Reklama

Prognoza pogody na wiosnę 2026 r. Wielka zmiana już w końcu tygodnia

Reklama

Można rzec – w końcu. Możemy się podzielić dobrymi wiadomościami w pogodzie. Koniec zimy zbliża się wielkimi krokami. Najbliższe dni przyniosą powiew prawdziwej wiosny. Według prognoz w okolicach piątku temperatura może wzrosnąć nawet do 17–18 st. C. Mamy też prognozę długoterminową na – wiosnę 2026 r.

white-14
W okolicach piątku temperatura może wzrosnąć nawet do 17-18 st. C! (fot. Marcin Bielecki/Shutterstock / PAP)
  • Już w piątek temperatura może wzrosnąć do 17–18 st. C. To wyraźny sygnał końca zimy.
  • Wiosna 2026 według modelu CFS bez długich fal gorąca – temperatury blisko normy.
  • Więcej deszczu i burz w kwietniu, maju i czerwcu. Pogoda będzie zmienna.

Reklama

Po początku tygodnia pod znakiem deszczu od środy opadów będzie mniej, a w wielu regionach naszego kraju pojawi się więcej słońca. To jednak dopiero wstęp do tego, co może przynieść nadchodząca wiosna.

Prognoza sezonowa według modelu CFS. Bez długotrwałych fal gorąca

Z najnowszych wyliczeń amerykańskiego modelu Climate Forecast System (CFS) wynika, że okres od marca do czerwca w Polsce nie zapowiada się jako szczególnie ciepły. Średnia anomalia temperatury ma wynieść maksymalnie od 0,5 do 1 st. C powyżej wieloletniej normy. Oznacza to, że choć miesięczne średnie mogą być nieco wyższe niż zwykle, nie należy oczekiwać długotrwałych fal gorąca.

W marcu temperatury powinny utrzymywać się bliżej normy, z krótkimi epizodami cieplejszej aury.


Reklama

Kwiecień na zachodzie kraju, a maj w większości regionów, mają przynieść wartości bardzo zbliżone do średnich wieloletnich.


Reklama

Jeśli prognozy się sprawdzą, ewentualne okresy chłodu lub ciepła będą raczej krótkotrwałe. Słupki rtęci mają regularnie wskazywać umiarkowane wartości, bez gwałtownych i długich odchyleń w jedną czy drugą stronę.

Inaczej może wyglądać sytuacja na północy i wschodzie Europy, gdzie prognozy sugerują wyraźnie cieplejszą niż zwykle wiosnę. Polska znajdzie się najprawdopodobniej na granicy wpływu cieplejszych mas powietrza, co sprzyjać będzie zmienności pogody i częstym wahaniom temperatury.

Opady i burze. Druga połowa wiosny bardziej dynamiczna

Inaczej zapowiada się kwestia opadów. Marzec nie powinien przynieść ich nadmiaru. Opady mają być rzadsze i mniej intensywne.


Reklama

Jednak już w kwietniu na południu kraju może pojawić się wyraźny wzrost opadów.


Reklama

W maju większej ilości deszczu należy spodziewać się na wschodzie i północy, natomiast w czerwcu ponownie bardziej mokro może zrobić się na południu i zachodzie Polski.

Taki rozkład sugeruje częstsze przechodzenie frontów atmosferycznych, którym towarzyszyć mogą burze, zwłaszcza w drugiej części wiosny. Niewykluczone są okresy z intensywnymi, przelotnymi opadami oraz lokalnymi wyładowaniami atmosferycznymi.

Rolnicy i ogrodnicy powinni przygotować się zarówno na tygodnie bardziej suche, jak i na takie, w których deszczu będzie wyraźnie więcej.


Reklama

Wiosna w kratkę, ale bez pogodowych skrajności

Podsumowując, po chłodnej zimie czeka nas wiosna w kratkę, ale bez większych i długotrwałych skrajności na termometrach. Choć najbliższe dni przyniosą wyraźne ocieplenie, nie oznacza to, że aż do lata utrzymają się ponadprzeciętnie wysokie temperatury. Wiele wskazuje na to, że aura będzie przeplatać okresy słoneczne z bardziej wilgotnymi i burzowymi epizodami.

Warto przy tym pamiętać, że są to prognozy sezonowe, obarczone błędem i mogące ulegać zmianom wraz z napływem nowych danych. Szczegółowy przebieg pogody w poszczególnych tygodniach będzie można określić dopiero na bieżąco.


Reklama