Reklama
Reklama
Reklama

Działki niezgody, czyli mieszkańcy vs. gmina. „To tylko i wyłącznie niekorzystne dla nas”

TYLKO NA

Mieszkańcy Sosnowca-Pieńków w gminie Stryków obawiają się zmian w przygotowywanym przez urzędników miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Właściciele działek twierdzą, że mogą przez to mieć ograniczone pole zarządzania terenem a wartość ich nieruchomości spadnie. Gmina przekonuje, że nie prowadzi formalnego „przekształcenia” działek, lecz sporządza plan, który ma określić zasady zagospodarowania terenu.

white-5
Jedna z działek w miejscowości Sosnowiec-Pieńki. (fot. Iwona Nowakowska / Archiwum prywatne)
  • Mieszkańcy Sosnowca-Pieńków protestują przeciwko zapisom przygotowywanego planu zagospodarowania przestrzennego.
  • – Jeżeli te tereny zostaną przekształcone pod linijkę dosłownie, nie biorąc pod uwagę, co się znajduje w rzeczywistości na tym terenie, to my nie możemy na tych działkach zrobić nic jeśli chodzi o jakiekolwiek inwestycje, modernizacje – mówi właścicielka jednej z działek, pani Iwona Nowakowska.
  • Według gminy nie dochodzi do formalnego „przekształcenia” działek, lecz do ustalenia ich przeznaczenia w planie.  „Ustalenie w planie miejscowym przeznaczenia pod zabudowę zagrodową nie ogranicza prawa
    właściciela do sprzedaży, darowizny, dziedziczenia ani obciążenia nieruchomości” – odpowiadają urzędnicy.

Właściciele nieruchomości w Sosnowcu-Pieńkach w gminie Stryków alarmują, że przygotowywany przez samorząd miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego może zmienić zasady korzystania z ich działek. Mieszkańcy obawiają się przede wszystkim, że tereny, na których znajdują się ich nieruchomości, zostaną przeznaczone pod zabudowę zagrodową. Ich zdaniem może to oznaczać ograniczenie możliwości inwestowania i obniżenie wartości działek.

„Absolutny przewrót w filozofii tworzenia planu
ogólnego”

– Wprowadzanie tak radykalnego rozwiązania, to zmiana reguł na ostatnią chwilę. To
nie jest drobna modyfikacja, tylko absolutny przewrót w filozofii tworzenia planu
ogólnego, na którym skorzystałyby tylko te gminy, które najbardziej opieszale
podeszły do obowiązków ustawowych z absolutną niekorzyścią dla indywidualnego
właściciela gruntów o niewielkiej powierzchni – przekonuje pani Iwona Nowakowska, właścicielka jednej z działek w Sosnowcu-Pieńkach.

Mieszkańcy ostrzegali od tygodni. Dzik przewrócił wózek z rocznym dzieckiem

Reklama
Reklama

Sprawa dotyczy siedmiu działek. Pytaliśmy mieszkańców, czy wcześniej próbowali konsultować się z gminą. – Konsultacje w ramach ustawy muszą się odbyć i gmina to robi – mówi Iwona Nowakowska – Nie wiemy, jaki będzie efekt po tych konsultacjach, ale wybieramy się tam po prostu, żeby przekazać nasze niezadowolenie, a wręcz oburzenie, bo jest to tylko i wyłącznie niekorzystne dla nas – mówi.

– Jeżeli te tereny zostaną przekształcone pod linijkę dosłownie, nie biorąc pod uwagę, co się znajduje w rzeczywistości na tym terenie, to my nie możemy na tych działkach zrobić nic, jeśli chodzi o jakiekolwiek inwestycje, modernizacje – dodaje właścicielka działki.

Poprosiliśmy Gminę Stryków o komentarz. Urzędnicy podkreślają, że gmina nie prowadzi formalnego „przekształcenia” konkretnych działek. Trwa jednak procedura uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który ma określić, co będzie można na tych terenach budować i w jaki sposób będzie można je zagospodarować.

Mieszkańcy chcą odwołać burmistrza. Trzecie referendum w ostatnich latach

Gmina odpowiada

Dziś działki nie są objęte planem, a projekt zakłada dla nich funkcję zabudowy zagrodowej. Gmina zapewnia, że nie oznacza to obowiązku zmiany obecnego sposobu użytkowania ani ograniczenia prawa do sprzedaży czy dziedziczenia nieruchomości.

Reklama
Reklama

„Ustalenie w planie miejscowym przeznaczenia pod zabudowę zagrodową nie ogranicza prawa właściciela do sprzedaży, darowizny, dziedziczenia ani obciążenia nieruchomości. Plan miejscowy określa przede wszystkim sposób, w jaki nieruchomość może zostać zagospodarowana i zabudowana” – przekazali nam w piśmie urzędnicy.

Z kolei mieszkańcy nie wątpią w to, że swoją własność będą mogli sprzedać. Obawiają się jednak, że po wprowadzonych przez gminę zmianach zmieni się wycena działek. – Działki stracą na wartości – przekonuje Iwona Nowakowska – Dlatego, że w tej chwili one są szacowane na mniej więcej 170, 180 zł za metr. Jeżeli wejdzie nomenklatura zagrodowa, to działki są w przypadku takiej nomenklatury są około 90 zł za metr. To jest tak, jak miałby pan 100 tys. w banku i po prowadzeniu jakiejś zwariowanej procedury, bank mówi panu – nie, z tych 100 tys. ma pan 50 – dodaje właścicielka działki.

Zapytani przez nas o możliwość kompromisu z mieszkańcami, urzędnicy z gminy Stryków odpowiedzieli:

Reklama
Reklama

„Projekt planu nie jest jeszcze dokumentem obowiązującym, a sama procedura planistyczna nie została jeszcze zakończona. Ewentualny kompromis musi jednak pozostawać w granicach obowiązującego prawa, ustaleń studium oraz stanowisk organów opiniujących i uzgadniających projekt. W szczególności studium wskazuje dla tego obszaru kierunek aktywności rolniczej „R”, który pozwala na wyznaczenie zabudowy zagrodowej, ale nie daje podstaw do wprowadzenia zwykłej zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej” – przekazano w piśmie.

Mieszkańcy 14 września mają spotkać się z burmistrzem Strykowa i przedstawicielami rady miejskiej by omówić sporne kwestie dotyczące statusu działek w miejscowości Sosnowiec-Pieńki.

Źródło: Zero.pl
Przemysław Staciwa
Przemysław StaciwaDziennikarz
Reklama
Reklama