Reklama
Reklama
Reklama

Bocheński na premiera? „Chce skorzystać z okazji”

TYLKO NA

Robert Mazurek poinformował w Kanale Zero, że nowym kandydatem PiS na premiera ma być szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Z ustaleń Zero.pl wynika, że w grze miał pozostawać także europoseł Tobiasz Bocheński. – To naturalne, że Bocheński chce skorzystać z okazji – mówi w rozmowie z Zero.pl polityk PiS.

Tobiasz Bocheński
Europoseł Tobiasz Bocheński. (fot. Darek Delmanowicz / PAP)
  • Pozycja Przemysława Czarnka słabnie. To inicjuje proces zwany „giełdą nazwisk” w PiS. Według informacji Roberta Mazurka nowym kandydatem Jarosława Kaczyńskiego na premiera ma być Zbigniew Bogucki. 
  • Z ustaleń Zero.pl wynika, że w ostatnich dniach pod uwagę brano europosła Tobiasza Bocheńskiego – polityka, który był na krótkiej liście prezesa PiS do startu w wyborach prezydenckich.
  • Roszady, napięcia i polityczne targi mają skutkować ruchami tektonicznymi w PiS. – Po ewentualnym exodusie Morawieckiego i jego ludzi należy spodziewać się bratobójczej walki pomiędzy samymi maślarzami – mówi Zero.pl polityk PiS.

Z ustaleń Zero.pl wynika, że po publikacji sondaży, w których PiS zaczął tracić poparcie, a łączny wynik partii był niższy niż poparcie obu Konfederacji, proces osłabiania pozycji Przemysława Czarnka miał przyspieszyć. Miało to zostać zauważone przez innych polityków ugrupowania.

– Tobiasz Bocheński może dążyć do uzyskania nominacji PiS na premiera. Pozycja Przemysława Czarnka w ostatnim czasie osłabła. Mateusz Morawiecki i jego ludzie są na wylocie – mówi Zero.pl polityk PiS.

Według części polityków PiS to właśnie nazwisko Tobiasza Bocheńskiego miało pojawiać się obok nazwiska Zbigniewa Boguckiego w kontekście potencjalnych kandydatów.

Reklama
Reklama

– Tak, dwaj panowie B. – mówi inny polityk PiS.

„Jest trwale wymieniany..”

Europoseł Bocheński jest jednym z największych krytyków stowarzyszenia Polska Plus i koordynatorem działań przeciw premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. – Jest trwale wymieniany jako jeden z tych posłów dążących do tego, by grupa Rozwój Plus, w trybie statutowym została pożegnana – mówi poseł PiS z południa Polski. 

Koronny argument prezesa PiS upadł? „Nie ma podstaw do odebrania subwencji”

– To naturalne, że Bocheński chce skorzystać z okazji. W partii mówi się o tym, że to on stał za koncepcją wykorzystania argumentu o możliwości odebrania finansowania PiS ze względu na działalność stowarzyszenia Rozwój Plus – mówi inny działacz PiS z centralnej Polski.

Reklama
Reklama

Z informacji Zero.pl wynika, że Bocheński mógłby dążyć najpierw do wyeliminowania Mateusza Morawieckiego, a później do dominacji we własnej frakcji. – Po ewentualnym exodusie Morawieckiego i jego ludzi należy spodziewać się bratobójczej walki pomiędzy samymi maślarzami. Już dziś widać dwa zawiązujące się sojusze: Czarnek-Jaki i Bocheński-Sasin – mówi Zero.pl polityk PiS.

„Ma dostęp do ucha prezesa”

– Znam Tobiasza 20 lat i zupełnie mnie to nie dziwi. Zawsze był ambitny – mówi Zero.pl kolega Bocheńskiego – On może mocno rywalizować z Morawieckim, mocniej niż Czarnek i Sasin. Jest bardziej centrowym politykiem, wywodzi się z miejskiego środowiska i dlatego może postrzegać Morawieckiego jako konkurencję bardziej niż Czarnek, który jednak odwołuje się do elektoratu, wiejskiego, bardziej prawicowego. Ten podział na „maślarzy” i „harcerzy”, to różnice nie na linii ideowej, tylko personalnej – dodaje kolega europosła.

„Koniec projektu Czarnek”. Mazurek: To będzie nowy kandydat PiS na premiera

Reklama
Reklama

– Słyszałem, że ma bardzo dobre relacje z prezesem i prezes go faworyzuje. Ma dostęp do ucha prezesa. Bywa doradcą, widziałem jak z Patrykiem Jakim wychodzili z osobistego spotkania z Jarosławem Kaczyńskim – mówi nam inny polityk związany z PiS.

Nie wszyscy, którzy znają Tobiasza Bocheńskiego, uważają za realne, by miał szansę na urząd premiera po ewentualnej wygranej PiS. – Aspiracje „premierowskie” ma na 200 proc. – mówi znajomy europosła – Oprócz wspierania go przez Zbigniewa Raua, nie ma zaplecza. Stał się przez krótki okres ulubieńcem prezesa do dysput na temat filozofii prawa, a później podłączył się pod grupę maślarzy, ale nie ma żadnej pozycji politycznej – dodaje rozmówca Zero.pl.

„Nie wie czy jak wsiada do windy..”

Rozmówcy Zero.pl opisując byłego wojewodę łódzkiego, mazowieckiego, później europosła i kandydata na prezydenta Warszawy, używają określeń „ambitny”, „inteligentny”, „szybko się uczy”. Dodają jednak, że Tobiasz Bocheński łatwo wpada w złość i potrafi obcesowo traktować współpracowników. – On się na te wysokie stanowiska bardzo nastawił. Ma duże ego. Nie wie czy jak wsiada do windy, to czy się razem zmieszczą – komentuje polityk związany z PiS.

– Byliśmy razem na dożynkach. Politycy, którzy przyjechali z kierowcami polecili im, by ci odpoczęli, zjedli coś. Tobiasz swojemu kierowcy kazał czekać w gotowości w samochodzie. Źle traktuje swoich współpracowników – mówi inny polityk.

Reklama
Reklama

Tobiasz Bocheński był mocno brany pod uwagę jako kandydat PiS na prezydenta w ostatnich wyborach, w których wygrał Karol Nawrocki. Próbowaliśmy w ciągu ostatnich dni wielokrotnie skontaktować się z europosłem i poprosić o komentarz. Bezskutecznie.  

 

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama