Kancelaria Prezydenta RP opublikowała w czwartek wieczorem nagranie, na którym Prezydent Karol Nawrocki apeluje w sprawie patoschronisk. – To krzywda zwierząt. Nie można dłużej na to pozwalać – mówi na nagraniu głowa państwa.

- Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował pomoc w kwestii patoschronisk w Polsce.
- To, jak traktujemy zwierzęta, świadczy przecież o nas – ludziach – mówił prezydent.
- Po interwencjach społecznych z udziałem m.in. Doroty Rabczewskiej, Krzysztofa Stanowskiego i posła Łukasza Litewki, problem patoschronisk został nagłośniony.
– Patoschroniska to krzywda zwierząt. Nie można dłużej na to pozwalać. Właśnie w tej sprawie spotkałem się z Dorotą Rabczewską, Krzysztofem Stanowskim i posłem Łukaszem Litewką – mówił prezydent przywołując wtorkowe spotkanie w Pałacu Prezydenckim.
Karol Nawrocki mówił o konieczności konkretnych inicjatyw prawnych, ale i działań obywatelskich. – Potrzebna jest realna kontrola i działanie. Dlatego obok inicjatyw prawnych zadbajmy o schroniska. Bo jeśli ktoś chce zaopiekować się zwierzęciem, chce pomóc, to nie można mu zamykać drzwi przed nosem – podkreślił.
Prezydent zaapelował o otwarcie schronisk, które mają powinny być przystanią dla zwierząt. – Jasno apeluję – otwórzmy schroniska! To miejsce ma być bezpiecznym azylem, gdzie zwierzęta są spokojne, poczekają na lepsze życie u ludzi, który dadzą im prawdziwy dom – zaznaczył.
– To, jak traktujemy zwierzęta świadczy przecież o nas – ludziach. Pomóżmy im! To nasze wspólne zadanie – podsumował prezydent Nawrocki.
Patoschroniska. Polacy oburzeni na traktowanie psów
W ostatnich tygodniach opinią publiczną wstrząsnęły informacje dotyczące skandalicznego traktowania psów w schroniskach. W czwartek 22 stycznia do patoschroniska w Sobolewie udali się m.in. piosenkarka Dorota Rabczewska oraz Krzysztof Stanowski, którzy rozmawiali z mieszkańcami oraz wójtem gminy.
Z kolei w sobotę 24 czerwca odbył się obywatelski protest w Sobolewie. Po tej interwencji schronisko zostało zamknięte.
To był tylko początek zmian. W Bytomiu władze miasta przejęły nadzór nad schroniskiem. — Problemem jest prowadzenie biznesowej działalności w schronisku przez podmiot gospodarczy. Tego typu schroniska powinny być prowadzone przez podmioty działające non-profit, a nie nastawione na zysk firmy — wyjaśniał radny PiS Maciej Bartków z Bytomia z rozmowie z „Wprost”.
Z kolei w Pawłowie ze stanowiska zrezygnowała dyrektorka schroniska, po tym jak pod jej adresem pojawiła się oskarżenia o niezapewnienie odpowiednich warunków dla zwierząt. W tej sprawie została także złożona petycja, pod którą podpisało się 28 tys. osób. Z kolei dotychczasowy właściciel schroniska dla psów Baros w Suchedniowie zapowiedział wycofanie się z działalności.
