Reklama
Reklama
Reklama

„Koniec projektu Czarnek”. Mazurek: To będzie nowy kandydat PiS na premiera

To nieoficjalne, ale pewne: nie Przemysław Czarnek, nie Mateusz Morawiecki. Kandydatem prawicy na premiera po zwycięskich wyborach ma być Zbigniew Bogucki – poinformował Robert Mazurek w komentarzu na Kanale Zero.

robert-mazurek-kanal-zero
Robert Mazurek w komentarzu dot. sytuacji w PiS (fot. Kanał Zero / Kanał Zero)
  • Według Roberta Mazurka Zbigniew Bogucki, szef kancelarii Karola Nawrockiego, rozmawiał już z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS kontaktował się za to z prezydentem.
  • – Prezydent Nawrocki zgodził się oddać swojego ministra. Wszystkiemu pobłogosławił – podał Robert Mazurek.
  • W marcu 2026 r. PiS ogłosił, że kandydatem na premiera tej partii będzie Przemysław Czarnek. W ostatnich tygodniach Jarosław Kaczyński publicznie skrytykował jednak wypowiedzi polityka PiS dotyczące finansowania uzbrojenia dla ukraińskiego wojska.

Według Roberta Mazurka Przemysław Czarnek nie był pierwotnym kandydatem na premiera, wybranym przez Jarosława Kaczyńskiego. – On chciał od razu, jeszcze wczesną wiosną, w marcu, wysunąć Zbigniewa Boguckiego jako kandydata PiS na premiera. Dlaczego do tego nie doszło? To proste i już o tym mówiliśmy. Nie zgodził się na to Karol Nawrocki, który nie chciał, by szef jego kancelarii był jednocześnie frontmanem PiS-u i prowadził kampanię polityczną – opowiedział Mazurek.

Na tę nominację nie wyraził też zgody Zbigniew Bogucki. – Wtedy Jarosław Kaczyński postawił na Przemysława Czarnka. To był początek marca tego roku, ale po kilku miesiącach wszyscy już wiedzą. Wiedzą coś, co jest oczywiste dla każdego. „Projekt Czarnek” się nie powiódł – stwierdził Robert Mazurek.

Dziennikarz Kanału Zero dodał też, że według niego „projekt Czarnek” został właśnie, albo jest właśnie, oficjalnie zakończony. – Oczywiście nikt tego nie powie oficjalnie. Oficjalnie cały PiS pracuje dla Przemysława Czarnka – zapewnił.

Reklama
Reklama

Mazurek: Porażka „projektu Czarnek”. Miało być zupełnie inaczej

Według Mazurka porażkę „projektu Czarnek” pokazują sondaże. – Choćby ten OGB, z którego wynika, że nie tylko nie wzrosło, ale poparcie PiS-u za Przemysława Czarnka nawet spadło. Trzy punkty procentowe, ktoś powie, że to niedużo. To prawda, ale miało być zupełnie inaczej – zauważył.

Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło Przemysława Czarnka swoim kandydatem na premiera w sobotę 7 marca 2026 r. Decyzję tę przekazał prezes partii Jarosław Kaczyński podczas konwencji PiS w Krakowie. W ostatnich dniach szef PiS-u skrytykował swojego wybrańca we wpisie na portalu X. 

 

Reklama
Reklama

– Widać wyraźnie, że Czarnek jest zirytowany, czemu często daje wyraz w jakichś kłótniach z dziennikarzami, absurdalnych zupełnie sporach, awanturach. Ale co gorsza dla niego samego, poirytowany jest również Jarosław Kaczyński. Wreszcie zdenerwowany i wkurzony Kaczyński dał temu wyraz publicznie. Zamiast wspierać Czarnka cały czas, publicznie go połajał na Platformie X – zauważył Mazurek.

W związku z porażką „projektu Czarnek” władze PiS chcą, by to Zbigniew Bogucki był kandydatem tej partii na premiera w przypadku wygranych wyborów. 

Zbigniew Bogucki jest szefem Kancelarii Prezydenta RP. Był posłem w latach 2023-2025, a po otrzymaniu propozycji złożył mandat. Wcześniej pełnił funkcję wojewody zachodniopomorskiego (2020-2023) i był radnym sejmiku. Bogucki ukończył prawo na Uniwersytecie Szczecińskim. W latach 2009-2012 wykonywał zawód prokuratora, a następnie prowadził własną kancelarię adwokacką.

Reklama
Reklama

Mazurek o Czarnku: Nawet Kaczyński ma już tego serdecznie dosyć

Spór między Kaczyńskim i Czarnkiem rozpoczął się, gdy kandydat PiS na premiera zasugerował, iż należy wymusić na Unii Europejskiej zaprzestanie finansowania uzbrojenia dla Ukrainy. Chodziło m.in. o spór historyczny dotyczący zbrodni wołyńskiej i kultu UPA.

Prezes PiS jednoznacznie odciął się od tego stanowiska, pisząc, że pomoc militarna dla Ukrainy – realizowana również przez Unię Europejską – jest bezwzględnie potrzebna z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa i racji stanu. Kaczyński zapowiedział też we wpisie, że wypowiedź Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii.

Według Roberta Mazurka,w tym, co napisał Kaczyński, nie chodziło wyłącznie o kwestię Ukrainy. 

– Ale tak naprawdę szło o coś więcej. O to, że Kaczyński ma już serdecznie dosyć wypowiedzi Czarnka, które radykalizują przekaz jego partii, z których nic nie wynika. W sondażach rośnie tylko Konfederacji. Nawet Kaczyński ma już tego serdecznie dosyć. I dlatego Kaczyński wrócił do pomysłów, żeby to Zbigniew Bogucki był po wyborach kandydatem prawicy na premiera – zdradził dziennikarz Kanału Zero. 

Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama