Reklama

Prezydent Częstochowy usłyszy zarzut korupcji. Prokurator krajowy potwierdził

Reklama

W środę rano zatrzymano prezydenta Częstochowy. Wieczorem prokurator krajowy Dariusz Korneluk sprecyzował, jaki zarzut ma być postawiony Krzysztofowi M. Nowa Lewica zawiesiła włodarza Częstochowy.

Krzysztof M.
Prokurator krajowy wypowiedział się w sprawie zatrzymania prezydenta Częstochowy. Chodzi o korupcję. (fot. Art Service / PAP)
  • Prokurator krajowy wypowiedział się w sprawie zatrzymania prezydenta Częstochowy Krzysztofa M., chodzi o korupcję.
  • Poza włodarzem Częstochowy CBA zatrzymało inne osoby, a lista obejmuje 19 nazwisk.
  • Nowa Lewica zawiesiła Krzysztofa M. w prawach członka.

Reklama

Korneluk o sprawie prezydenta Częstochowy. Chodzi o korupcję

Prokurator krajowy Dariusz Korneluk wypowiedział się na antenie TVN24 o sprawie prezydenta Częstochowy, zatrzymanego rano przez służby. Krzysztof M. otrzyma zarzut korupcji, sprawa ma dotyczyć realizowanych w Częstochowie zamówień publicznych i jest 19. osobą podejrzaną w tej sprawie. Korneluk poinformował, że poza tymi informacjami nie przekaże szczegółów przed ogłoszeniem zarzutu.

Zatrzymanie włodarza spod Jasnej Góry nastąpiło w środę rano. „Obecnie prowadzone są przeszukania i zabezpieczania dokumentów w kilku miejscach na terenie Częstochowy” – napisał po zatrzymaniu Krzysztofa M. rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.


Reklama

Korneluk wypowiedział się o zatrzymaniu prezydenta Częstochowy. Inni zatrzymani w tej sprawie

Sprawa korupcji w Częstochowie ciągnie się już od 2024 r., kiedy to były wiceprezydent Częstochowy Bartłomiej S. został zatrzymany przez CBA. W maju 2025 r. wyszedł z aresztu, jest pod dozorem policji i ma zakaz kontaktu z innymi zamieszanymi w sprawę.


Reklama

Rok po zatrzymaniu Bartłomieja S. CBA zatrzymało następnego polityka zamieszanego w sprawę. Łukasz B. był kandydatem Platformy Obywatelskiej w wyborach na prezydenta Częstochowy w 2024 r., a po wyborach został przewodniczącym Rady Miasta. Po aresztowaniu zawieszono go w funkcjach publicznych i nałożono zakaz opuszczania kraju.

Zarzuty wobec obu polityków są podobne. Chodzi m.in. o:

  • korupcję;
  • podżeganie do wystawiania nierzetelnych faktur;
  • pranie brudnych pieniędzy.

Dla Bartłomieja S. i Łukasza B. wyznaczono także poręczenie majątkowe (czyli obciążenie podejrzanego określoną kwotą) wysokości kolejno: 400 tys. zł i 250 tys. zł.


Reklama