Reklama
Reklama
Reklama

Poluzowane śruby w aucie prezydent Gdyni. Samochodem jechał jej mąż z trójką dzieci

Policja bada sprawę poluzowanych śrub w dwóch kołach samochodu należącego do prezydent Gdyni Aleksandry Kosiorek. W czasie podróży autem jechał jej mąż z trójką dzieci. Jedno z kół odpadło podczas jazdy.

Aleksandra Kosiorek
Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek. (fot. Marcin Gadomski / PAP)
  • Rodzina Aleksandry Kosiorek przejechała ponad sto kilometrów samochodem zanim jedno z tylnych kół odpadło podczas jazdy.
  • Śledczy sprawdzają teraz, czy poluzowanie śrub było skutkiem celowej ingerencji, a zgromadzone materiały trafiły już do Prokuratury Rejonowej w Gdyni.
  • Prezydent Gdyni poinformowała, że już wcześniej otrzymywała pogróżki. Może zostać objęta policyjną ochroną. 

O sprawie Aleksandra Kosiorek poinformowała w rozmowie z Radiem Gdańsk. Jak relacjonowała, do poluzowania śrub musiało dojść jeszcze w Gdyni. Jej mąż miał już w czwartek, podczas rozpoczęcia podróży, słyszeć niepokojące dźwięki dochodzące z samochodu. Początkowo nie wiązał ich jednak z kołami.

– W moim samochodzie zostały poluzowane śruby w dwóch tylnych kołach i w czasie jazdy, na trasie, auto, którym jechał mój mąż z trójką dzieci, zgubiło jedno z kół – powiedziała Kosiorek Radiu Gdańsk.

Rodzina prezydent Gdyni przejechała samochodem ponad 120 kilometrów. Trasa obejmowała zarówno autostradę, jak i drogi lokalne. Jak podkreśliła Kosiorek, do zdarzenia doszło na odcinku, na którym samochód nie poruszał się z dużą prędkością. – Na szczęście to akurat koło odpadło na drodze, którą nie poruszał się szybko – relacjonowała.

Reklama
Reklama

Sama prezydent Gdyni nie znajdowała się wówczas w samochodzie.

Policja bada, czy śruby zostały poluzowane celowo

Sprawa została zgłoszona policji. Funkcjonariusze mają ustalić, czy śruby mogły poluzować się samoistnie, czy też doszło do ingerencji osoby trzeciej.

Kosiorek powiedziała, że policyjny biegły sprawdza obecnie tę kwestię. Z jej relacji wynika, że na tym etapie bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym śruby nie poluzowały się samoistnie.

– W poniedziałek policjanci przyjęli zawiadomienie dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W tej sprawie niezwłocznie podjęto czynności zmierzające do zebrania materiału dowodowego dającego pełny obraz zaistniałego zdarzenia – przekazał portalowi Zero.pl asp. Marek Kobiałko z zespołu prasowego gdyńskiej policji.

Jak dodał, czynności nadal trwają. Zebrany dotychczas materiał dowodowy został przekazany do Prokuratury Rejonowej w Gdyni, która ma dokonać oceny prawno-karnej i ustalić dalszy tok postępowania.

Prezydent Gdyni dostawała pogróżki

Aleksandra Kosiorek ujawniła również, że w przeszłości otrzymywała pogróżki. – Nie mówię już o hejcie, który znajduje się w internecie, ale o pogróżkach, które otrzymywałam osobiście – powiedziała w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Reklama
Reklama

Po zdarzeniu policja miała zaproponować jej ochronę. Prezydent Gdyni przekazała, że wspólnie z mężem rozmawia na ten temat zarówno z funkcjonariuszami, jak i między sobą.

Kosiorek przyznała także, że podejrzewa, iż do ingerencji w samochód mogło dojść w pobliżu jej domu. Nie wskazała jednak konkretnej osoby.

– Przychodzą mi na myśl różne osoby, które są wyjątkowo aktywne, zwłaszcza w świecie internetu. Natomiast nie byliśmy świadomi tego, że ktoś mógł się kręcić pod domem, wiedział, które auto należy do mojej rodziny. Nie będę rzucać oskarżeń. Sprawa jest w rękach organów ścigania – mówiła.

Według Kosiorek funkcjonariusze mają w ramach postępowania sprawdzać m.in. monitoring oraz rozmawiać z sąsiadami. Celem jest ustalenie, czy ktoś mógł ingerować w samochód i kiedy dokładnie doszło do poluzowania śrub.

Na obecnym etapie nie przesądzono, że śruby zostały poluzowane celowo. To właśnie tę kwestię mają wyjaśnić prowadzone czynności i zgromadzony materiał dowodowy.

Prezydent Gdyni podkreśla, że cieszy się z poważnego potraktowania sprawy przez policję i liczy na ustalenie osoby odpowiedzialnej, jeżeli śledczy potwierdzą, że doszło do celowej ingerencji. – Mam nadzieję, że – mimo trudności, jakie to postępowanie na pewno będzie napotykać po drodze – sprawca zostanie ujawniony – powiedziała Kosiorek.

Źródła: Zero.pl, Radio Gdańsk
Reklama
Reklama