Reklama
Reklama
Reklama

Protesty w Albanii przybierają na sile. Demonstranci starli się z policją

W stolicy Albanii doszło do starć między manifestantami a policją. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego oraz armatek wodnych. Obywatele od ponad miesiąca domagają się dymisji premiera i wstrzymania planów budowy luksusowego kurortu przez firmę powiązaną z zięciem Donalda Trumpa.

img_7638
Flaga Albanii w Tiranie (fot. Zero.pl)
  • Antyrządowe demonstracje w Tiranie przerodziły się w starcia z policją. Służby użyły armatek wodnych oraz gazu łzawiącego. Zatrzymano 23 osoby, a dziewięciu funkcjonariuszy zostało rannych podczas zamieszek przed parlamentem.
  • Przyczyną masowego oburzenia obywateli jest projekt budowy luksusowego kurortu. Za inwestycję odpowiada firma Affinity Partners, którą kieruje Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa. 
  • Kontrowersyjny plan budowy zagraża unikalnemu ekosystemowi na wyspie Sazan oraz mokradłom Vjosa-Narta. Unia Europejska domaga się natychmiastowego moratorium na prace budowlane.

W stolicy Albanii doszło do gwałtownych starć między siłami porządkowymi a demonstrantami domagającymi się dymisji rządu. Bezpośrednim powodem wybuchu niezadowolenia społecznego są plany budowy luksusowych kurortów wypoczynkowych przez firmę Affinity Partners. Przedsiębiorstwo należy do Jareda Kushnera, zięcia prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Projekt, którego wartość szacuje się na ponad 1,5 mld dol., wzbudza ogromne kontrowersje z powodu zagrożeń dla środowiska naturalnego oraz oskarżeń o korupcję na szczeblach władzy.

Obecnie sprawą legalności przejęcia gruntów pod kurort zajmuje się albańska prokuratura. Spółka Affinity Partners otrzymała od państwa specjalny status inwestora strategicznego, zapewniający daleko idące ułatwienia administracyjne. Decyzję tę wydał komitet, na którego czele stoi bezpośrednio premier kraju Edi Rama.

Reklama
Reklama

Demonstracje w Tiranie przybierają na sile

Manifestacje trwają nieprzerwanie od 1 czerwca. Sytuacja uległa gwałtownemu zaostrzeniu podczas czwartkowego zgromadzenia przed budynkiem parlamentu w Tiranie. Protestujący podjęli próbę zablokowania wyjazdów z terenu rządowego po zakończeniu sesji plenarnej. W stronę parlamentarzystów oraz kordonów policji rzucano jajkami i mąką. Służby bezpieczeństwa odpowiedziały użyciem armatek wodnych oraz gazu łzawiącego w celu rozproszenia tłumu.

Podczas czwartkowych starć w centrum albańskiej stolicy zatrzymano 23 osoby. Dziewięciu funkcjonariuszy policji odniosło obrażenia i wymagało pomocy medycznej.

Lokalne media, powołując się na oficjalne komunikaty służb, wskazują na radykalizację nastrojów. „Protest wszedł w czwartek w nową fazę eskalacji, po tym jak po 33 dniach demonstracji przerodził się w bezpośrednie starcia między protestującymi a policją” – poinformował portal Albanian Post. Kolejne zgromadzenie zaplanowano na najbliższą sobotę.

Reklama
Reklama

Kompleks zięcia Trumpa zagrożeniem dla natury

Głównym ogniskiem sporu jest lokalizacja planowanego kompleksu turystycznego. Ma on powstać na bezludnej wyspie Sazan oraz w granicach chronionego obszaru przybrzeżnego Vjosa-Narta, obejmującego południową gminę Zvernec. Są to cenne przyrodniczo mokradła, stanowiące ostoję dla dzikiego ptactwa, fok, żółwi morskich oraz mniszki śródziemnomorskiej.

Eksperci i mieszkańcy alarmują, że ciężki sprzęt rozpoczął już wycinkę wiekowych lasów, a wokół pobliskich wsi wznoszone są ogrodzenia z drutem kolczastym. Ruch społeczny wokół protestów zyskał miano „Rewolucji Flamingów”, ponieważ te chronione ptaki masowo zamieszkują zagrożoną Lagunę Narta.

Przeciwko planom zabudowy stanowczo protestuje również Unia Europejska. Parlament Europejski w Strasburgu przyjął oficjalną rezolucję, wzywając władze w Tiranie do natychmiastowego ogłoszenia moratorium na wydawanie pozwoleń budowlanych na obszarach chronionych. Bruksela ostrzega, że brak ocen oddziaływania na środowisko zagrozi procesowi integracji europejskiej Albanii.

Reklama
Reklama

Czytaj też: To będzie kolejny kraj członkowski UE. „Cały region zbliża się do Unii”

Tymczasem badania opinii publicznej wskazują, że aż 92 proc. Albańczyków jednoznacznie popiera wejście kraju do Unii Europejskiej, co stoi w sprzeczności z obecną polityką rządu ignorującą unijne dyrektywy środowiskowe.

Źródła: Zero.pl, PAP, „Gazeta Wyborcza”
Tagi: Albania
Reklama
Reklama