Choć najbliższe dni przyniosą nam jeszcze sporo chmur i przelotne opady deszczu, to Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie pozostawia złudzeń – do Polski zmierza fala afrykańskich upałów. W drugiej połowie tygodnia termometry w wielu regionach kraju przekroczą barierę 30 st. C., a weekend przyniesie wręcz śródziemnomorski żar.

- Początek tygodnia upłynie pod znakiem chmur i przelotnych opadów, jednak już od środy (17 czerwca) zacznie robić się coraz cieplej.
- Prawdziwy upał poczujemy w czwartek i piątek, kiedy na zachodzie i południu Polski termometry wskażą od 30 do 32 st. C.
- Sobota i niedziela przyniosą ekstremalne temperatury – w centrum i na wschodzie kraju słupki rtęci mogą dobić nawet do 34-35 st. C.
Najnowsze prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej mówią o zbliżającej się do Polski fali afrykańskich upałów. W przyszłym tygodniu na termometrach pojawić się mogą temperatury powyżej 30 st. C.
Przez kilka najbliższych dni czekają nas deszcze, ale już w połowie przyszłego tygodnia odczujemy poważną zmianę.
W środę zmiana pogody
W środę, 17 czerwca, wciąż na niebie zobaczymy dużo chmur. W wielu miejscach pojawią się przelotne opady deszczu. Termometry wskażą nawet 26-27 st. C. na południu kraju i 19-21 st. C. na północy.
Kolejny dzień oznaczać będzie wzrost temperatury. Mieszkańcy południowej Polski spodziewać się mogą temperatur dochodzących do 28-29 st. C. Termometry na zachodzie kraju pokażą z kolei 30-31 st. C. Piątek również upłynie w letniej aurze – na zachodzie i południu kraju upał osiągnie 32 st. C.
W weekend również czekają nas „śródziemnomorskie” klimaty. W sobotę na wschodzie i w centrum kraju termometry pokażą 34-35 st. C. Ciut chłodniej będzie na południu Polski – 32-33 st. C.
W niedzielę tylko na wschodzie kraju temperatura będzie niższa niż 30 st. C – termometry pokażą tam 28-29 st. C.
Na profilu IMGW w mediach społecznościowych pojawiła się mapa z prognozą dobowej temperatury maksymalnej na najbliższe 10 dni. Widać na niej zalewające nasz kraj gorące powietrze i postępujące z południa i zachodu „afrykańskie” temperatury.