Reklama
Reklama

Reklama

Kto może przemawiać w Sejmie? „Chętnie oddam swój głos minister zdrowia”

Reklama

Reforma regulaminu Sejmu okrzyknięta przez opozycję "lex Bogucki" trafiła pod obrady izby. Przedstawiciele większości rządzącej zapewniali, że doprecyzowanie art. 186 pozytywnie wpłynie na poziom debaty politycznej, za to PiS grzmiało o ograniczaniu praw. Niecodzienną propozycję złożył szef klubu parlamentarnego Konfederacji. – Minister zdrowia ani razu z tej trybuny nie zabrała głosu, a mogłaby się wytłumaczyć z wielu problemów w ochronie zdrowia (...). Chętnie oddam jej swój głos, odstąpię go – powiedział Witold Tumanowicz.

obrady Sejmu
Sejm debatował nad zmianami w regulaminie. (fot. Marcin Obara / PAP)
  • Politycy debatowali w Sejmie nad doprecyzowaniem regulaminu. Nowe propozycje dotyczą zasad zabierania głosu podczas obrad Sejmu. Według autorów projekt ma usprawnić przebieg posiedzeń.
  • Opozycja projekt określiła mianem „lex Bogucki” wymierzony w szefa Kancelarii Prezydenta RP.
  • Podczas debaty większości rządzącej zarzucano uderzenie w równowagę władz.

Reklama

Na sali plenarnej przeprowadzono II czytanie projektu Prezydium Sejmu dotyczącego zmian w Regulaminie Sejmu. Doprecyzowany ma być art. 186 (Udzielenie głosu najwyższym urzędnikom państwowym) – zgodnie z propozycją premier będzie mógł zabierać głos w każdym momencie obrad, ilekroć tego zażąda. Marszałek Sejmu będzie mógł udzielić głosu poza kolejnością prezesowi NIK oraz szefowi Kancelarii Prezydenta, ale nie więcej niż raz w danym punkcie.

Według autorów projekt ma usprawnić przebieg posiedzeń, PiS z kolei nazwał projekt „lex Bogucki”.

– Na przestrzeni 20 lat nie przypominam sobie, czy to było za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego czy Andrzeja Dudy, żeby była taka sytuacja, jak w ostatnich tygodniach. Zbigniew Bogucki poświęcił kilka sekund tematowi, w którym występował, a przez kolejne minuty przypuszczał furiacki i bezczelny atak na rządzących (...). To nie mogło zostać niezauważone – przekonywał Tomasz Głogowski.


Reklama

Premier Tusk zapowiada rewolucję ws. cen paliw. „Jutro na biurku prezydenta”


Reklama

PiS przeciw zmianom w regulaminie

Według posła Koalicji Obywatelskiej doprecyzowanie przepisów ma służyć poprawie debaty w Sejmie. W podobny sposób zachowanie szefa kancelarii prezydenta ocenił Michał Pyrzyk. 

–Podczas ostatnich debat Zbigniew Bogucki zabierał wielokrotnie głos, odbiegając od tematu, nachalnie wygłaszał tezy polityczne narzucone, jak się wydaje, przez opozycję  – dodał poseł PSL. Zupełnie inną optykę miał przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości.

– To zmian ustrojowa i polityczna. Uderza ona w równowagę władz: szef Kancelarii Prezydenta RP występuje w imieniu głowy państwa, a w myśl nowych zasad zostanie pozbawiony repliki do np. fałszywych słów premiera czy innego ministra – mówił Kazimierz Smoliński.


Reklama

Poseł PiS wskazał, że w instrumentarium marszałka Sejmu istnieją wystarczające mechanizmy: upomnienia, przywołania do porządku czy odebranie głosu. 


Reklama

– Regulamin Sejmu nie może być pisany pod jednostkowy przypadek, bo dziś może być tworzone prawo przeciw prezydentowi, jutro przeciw opozycji (...). Sejm jest miejscem prowadzenia, a nie uciszania debaty – kontynuował. 

Grzegorz Braun stracił immunitet. Jest decyzja PE

Tumanowicz wzywa minister zdrowia

Proponowane zmiany krytykowała także Konfederacja, określając je mianem szykany wobec konkretnej osoby.


Reklama

– Z tej trybuny niejednokrotnie wypowiadane były głupoty, ale ograniczenie wolności słowa czy wystąpień konkretnych osób jest niewłaściwe. Co więcej, apeluję z tego miejsca, aby więcej przedstawiciele wielu państwowych instytucji czy z rządu wychodziły i wyjaśniały, jak sprawują swój urząd – powiedział Witold Tumanowicz. 


Reklama

Poseł od razu zaproponował pierwsze nazwisko: Jolanta Sobierańska-Grenda.

– Ani razu minister zdrowia nie zabrała głosu z tego miejsca, a mogłaby tłumaczyć się z problemami z nadwykonań, z oszczędności na diagnostykę (...) jestem nawet za tym, aby przekazać jej mój głos. Chętnie oddam jej swój głos, odstąpię go – powiedział.

Po serii wystąpień przedstawicieli klubów i kół poselskich oraz półgodzinnej debacie wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela ogłosiła, że uchwały ponownie skierowany do komisji regulaminowej, immunitetowej i spraw poselskich „w celu przedstawienia sprawozdania”.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz
Tagi: Sejm

Reklama