Bartosz Grodecki zastąpił Sławomira Cenckiewicza i w piątek objął stanowisko szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. – To bardzo skrupulatny urzędnik. Strona rządowa dostaje w jego osobie godnego przeciwnika, ale też partnera do rozmowy – mówił Piotr Kaleta, poseł PiS, o nowym szefie BBN.

- Bartosz Grodecki, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji oraz dyplomata, objął stanowisko szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Pod koniec kwietnia opuścił je Sławomir Cenckiewicz.
- – Bezpieczeństwo buduje się do wewnątrz, i to przed panem ministrem zadanie najważniejsze, a więc w modernizacji, w reformie Polskich Sił Zbrojnych – mówił Karol Nawrocki podczas nominacji Grodeckiego na stanowisko.
- – To skrupulatny urzędnik, konsekwentny i bardzo pracowity, a także człowiek, który chce rozmawiać – mówi o nowym szefie BBN poseł PiS Piotr Kaleta.
– Zadania, które dziś stoją przed ministrem Grodeckim to budowanie systemu odporności społecznej wszystkich Polek i Polaków, a co bardzo ważne, w bieżącej sytuacji geopolitycznej, także odpowiedzialność wobec naszych sojuszników. Bezpieczeństwo jest fundamentem naszego rozwoju i dobrobytu jako narodowej wspólnoty – podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas wręczenia Bartoszowi Grodeckiemu nominacji na stanowisko szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
W latach 2020-2023 Grodecki pełnił funkcję wiceministra w MSWiA. W trakcie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej był odpowiedzialny m.in. za bezpieczeństwo na tym odcinku oraz, jak podaje strona internetowa Kancelarii Prezydenta, przeciwdziałanie presji migracyjnej i przemytowi ludzi. Wcześniej, w latach 2006–2020 pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Pracował na placówkach w Los Angeles oraz dwóch szwedzkich miastach: Malmö i Sztokholmie. Pełnił też funkcję dyrektora Departamentu Konsularnego MSZ.
„Skrupulatny, bardzo pracowity urzędnik”
– Pamiętam, gdy Bartosz Grodecki był jeszcze w MSWiA. Pełniłem wtedy funkcje wiceprzewodniczącego dwóch komisji sejmowych. To niezwykle skrupulatny urzędnik, konsekwentny i bardzo pracowity – stwierdził Piotr Kaleta, poseł PiS i członek sejmowej komisji obrony narodowej w rozmowie z Zero.pl.
Parlamentarzysta opowiedział też, jak wyglądała współpraca z Bartoszem Grodeckim.
– Przypominam sobie te sytuacje, kiedy posiedzenia Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji odbywały się dość często z uwagi na wprowadzane zmiany, jeśli chodzi o pomoc dla Ukrainy czy zabezpieczenia naszych granic. On był cały czas z nami na łączach, dopracowywał wszystkie szczegóły. Jest szczególarzem, bardzo drobiazgowy w pewnych rzeczach. Jeżeli te rzeczy przeniesie do Biura Bezpieczeństwa, jego kadencja będzie udana – stwierdził Piotr Kaleta.
Kaleta zapewniał, że Bartosz Grodecki jest osobą otwartą na dialog, a jednocześnie trzymającą się swoich poglądów. – Dlatego strona rządowa dostaje w jego osobie godnego przeciwnika, ale też partnera, który jest otwarty na rozmowę – zapewniał poseł PiS.
„Najważniejsze będą pierwsze decyzje”
Andrzej Szewiński, poseł Koalicji Obywatelskiej i wiceprzewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej, zapowiedział, że daje nowemu szefowi BBN „czystą kartę”.
– Mam porównanie do poprzednich kadencji i w ostatnim czasie relacje z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego były na dnie. Tam, gdzie sprawy dotyczyły bezpieczeństwa, powinniśmy wykazywać się mądrością, współpracować, a nie było w ogóle takich chęci. Nie może być gorzej niż za czasów profesora Cenckiewicza. Po zmianie mamy nadzieję na deeskalację. Pan minister ma doświadczenie międzynarodowe, jest sprawnym urzędnikiem. Dajemy mu czystą kartę – zapowiedział po nominacji Grodeckiego poseł KO.
Piotr Kaleta dodał, że nowy szef BBN ma szansę poprawić relacje między biurem a Ministerstwem Obrony Narodowej. – Mam nadzieję, że współpraca będzie miała inny wydźwięk. Może w obozie opozycji zrozumieją, że konfrontacja nic nie da, bo jest potrzebna tutaj współpraca – stwierdził poseł PiS.
Zaznaczył też, jakie mogą być pierwsze decyzje ministra Grodeckiego. – To choćby podejście do paskudnego programu SAFE, który w moim przekonaniu rodzi bardzo poważne konsekwencje dla kraju w przyszłości. Minister ma też za zadanie kreowanie nowych pomysłów, jeśli chodzi o obronność kraju, a takie możliwości zdecydowanie są – stwierdził Kaleta.
Andrzej Szewiński uważa z kolei, że kwestia SAFE będzie testem dla nowego szefa BBN.
– Czekamy na stanowisko Bartosza Grodeckiego odnośnie do tego programu. Wiele powiedzą jego pierwsze decyzje. Zobaczymy po nich, jak może układać się współpraca. Bezpieczeństwo kraju jest zbyt ważną kwestią, aby szukać konfliktów – stwierdził wiceprzewodniczący sejmowej komisji.
Czym zajmuje się szef BBN?
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) to urząd pomocniczy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Szef tej instytucji jest m.in. kluczowym, merytorycznym doradcą głowy państwa w sprawach bezpieczeństwa wewnętrznego, zewnętrznego i obronności, reprezentuje Biuro przed innymi organami państwowymi (np. Sejmem, Senatem, Radą Ministrów) oraz w kontaktach międzynarodowych.
Szef BBN stale musi monitorować zagrożenia dla kraju i przekazywać informacje prezydentowi, obsługiwać Radę Bezpieczeństwa Narodowego, a także brać udział w tworzeniu ważnych, strategicznych dokumentów. Opiniuje też inicjatywy legislacyjne i analizuje strategie innowacyjne i modernizacyjne dla wojska oraz służb mundurowych.
