48,5 mld zł – tyle wyniósł deficyt budżetu państwa po pierwszych dwóch miesiącach 2026 r. – Wina leży po stronie całej klasy politycznej, każdy rząd pogłębia patorozdawnictwo – powiedziała Klaudia Jachira w „Porannych Rozmowach Zero”. Posłanka Partii Zielonych dodała, że przekupywanie Polaków rozpoczęło się za czasów PiS, a nowa władza nie zmieniła tego podejścia. Wskazała też, czym zaskoczyło ją Prawo i Sprawiedliwość.

- Klaudia Jachira wyraziła żal związany z polityką rządu, która nie chce oddłużania Polski.
- Według parlamentarzystki przerośnięta polityka socjalna warta 120 mld zł jest niepotrzebna.
- Podczas „Porannych Rozmowach Zero” przedstawicielka Zielonych stwierdziła, że polityczna gra PiS wokół weta do SAFE jest obliczona na pozyskanie wyborców Grzegorza Brauna.
Ministerstwo Finansów podało w poniedziałek informację o deficycie po dwóch pierwszych miesiącach 2026 r. - wyniósł on 48,5 mld zł. Wydatki państwa wzrosły, a według niektórych komentatorów wyrwa w budżecie okazała się większa niż deficyty generowane przez rządy Prawa i Sprawiedliwości w trakcie całych dwunastu miesięcy w poszczególnych latach.
– To zadłużenie w nominalnych liczbach jest wysokie, ponieważ to, co nie było pod kontrolą, tylko było tworzone w różnych funduszach (za rządów PiS – red.), teraz wraca pod kontrolę parlamentu – powiedziała Klaudia Jachira.
Według polityk wzrost deficytu budżetowego jest poważną sprawą, a odpowiedzialność ponoszą wszystkie poprzednie rządy, które nie szanowały pieniędzy obywateli.
– Wina leży po stronie całej klasy politycznej, każdy rząd pogłębia patorozdawnictwo (...), Mam duży żal, że my nie zmieniamy tej polityki państwa zadłużającej – powiedziała posłanka wybrana z list Koalicji Obywatelskiej.
Prezydent pisze do premiera. Nawrocki wskazuje kierunek przed Radą Europejską
Jachira o „przerośniętym socjalu” i urzędach pracy: Nie zdają egzaminu
Według parlamentarzystki przerośnięta polityka socjalna warta 120 mld zł jest niepotrzebna, a ona sama konsekwentnie głosowała przeciw 13. i 14. emeryturze oraz programowi 800 plus.
– „Socjal” powinien być aktywizacyjny, te środki mają też pomagać w znalezieniu pracy, nabywania nowych kompetencji (...). Urzędy Pracy w tej kwestii nie zdają egzaminu, powinno być więcej programów aktywizacyjnych, także poza UP (...). Poza tym wiele osób szuka informacji, a nie udaje się do urzędu pracy. Poza tym tam idą osoby po ubezpieczenie zdrowotne, to najczęstszy powód – przekonywała Klaudia Jachira.
Pytana przez Jacka Prusinowskiego o prezydenckie weto do ustawy wdrażającej SAFE przyznała, że ją to zaskoczyło.
– Nie spodziewałam się, że PiS może mnie jeszcze czymś zaskoczyć, a to im się udało. Przecież jeszcze niedawno Mariusz Błaszczak chwalił program i nawoływał do jego przyjęcia, a potem zrobił z tego niemiecki instrument – mówiła Klaudia Jachira.
Obejście prezydenckiego weta ws. SAFE. Taki jest plan rządu Tuska
Weto do SAFE i kontra prezydenta
Komentując prezydencką propozycję polskiego SAFE 0 proc. stwierdziła, że w zaprezentowanej ustawie nie ma zapisów o źródłach jego finansowania.
– Potrzebujemy tych środków teraz, a nie za pięć lat z zysków NBP, a do tej pory bank centralny wykazywał straty, gdy pensja prezesa Adama Glapińskiego rosła skokowo. Jak ktoś obiecuje SAFE 0 proc. to oznacza brak jest gwarancji pieniędzy – powiedziała w „Porannych Rozmowach Zero”.
Polityk zapewniła, że w obszarze zbrojeń to rząd ma decydujące zdanie, a gra PiS wokół weta prezydenckiego jest obliczona na odzyskanie polexitowych wyborców Grzegorza Brauna.
