„Wygląda na to, że jedynym zabiegiem, jakiego nie oferowano politykom Platformy Obywatelskiej na ich prywatnym SORze, były porody” – pisze w sieci Jarosław Kaczyński. Prezes PiS nawiązuje do porannej publikacji Zero.pl, w której ujawniliśmy kulisy działania warszawskiego oddziału ratunkowego w Szpitalu Południowym. Politycy władzy korzystali z szybkiej ścieżki do badań, omijając czekających od wielu godzin pacjentów.

- Komplet badań w niespełna kwadrans, do tego poczekalnia w komfortowym saloniku dla VIP. Takimi przywilejami – jak ujawnił w Zero.pl Patryk Słowik – cieszyli się politycy Koalicji Obywatelskiej na SOR w warszawskim Szpitalu Południowym.
- Publikacja wywołała szereg komentarzy, w tym czołowych polityków opozycji.
- Głos w sieci zabrał m.in. Jarosław Kaczyński.
„Wygląda na to, że jedynym zabiegiem, jakiego nie oferowano politykom Platformy na ich „prywatnym” SORze, były porody. To akurat obecny rząd proponuje innym” – stwierdził w portalu X prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Wcześniej na ustalenia Zero.pl zareagował także wspóllider Konfederacji.
„Obecny dziadowski system ochrony zdrowia jest świetny dla lekarzy, bo zarabiają miliony, dla Big Pharmy, bo zarabiają miliardy i dla polityków, bo mają badania poza kolejnością, saloniki VIP i miejsca w radach nadzorczych szpitali. Jest tylko beznadziejny dla pacjentów, którzy za to wszystko płacą i muszą potem umierać w kolejkach. Trzeba w końcu zmienić ten system!” – wezwał Sławomir Mentzen.
Radny-milioner-lekarz, warszawski SOR i specjalne traktowanie polityków KO
Od rana w portalu Zero.pl można przeczytać nowy tekst Patryka Słowika. Dziennikarz w publikacji o warszawskim Szpitalu Południowym ujawnia schemat specjalnego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej na tamtejszym SOR. Z dokumentacji medycznej oraz wypowiedzi niektórych pracowników placówki wynika, że koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk w publicznym szpitalu de facto stworzył przychodnię dla polityków.
To właśnie ten lekarz (bez specjalizacji), radny Ursusa oraz do niedawna członek Koalicji Obywatelskiej na przestrzeni roku zarobił 1,6 mln zł w czterech placówkach medycznych. 28-latek miał przepracować w Warszawskim Szpitalu Południowym średnio 331 godzin miesięcznie. Daje to statystycznie 11 godzin dziennie, dzień w dzień, 365 dni w roku.
W czasie dyżurów – co również wskazaliśmy w Zero.pl – Kacprzyk występował w państwowej telewizji, chwalił się w mediach społecznościowych działalnością polityczną, wizytował także Senat.
