kierwiński. Ogień na Lubelszczyźnie objął już około 250 hektarów. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że do walki z żywiołem dołączają żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Forest,Fire.,Severe,Wildfire.,Natural,Wildfire.,Wildfire,Background
(fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Groźny pożar wybuchł we wtorek wieczorem w Kozakach (woj. lubelskie). Ogień objął lasy i nieużytki w rejonie Nadleśnictwa Józefów. 
  • Z żywiołem walczyło blisko 70 zastępów straży pożarnej, czyli około 300 strażaków.
  • Na miejsce przybyli ministrowie - szef MSWiA Marcin Kierwiński i szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Reklama

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński wziął udział w spotkaniu sztabu kryzysowego. „Na tę chwilę sytuacja stabilizuje się. Pożar przestał się rozprzestrzeniać. Sytuacja jest nadal na bieżąco monitorowana” – przekazał na portalu X ok. godz. 4.30.

Na wcześniejszej konferencji prasowej poinformował, że na poranek zaplanowano loty dronów, których celem ma być zlokalizowanie zarzewi ognia.


Reklama

„Służby leśne robią poranny ogląd sytuacji z powietrza. Prowadzą też analitykę, którą potem wymienimy się i dostarczymy na potrzeby straży pożarnej i dowodzących akcją. Sprzęt Lasów Państwowych jest w gotowości, część już jest w drodze, by wspierać akcję gaśniczą z powietrza, co jest w tej chwili najbardziej potrzebne” – przekazała szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. 


Reklama

Nadbrygadier Wojciech Kruczek z Państwowej Straży Pożarnej przekazał z kolei, że do akcji zadysponowany został śmigłowiec Lasów Państwowych oraz policyjny Black Hawk. – Zadanie czeka nas jeszcze wielogodzinne, a może i nawet wielodniowe, związane z dogaszaniem tych tlących się elementów pod ściółką – dodał.


Reklama

Zastępca komendanta głównego PSP nadbrygadier Paweł Frysztak poinformował, że do akcji zostanie skierowany tak zwany moduł GFFF, czyli wyspecjalizowana jednostka Państwowej Straży Pożarnej przeznaczona do gaszenia pożarów lasów z ziemi. Dopytywany o zagrożenie dla mieszkańców, potwierdził, że budynki mieszkalne znajdują się w znacznej odległości od pożaru - około sześciu kilometrów.


Reklama

– Po zmapowaniu tego terenu, to są szacunkowe wielkości 250 hektarów objętych pożarem – poinformował po północy i ostrzegł, że ogień „może się dalej rozprzestrzeniać”.

Szef MON wysyła terytorialsów

Tuż po północy minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że do walki z pożarem dołączą żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. 

„W tej chwili trwa rekonesans pierwszej grupy żołnierzy, który określi zasady i miejsce współdziałania ze strażą pożarną. Nad ranem do walki z żywiołem, ruszy conajmniej kilkudziesięciu terytorialsów" – przekazał na portalu X. 


Reklama


Reklama

Pożar lasu w Kozakach. Setki strażaków w akcji

Groźny pożar wybuchł w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa, na terenie powiatu biłgorajskiego. Ogień objął zarówno obszary leśne, jak i nieużytki rolne w rejonie Nadleśnictwa Józefów. Skala zdarzenia sprawiła, że do działań skierowano znaczne siły ratownicze.

Na miejscu pracuje blisko 70 zastępów straży pożarnej, co przekłada się na około 300 strażaków. To jedna z większych akcji gaśniczych w regionie w ostatnim czasie, a działania prowadzone są zarówno z ziemi, jak i z powietrza.


Reklama

Wsparcie z powietrza. Śmigłowce nad ogniem

Do walki z żywiołem włączono również lotnictwo. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych skierowała dwa śmigłowce gaśnicze – z baz w Radawcu i Kielcach. Maszyny wykonują zrzuty wody, wspierając strażaków działających na trudnym, często trudno dostępnym terenie.


Reklama

Policja wprowadziła objazdy. Kierowcy jadący od strony Józefowa kierowani są na Aleksandrów, natomiast od strony Obszy ruch przekierowano przez Łukową i Księżpol w stronę drogi wojewódzkiej nr 835.

Służby podkreślają, że bezpieczeństwo jest w tej chwili najważniejsze. Funkcjonariusze apelują do kierowców, by omijali rejon pożaru i stosowali się do poleceń wydawanych na miejscu.

Równie istotne jest zachowanie mieszkańców. Służby proszą, aby nie zbliżać się do miejsca akcji, co mogłoby utrudnić działania ratownicze i narazić postronne osoby na niebezpieczeństwo.


Reklama

Wojewoda lubelski: ciężko jest zapanować nad żywiołem

– Spłonęło między 50 a 100 ha. Są to drzewa iglaste, więc bardzo szybko zajmują się ogniem. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. W tej chwili zaangażowanych jest ponad 70 jednostek straży pożarnej, ponad 300 funkcjonariuszy. Na chwilę obecną sprzęt i zasoby kadrowe również zostały oddelegowane z Podkarpacia. Ma być zaangażowany Black Hawk z KSP, ale ma dotrzeć do nas o wczesnych godzinach porannych. Sytuacja jest zmienna, dynamiczna. Ze względu na charakterystykę terenu i warunki atmosferyczne ciężko jest zapanować nad tym żywiołem – mówił podczas wieczornej konferencji prasowej Krzysztof Komorski, wojewoda lubelski.


Reklama

– Pożar do tej pory nie zagroził żadnemu mieszkańcowi, cywilom – stwierdził wojewoda. Dodał, że ogień jest daleko od zabudowań.

Pilot nie żyje

Krótko przed godziną 21 we wtorek służby poinformowały o utracie kontaktu z samolotem gaśniczym typu Dromader, który brał udział w akcji nad pożarem w miejscowości Kozaki w powiecie biłgorajskim. Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz przekazywał wówczas, że zgłoszenie jest w trakcie weryfikacji.

W kolejnych minutach zaczęły napływać bardziej konkretne informacje. Przedstawiciele straży pożarnej potwierdzili, że maszyna mogła ulec wypadkowi podczas wykonywania zadań gaśniczych, choć na tym etapie nie były jeszcze znane szczegóły zdarzenia. Niedługo później służby przekazały najbardziej tragiczne ustalenia – w wyniku katastrofy zginęła jedna osoba, najprawdopodobniej pilot samolotu. 


Reklama

Portal remiza.pl zamieścił w mediach społecznościowych nagranie mające przedstawiać ostatni start maszyny z lotniska Warszawa-Babice. 


Reklama