Tragiczne doniesienia z dróg. W sobotę wieczorem na Mazowszu, w okolicy Zawiszyna doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem samochodu osobowego oraz ciągnika przewożącego drewno. W wyniku zderzenia śmierć na miejscu poniosła 11-letnia dziewczynka. Kierujący pojazdem ojciec dziecka nie został ranny.

- Do wypadku doszło na drodze krajowej nr 50 w okolicach Zawiszyna.
- Rozpędzone Audi wbiło się w przyczepę z ładunkiem.
- Podróżująca na siedzeniu pasażera dziewczynka zginęła na miejscu.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, pracującej na miejscu tragedii, samochód osobowy najechał na tył przyczepy załadowanej drewnem.
Czytaj także:Paryż: udaremniono zamach przed amerykańskim bankiem. 17-latek zatrzymany
Siła uderzenia była na tyle duża, że wystające elementy ładunku przebiły przednią szybę samochodu i dostały się do wnętrza kabiny pasażerskiej.
Jak podał Miejski Reporter, ślady hamowania sugerują, że osobówka jechała ze znaczną prędkością.
Kierowcy zostali przebadani na miejscu, byli trzeźwi.
– Policjanci dokonali oględzin miejsca wypadku, sprawdzali drogę hamowania po śladach, które pozostały na jezdni. Dane z tych oględzin, także z innej dokumentacji zostaną przesłane do biegłego z zakresu wypadków drogowych. I to on może określić prędkość, z jaką poruszał się dany kierowca –mówi mł. asp. Bartłomiej Śniadała ze stołecznej Komendy Policji w rozmowie z portalem Zero.pl.
– Żaden z kierowców nie został zatrzymany – dodał mł. asp. Śniadała.
W działaniach ratowniczych na drodze krajowej nr 50 brały udział liczne zastępy straży pożarnej, w tym jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Wołomina i Węgrowa. Wspierali ich strażacy ochotnicy z pobliskich miejscowości: Jadowa, Myszadła oraz Łochowa.
Policja pod nadzorem prokuratora prowadzi śledztwo w sprawie okoliczności tego zdarzenia.
Śledczy będą ustalać, z jaką prędkością poruszało się Audi oraz w jakim stanie technicznym był ciągnik przewożący drewno.